Prezydent Gruzji wyliczyła grzechy rządzących. "Rosyjska metodologia"
"Wyrafinowane schematy oszustwa", które miało zostać wykorzystane podczas wyborów parlamentarnych w Gruzji wskazują na "rosyjską metodologię" - stwierdziła w poniedziałek prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili. Jej zdaniem nie jest to zaskoczenie "biorąc pod uwagę stosunki między partią rządzącą a Rosją". Według Zurabiszwili rządzące Gruzińskie Marzenie "ma ludzi od PR, którzy pochodzą z Rosji".

Salome Zurabiszwili uznała wybory parlamentarne w Gruzji za "nielegalne" i naznaczone powszechnymi oszustwami wyborczymi noszącymi znamiona wpływu Rosji.
Według prezydent Gruzji odnotowano przypadki, w których dowody tożsamości z tym samym numerem zostały użyte do zarejestrowania "do 17-20 głosów w różnych regionach".
Zarzuciła również stosowanie bardziej "klasycznych metod" oszustw wyborczych, w tym "kupowanie głosów, wywieranie presji, w szczególności na osoby sprawujące urzędy publiczne, wywieranie presji na rodziny więźniów, którym można obiecać zwolnienie".
Afera po wyborach w Gruzji. Salome Zurabiszwili ujawnia kulisy
- Pieniądze były rozdawane w widoczny sposób w minibusach przy wyjściu z lokali wyborczych - stwierdziła. - Bardzo trudno jest oskarżać rząd i nie jest to moja rola, ale metodologia jest rosyjska - powiedziała w rozmowie z agencją informacyjną AFP.
Zurabishvili wskazała również na pozornie niewiarygodne wyniki głosowania na partię rządzącą w obszarach o znacznej populacji mniejszości etnicznych, takich jak miasto Marneuli.
- W niektórych miastach i wioskach mniejszości etnicznych wyniki wyniosły 97 procent na korzyść Gruzińskiego Marzenia - zaznaczyła, dodając, że w Gruzji "nie widzieli czegoś takiego od czasów stalinowskich".
Wybory parlamentarne w Gruzji. Prezydent: Kradzież naszej przyszłości w Europie
Odnosząc się do manifestacji, do jakich doszło w kraju, powiedziała, że Gruzini "dobrze wiedzą, że nie powinni zagrażać stabilności kraju". - Ale to nie znaczy, że powinniśmy być zadowoleni z siebie i pogodzić się z tą kradzieżą - dodała.
- To kradzież nie tylko naszego głosu... to kradzież naszej przyszłości w Europie - powiedziała proeuropejska prezydent.
Zurabiszwili powiedziała, że Gruzja może powrócić na drogę do członkostwa w UE tylko "jeśli nastąpi zmiana polityki".
Wezwała do "wyraźnej woli ze strony władz, aby uznać część oszustwa, zaakceptować i natychmiast obiecać lub wdrożyć anulowanie przepisów dotyczących zagranicznych agentów, osób LGBTQ".
- Istnieje kilka ustaw, które zmieniają ten kraj w reżim w stylu rosyjskim - skwitowała.
Gruzja. Zamieszanie po wyborach parlamntarnych
Według oficjalnych informacji Centralnej Komisji Wyborczej w zakończonych wyborach parlamentarnych wygrała partia Gruzińskie Marzenie. Ugrupowanie, które rządzi w kraju od blisko 12 lat zdobyło 54,23 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazła się opozycyjna "Koalicja na rzecz Zmian", która otrzymała 10,8 proc. głosów, a podium z wynikiem 10,1 proc. zamknął "Ruch Jedności Narodu".
Opozycja i prozachodnia prezydent nie uznają tych wyników.
W poniedziałek wieczorem tłum protestujących zebrał się przed budynkiem parlamentu w stolicy kraju - Tbilisi. Podczas manifestacji głos zabrał jeden z liderów gruzińskiej opozycji Giorgi Waszadze, który ogłosił że siły opozycyjne będą domagać się powtórzenia wyborów parlamentarnych.
Jak dodał, miałyby one zostać przeprowadzone pod zwierzchnictwem "międzynarodowej administracji".
Źródło: AFP
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!