Reklama

Reklama

Orban odwiedził Trumpa. "Wspaniale było spędzić czas z moim przyjacielem"

"Wspaniale było spędzić czas z moim przyjacielem" - oświadczył Donald Trump po spotkaniu z premierem Węgier. Były prezydent USA przyjął Viktora Orbana w swoim ekskluzywnym ośrodku golfowym koło Nowego Jorku. Wizyta szefa węgierskiego rządu związana jest z konserwatywnym szczytem w Dallas, w którym obaj politycy mają zabrać głos. Udział Orbana wywołał jednak kontrowersje.

Donald Trump wyraził radość ze spotkania z Viktorem Orbanem. Były prezydent USA powiedział, że wraz z szefem węgierskiego rządu omawiali wiele interesujących tematów. "Niewiele osób wie tak dużo o tym, co się dzisiaj dzieje" - stwierdził były przywódca Stanów Zjednoczonych. Trump wspomniał także o kwietniowym "wielkim zwycięstwie wyborczym" premiera Węgier.

Viktor Orban w USA. Jedzie na konserwatywny szczyt

Orban gościł w Trump National Golf Club Bedminster w stanie New Jersey niedaleko Nowego Jorku, lecz jego wizyta w USA związana jest ze szczytem Conservative Political Action Conference, który ma odbyć się w Dallas w Teksasie. 

Reklama

Premier Węgier przemówi tam w czwartek, zaś Donald Trump zabierze głos w sobotę.

Premier Węgier: Chcemy zapobiec przekształceniu się Węgier w kraj "mieszany rasowo"

Uczestnictwo Viktora Orbana w szczycie wywołało krytykę, ponieważ premier Węgier wygłosił niedawno kontrowersyjne słowa na temat imigrantów. Podczas swojego przemówienia z 23 lipca w Rumunii szef rządu ocenił, że "międzynarodowa radykalna lewica wmawia nam, że Europa z natury zaludniona jest przez ludzi różnych ras".

- Mamy świat, w którym Europejczycy mieszają się z przybywającymi spoza Europy. I to jest świat mieszanych ras. Ale jest też inny świat, nasz świat: gdzie Europejczycy mieszają się ze sobą nawzajem, przeprowadzają się, pracują. Na przykład my w Basenie Karpackim nie jesteśmy mieszaną rasą. Jesteśmy mieszanką ludzi mieszkających w swojej europejskiej ojczyźnie. Dlatego zawsze uważałem - jesteśmy gotowi mieszać się ze sobą, ale nie chcemy być ludźmi rasy mieszanej - przekonywał Orban, cytowany przez agencję Reutera.

Współpracownicy opuszczają Orbana

Na przemówienie Orbana stanowczo zareagowała współpracująca z nim przez lata Zsuzsanna Hegedus. W oświadczeniu wydanym przez portal hvg.hu Hegedus napisała, że jego słowa to narracja przypominająca propagandę nazistowską, prezentowaną przez bliskiego współpracownika Adolfa Hitlera, Josepha Goebbelsa. W jej opinii słowa Orbana były rasistowskie i niedopuszczalne. Oświadczyła także, że kończy współpracę z węgierskim premierem.

Viktor Orban stwierdził jednak, że oskarżenia Hegedus były bezpodstawne, a rząd w Budapeszcie prowadzi "politykę zerowej tolerancji wobec antysemityzmu i rasizmu".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy