Katastrofa w Lizbonie. Wskazano prawdopodobną przyczynę tragedii
Zerwanie liny umożliwiającej przemieszczanie się po szynach kolejki Gloria w Lizbonie było prawdopodobnie przyczyną wypadku, w którym zginęło 16 osób, a 24 zostało rannych - wynika z pierwszych ustaleń śledczych. Na 9 godzin przed wypadkiem kontrola stanu technicznego liny nie wykazała żadnego defektu.

W skrócie
- Zerwanie liny kolejki Gloria w Lizbonie doprowadziło do tragicznego wypadku, w którym zginęło 16 osób, a 24 zostały ranne.
- Na 9 godzin przed katastrofą przeprowadzono kontrolę techniczną, która nie wykazała żadnych usterek.
- Trwa śledztwo, zarówno policyjne, jak i wewnętrzne firmy Carris, mające na celu wyjaśnienie szczegółowych przyczyn tragedii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W rozmowie z PAP, proszące o anonimowość osoby mające dostęp do miejsca wypadku przekazały, że potwierdzono zerwanie liny nośnej kolejki. Od środy wieczorem w pobliżu stołecznego Placu Restauradores, gdzie doszło do awarii, trwały czynności w celu ustalanie przyczyn.
Wątpliwości co do bezpośredniej przyczyny tragedii nie ma były przewodniczący Portugalskiej Izby Inżynierów, Carlos Mineiro Alves. Jego zdaniem pękła lina ciągnąca, dzięki której kolejka przemieszczała się.
Kolejka w Lizbonie przeszła kontrolę techniczną tuż przed tragedią
Alves w rozmowie z telewizją SIC zaznaczył jednak, że konieczne będzie przeprowadzenie rzetelnego śledztwa. Ujawnił on, że przeprowadzona na 9 godzin przed wypadkiem kontrola stanu technicznego liny nie wykazała żadnego defektu.
W czwartek wieczorem Pedro de Brito Bogas, szef spółki Carris odpowiedzialnej za miejski transport, w tym m.in. kolejkę linowo-terenową Gloria, zapowiedział uruchomienie wewnętrznego śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy.
Katastrofa kolejki w Lizbonie
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę po 18.00, kiedy kolejka wypadła z szyn, uderzając w jeden z budynków w pobliżu Placu Restauradores. Zginęło 16 osób, a 24 zostały ranne, choć od chwili wypadku w przekazach medialnych pojawiają się różne liczby (niektóre źródło podają informację 22 rannych).
Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel Niemiec, który podróżował kolejką z dzieckiem i jego matką. Kobieta trafiła do szpitala w stanie ciężkim, a chłopca uratował policjant, który przybył na miejsce zdarzenia jako jeden z pierwszych.
Mundurowy z wydziału śledczego policji w Lizbonie wyciągnął dziecko spod gruzów i przekazał medykom. Mimo opieki lekarzy, chłopiec nie chciał opuścić policjanta, któremu zawdzięcza życie. Policjantowi zapewniono opiekę psychologiczną.












