Sikorski powinien bronić Mentzena

Wiktor Świetlik

Wiktor Świetlik

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
2,4 tys.
Udostępnij

Można lubić Konfederację i Sławomira Mentzena albo nie, ale wypowiedzi i pogróżki Andrija Sadowego, mera Lwowa, pod adresem polskiego polityka powinny spotkać się z reakcją naszego MSZ. Powinny, ale się nie spotkają, bo w dzisiejszym polskim życiu publicznym, jeśli obcy biją wewnętrznego przeciwnika, tym lepiej.

Sikorski powinien bronić Mentzena
Sikorski powinien bronić MentzenaZbyszek Kaczmarek / Forum / Tomasz JastrzebowskiReporter

Mentzen pojechał do Lwowa, aby sfotografować się na tle pomnika Bandery i domagać się od Ukraińców zaprzestania promocji ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach. Trudno odmówić mu merytorycznej racji, trudno też nie dostrzec, że jest to przedwyborcze wykorzystywanie nastrojów antyukraińskich części społeczeństwa, co niestety Konfederacja czyni od początku wojny.

Niezbyt mi się to podoba, ale po pierwsze - nie jest to zabronione, po drugie - uważam, że mocny głos przypominający o tych sprawach jest w polskiej polityce potrzebny, byleby nie zdominował debaty i nie sprawił, że zapomnimy, gdzie leży kluczowe zagrożenie. W odpowiedzi mer Lwowa nie tylko nazwał Mentzena "politykiem prorosyjskim", ale także zaczął deliberować nad tym, czy kandydatowi w ogóle wolno wjeżdżać na Ukrainę.

Sytuacja przypomina historię sprzed kilku lat, kiedy Brytyjczycy zatrzymali na lotnisku i nie wpuścili do siebie konserwatywnego publicysty Rafała Ziemkiewicza, powołując się na bałamutne doniesienia "lewicowych aktywistów".

Uważam, że w obu przypadkach polska dyplomacja powinna zareagować ostro. Niestety, nie reaguje, a jej obecny szef drugą z opisywanych sytuacji przyjął z nieskrywaną radością - bo przestał lubić Ziemkiewicza, podobnie jak większość prawicy, z przyczyn politycznych. A najmocniej nie znoszą się ci, którzy kiedyś byli po tej samej stronie.

Dintojra najważniejsza

Przywodzi to na myśl pamiętną scenę z filmu "Żywot Briana", w której żydowscy bojownicy o wyzwolenie spod rzymskiej okupacji owszem, Rzymian nienawidzili, ale jeszcze bardziej nienawidzili bojowników z konkurencyjnej żydowskiej organizacji. Zresztą nie tylko w satyrze tak bywa - podobne mechanizmy opisuje Dostojewski w "Biesach", a w historii powtarzają się one od dawna. Wystarczy wspomnieć polityczne wolty, dintojry i posiłkowanie się - gdy było trzeba - wrogimi Persami przez najbardziej zasłużonych liderów starożytnej Grecji.

Aby unikać takich sytuacji, współczesne państwa wypracowały dwa modele działania - anglosaski i kontynentalny. Model anglosaski opiera się na obyczaju, a kontynentalny na procedurach. Oba jednak zakładają, że państwo przede wszystkim ma bronić swojego obywatela. Dlatego sprzeciwiamy się wieszaniu czy ścinaniu w Azji polskich handlarzy narkotyków, mimo że są handlarzami narkotyków. Nadal pozostają Polakami, choćbyśmy sami chcieli skazać ich na długie lata więzienia.

Panie Sadowy, wolno!

Jak się jednak okazuje, w przypadku przeciwników politycznych zasady te przestają obowiązywać. Im im gorzej, tym lepiej. Dlatego wicenaczelny liberalnej gazety fetuje fakt, że były szef RARS w londyńskim areszcie znalazł się wśród terrorystów i przestępców seksualnych. Dlatego w sprawie pogróżek Sadowego wobec Mentzena nie zająknie się ani nikt z naszej dyplomacji, ani nikt z byłej dyplomacji, czyli z PiS.

Ktoś mógłby powiedzieć, że gdyby sytuacja była odwrotna, Mentzen z kolegami... Może i tak, ale to tylko jeszcze gorzej świadczy o całej sytuacji.

Sprawa ta pokazuje, jak spór krajowy przykrywa dużo poważniejsze kwestie. A najważniejszą z nich jest fakt, że coraz odważniejsze filipiki mera Lwowa nie tylko są w pełni akceptowane przez ukraińskie władze, ale także polskie władze wciąż zbyt często udają, że nie słyszą. A Sadowy to sprytny polityk - jeśli trzeba, potrafi zmienić zdanie i przeprosić. W tej sytuacji jednak wyraźnie widzi, że może sobie pozwolić na coraz więcej, a polski rząd co najwyżej mu przyklaśnie.

Wiktor Świetlik

-----

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Przejdź na