Kazachstan: Zginęło ponad 160 osób, kilkaset jest w szpitalu. Papież apeluje o dialog
164 osoby zginęły podczas zamieszek w Kazachstanie, a 719 przebywa w szpitalach. Wśród ofiar jest troje dzieci. W piątek prezydent kraju wydał rozkaz strzelania do "terrorystów" bez ostrzeżenia tak, aby zabić. Ponad 130 osób trafiło do aresztów. Są oni podejrzani o popełnienie "szczególnie ciężkich przestępstw". Jak informują media, zatrzymano prawie sześć tysięcy osób. W Kazachstanie są już znaczne siły rosyjskie, wysłane tam w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. O zgodę społeczną, dialog i sprawiedliwość w tym kraju zaapelował papież Franciszek.

Według kazachskiego resortu zdrowia od początku zamieszek, które wybuchły 2 stycznia, 103 osoby zginęły w mieście Ałmaty, w regionie Kyzyłorda - 21 osób, w obwodzie żambylskim - 10 osób, w rejonie Ałmaty - 8 osób.
Wśród ofiar śmiertelnych jest troje dzieci - dwaj chłopcy w wieku 11 i 15 lat oraz 4-letnia dziewczynka.
Ministerstwo zdrowia informuje także, iż 2265 osób zwróciło się w czasie zamieszek o pomoc medyczną. W szpitalach przebywa 719 osób, z czego 83 są w stanie ciężkim.
W piątek w przemówieniu do narodu prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew oświadczył, że dał organom ochrony prawa i armii rozkaz strzelania do "terrorystów" - jak określił protestujących - bez ostrzeżenia tak, aby zabić.
Powiedział, że "terroryści" nadal niszczą mienie i używają broni. Oskarżył przy tym "tak zwane niezależne media" i "zagranicznych działaczy" o przyczynienie się do tragedii w jego kraju.
Ponad 130 osób aresztowanych
- W związku z podejrzeniami o popełnienie szczególnie ciężkich przestępstw 134 osoby umieszczono w tymczasowych aresztach śledczych - powiedział Turgumbajew na antenie kanału telewizyjnego Chabar-24.
Telewizja Chabar-24 poinformowała także, iż organy ścigania zatrzymały podczas zamieszek w sumie 5969 tys. osób, a "wielu z nich to obcokrajowcy".
Dodano, że wszczęto 125 śledztw przedprocesowych w sprawie stosowania przemocy wobec urzędników państwowych, chuligaństwa, morderstw, a także rozbojów i kradzieży.
Protesty w Kazachstanie [ZDJĘCIA]
W niedzielę, 2 stycznia w Kazachstanie wybuchły protesty przeciwko podwyżkom cen gazu. Tłumy ludzi wyszły na ulice miasta Ałmaty. Z czasem manifestacje przybrały charakter polityczny. Demonstranci zajmowali budynki administracji rządowej oraz przejęli kontrolę nad lotniskiem. Kazachskie MSW poinformowało, że w związku z zamieszkami zatrzymano ponad 3800 osób. Co najmniej 26 protestujących zginęło.











"Siły pokojowe" z Rosji dotarły do Kazachstanu
Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło w niedzielę, że w Kazachstanie są już znaczne siły rosyjskie, wysłane tam w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. "Jednostki kontyngentu pokojowego zaczęły wypełniać zadania ochrony ważnych obiektów w Kazachstanie" - podało MON w Moskwie.
"Jednostki z rosyjskiego kontyngentu pokojowego, które wcześniej przybyły na terytorium Republiki Kazachstanu, zaczęły wypełniać przydzielone zadania ochrony ważnych obiektów - lotnisk i kluczowych obiektów infrastruktury społecznej" - napisał rosyjski resort w komunikacie.
Uściślono, że rosyjski sprzęt i personel wojskowy przez całą dobę był transportowany z Rosji do Kazachstanu 70 samolotami Ił-76 i pięcioma An-124.
Ponadto, według rosyjskiego resortu, trwa nadal przenoszenie do Kazachstanu jednostek sił powietrznych i 45. Samodzielnej Brygady Specnazu Wojsk Powietrznodesantowych.
"Wojska powietrznodesantowe ze standardowym wyposażeniem i uzbrojeniem latają wojskowymi samolotami transportowymi z lotnisk w rejonie Moskwy i Iwanowa na lotniska Żetygen i Ałmaty" - podał rosyjski MON.
6 stycznia prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew poprosił Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) o wsparcie wojskowe w celu stłumienia protestów w kraju, które wybuchły w następstwie podwyżek cen paliw.
Swoje "siły pokojowe" do Kazachstanu, oprócz Rosji, wysłały także Armenia, Białoruś, Tadżykistan i Kirgistan.
Jak podkreśla rosyjskie MON w komunikacie, "głównymi zadaniami sił pokojowych będzie ochrona ważnych obiektów państwowych i wojskowych, pomoc siłom porządku publicznego Republiki Kazachstanu w ustabilizowaniu sytuacji i przywróceniu jej na drogę porządku prawnego".

Papież apeluje o zgodę społeczną
O zgodę społeczną, dialog i sprawiedliwość w Kazachstanie zaapelował w niedzielę papież Franciszek.
Zwracając się do wiernych zebranych na placu Świętego Piotra na modlitwie Anioł Pański papież powiedział: "Przyjąłem z bólem wiadomość o tym, że doszło do ofiar podczas protestów, jakie wybuchły w minionych dniach w Kazachstanie".
- Modlę się za nie i za ich rodziny. Pragnę, aby jak najszybciej odnaleziono zgodę społeczną poprzez poszukiwanie dialogu, sprawiedliwości i dobra wspólnego - mówił Franciszek.
- Zawierzam naród Kazachstanu opiece Matki Bożej, królowej pokoju z Oziornoje - dodał, przywołując nazwę sanktuarium maryjnego na północy kraju.