Reklama

Reklama

Kraje Unii "zwracają" nam imigrantów. Niemal tysiąc z nich wróci do Polski

W 2022 roku kraje UE przekazały już Polsce 353 cudzoziemców, zaś 548 kolejnych czeka na ponowne przyjęcie do naszego kraju - wynika z informacji opublikowanych przez polską Straż Graniczną (SG). Chodzi o migrantów, którzy złożyli wnioski o objęcie ochroną międzynarodową na terenie RP, by następnie opuścić Polskę i wyjechać do kolejnych państw Unii.

Jak informuje polska Straż Graniczna, w tym roku państwa członkowskie Unii Europejskiej przekazały już Polsce łącznie 353 cudzoziemców, którzy złożyli wnioski o objęcie ochroną międzynarodową na terenie naszego kraju, a następnie zdecydowali się na jego opuszczenie, udając się do kolejnych krajów UE.

Według danych SG, służby unijnych państw zgłosiły się do Polski o ponowne przyjęcie kolejnych 548 migrantów, którzy złożyli wnioski o ochronę właśnie w naszym kraju. Przeważająca część z nich znajduje się obecnie w Niemczech - to 339 osób. Kolejna, największa grupa, jaka ma trafić do naszego kraju, jest aktualnie we Francji - 49 osób, zaś 33 migrantów przebywa w tej chwili w Szwecji.

Reklama

Straż Graniczna. Kraje UE przekazały Polsce 353 migrantów. Kolejne 548 osób czeka na powrót

Na wschodniej granicy Polski każdego dnia odnotowuje się próby przechodzenia cudzoziemców na terytorium RP, także te nielegalne. Mimo zapory na granicy z Białorusią, Straż Graniczna codziennie informuje o kolejnych osobach, które starają przedostać się na teren naszego kraju.

Tylko we wtorek 55 osób próbowało nielegalnie z terytorium Białorusi dostać się do Polski, zaś od początku 2022 roku pogranicznicy ujawnili ponad 13,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a w samym listopadzie ponad 1,7 tys.

Z kolei od początku wojny w Ukrainie przez granicę z tym krajem do Polski wjechało 7,917 mln osób, a z Polski do Ukrainy wyjechało ponad 6,115 mln. Z wyliczeń wynika, że saldo migracji z Ukrainy do Polski wynosi 1,802 mln.

Czytaj też: Te grupy zapłacą mniej za prąd. Jesteś w jednej z nich?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy