Rumunia, rosyjski oligarcha i potomek królów. Trwa spór o wybitne dzieło
Rosyjski oligarcha, rząd w Bukareszcie i kontrowersyjny potomek rumuńskiej rodziny królewskiej roszczą sobie prawa do wyjątkowego obrazu "Święty Sebastian" autorstwa El Greco. Dzieło należy obecnie do Dmitrija Rybołowlewa, który chciał je sprzedać. Proces jednak wstrzymano do czasu rozpatrzenia sprawy.

W skrócie
- Rosyjski oligarcha, rumuński rząd oraz potomek rodziny królewskiej toczą spór o obraz El Greco "Święty Sebastian".
- Obraz o wartości 7-9 mln dolarów obecnie należy do rosyjskiego oligarchy Dmitrija Rybołowlewa, który planował jego sprzedaż, lecz aukcja została wstrzymana.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Spór dotyczy obrazu "Święty Sebastian", który wyszedł spod pędzla jednego z najwybitniejszych przedstawicieli sztuki Domenikosa Theotokopulosa, znanego jako El Greco.
Prawa własności do obrazu roszczą sobie rosyjski oligarcha Dmitrij Rybołowlew (prezes AS Monaco), potomek rumuńskiej rodziny królewskiej, a także rząd Rumunii.
Obecnie właścicielem dzieła o wartości od 7 do 9 milionów dolarów jest wspomniany rosyjski miliarder i biznesmen Rybołowlew, który w ostatnim czasie usiłował sprzedać obraz.
Słynny obraz El Greco przedmiotem sporu. Sprzedaż wstrzymana
Organizacją sprzedaży zająć miał się dom aukcyjny Christie's z Nowego Jorku, jednak z uwagi na prawne zawiłości proces ten wstrzymano w lutym 2025 roku. Wtedy to nowe roszczenia zgłosił w sprawie rumuński rząd - opisuje AFP.
Zdaniem władz w Bukareszcie obraz powinien znaleźć się w królewskiej kolekcji sztuki. Z dokumentów, do których dotarła agencja wynika, że Rumunia pozwała firmę, za pośrednictwem której Rybołowlew w 2010 roku dokonał zakupu oryginału.
Co więcej - w sądzie w Nowym Jorku toczy się już inne postępowanie - za prawowitego właściciela dzieła uważa się 76-letni książę Paweł z Rumunii.
Jego ojciec, znany jako Carol Mabrino, (długo uważany za nieślubne dziecko Karola II, nigdy nieuznany za członka rodziny królewskiej) utrzymywał, że "Święty Sebastian" został skradziony przez komunistów.
Zakłada się, że obraz pozostawał w Rumunii do 1947 roku, a następnie "bezprawnie" zabrał go ze sobą, w trakcie podróży na ślub królowej Elżbiety II, król Michał I.
Potomek rodziny królewskiej, rząd Rumunii i rosyjski oligarcha. Trwa walka o "Świętego Sebastiana"
Książę Paweł otwarcie oskarża Michała I o kradzież dzieła sztuki. On sam w kraju został w 2020 roku skazany za handel wpływami i korupcję. Uciekł do Paryża, gdzie się osiedlił. Został aresztowany w 2024 roku na dwa miesiące, po czym wyszedł za kaucją.
W sierpniu 2024 roku rumuński wniosek o ekstradycję został odrzucony.
W 1975 roku Michał I sprzedał obraz francuskiemu handlarzowi Danielowi Wildsteinowi, który później także go sprzedał. Dzieło sztuki kilkukrotnie zmieniało właścicieli.
Rumuński rząd nie ustaje jednak w wysiłkach, by obraz wrócił do kraju.
"Jeśli ten wyjątkowy, historyczny obraz zostanie sprzedany, zanim rozpatrzone będą wnioski rumuńskich władz, doprowadzi to do natychmiastowych i nieodwracalnych szkód dla państwa i naszych obywateli" - pisał na początku 2025 roku ówczesny premier Rumunii Marcel Ciolacu w liście do sądu w Nowym Jorku.
Źródła: AFP, Romania Journal












