Reklama

Reklama

Wypadek autokaru z Polakami w Rumunii. Są ranni

W miejscowości Moisei w Rumunii doszło do wypadku autokaru z Polakami na pokładzie - donoszą lokalne media. Informację potwierdził rzecznik polskiego MSZ. W wyniku zdarzenia zginął Polak - kierowca pojazdu. Są też osoby ranne.

Informację o wypadku autokaru z polskimi turystami podaje m.in. portal news.ro. Ze wstępnych doniesień wynika, że do zdarzenia doszło we wtorek 5 lipca w miejscowości Moisei w okręgu Maramures w Rumunii

Rumunia. Wypadek autokaru z Polakami. MSZ: Nie żyje kierowca

Portal podaje również informacje o wstępnych okolicznościach. Autokar z Polakami miał nagle zjechać z drogi i uderzyć w budynek, który znajdował się w pobliżu. Pojazdem miało podróżować 51 osób

Informację o wypadku potwierdził rzecznik MSZ Łukasz Jasina. - Był to autokar biura Tourist Track z Krakowa. Na jego pokładzie znajdowało się 49 obywateli Polski. Niestety jeden z nich, kierowca autokaru, zginął - przekazał. 

Reklama

- Siedmiu pozostałych poszkodowanych, będących w stanie niezagrażającym życiu, jest w tej chwili w szpitalach w Rumunii. Oni wszyscy są w kontakcie z tym biurem podróży i z polskim konsulem, który tam zmierza z Bukaresztu - dodał Łukasz Jasina.

Jak podkreślił rzecznik MSZ, biuro podróży ma zapewnić polskim turystom powrót do kraju. - Liczymy na to, że nie będzie już zmian jeśli chodzi o liczbę osób poszkodowanych, ani o powrót tych osób do Polski - zaznaczył i dodał, że o okolicznościach wypadku wiadomo na razie bardzo mało.

Rumunia. Wypadek autokaru z Polakami. Służby: Osiem osób rannych

Inną liczbę poszkodowanych podają rumuńskie media oraz służby. Do szpitali miało trafić osiem osób. Znajdują się obecnie w placówkach w Borsa i Vişeu.

- Osiem osób zostało przetransportowanych do szpitala. Reszta turystów, biorących udział w wypadku, została zabrana autobusem wyznaczonym przez władze lokalne i zostanie zakwaterowana w pensjonacie w okolicy - poinformował w rozmowie z mediami Generalny Inspektor do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych w Rumunii.

W akcji ratunkowej miało brać udział kilka karetek pogotowia, policja, dwa wozy strażackie oraz śmigłowiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy