Amerykański ekspert ma radę dla Polski. Przypisuje nam kluczową rolę
W świecie postamerykańskim polski parasol nuklearny mógłby pomóc w zabezpieczeniu wschodniej flanki Europy - twierdzi Dalibor Rohac. Ekspert w American Enterprise Institute jest przekonany, że po zwycięstwie Donalda Trumpa władze w Warszawie powinny postarać się o otrzymanie broni atomowej.

W rozmowie z brytyjskim magazynem "The Spectator" analityk poproszony został o komentarz do ewentualnych konsekwencji zwycięstwa w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA Donalda Trumpa. Jak podkreślił Rohac, zwycięstwo kandydata Republikanów całkowicie odmieni relacje międzynarodowe Stanów Zjednoczonych z krajami Europy.
- Nie ma złagodzenia sytuacji dla Europy. Trump nie będzie "twardy" wobec Rosji i nie będzie zainteresowany wzmocnieniem NATO. Były prezydent nazwał Sojusz przestarzałym i że myśli o jego opuszczeniu - stwierdził.
Zdaniem eksperta, będzie to jasny sygnał dla Polski, która "stanie się kolejnym celem Federacji Rosyjskiej". Jak dodał, władze w Warszawie będą musiały znacząco zwiększyć swoje bezpieczeństwo, ponieważ nie będą mogły już polegać na pomocy Stanów Zjednoczonych.
Według Dalibora Rohaca najlepszym rozwiązaniem będzie formalne porozumienie z Francją i Wielką Brytanią w sprawie udostępnienia broni nuklearnej.
- W świecie postamerykańskim polski parasol nuklearny mógłby pomóc w zabezpieczeniu wschodniej flanki Europy. Zapewniłoby to także alternatywny sposób gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy po zakończeniu działań wojennych, zwłaszcza jeśli członkostwo w NATO nie będzie już wchodzić w grę - podkreślił.
- W istocie nuklearna Polska byłaby odpowiedzią na odwieczny problem europejskiej geopolityki, jak zapobieżenie dążeniu Niemiec i Rosji do dominacji na kontynencie euroazjatyckim - dodał.
Jakub Kumoch: Polska zainteresowana uczestnictwem w programie Nuclear Sharing
Temat rozmieszczenia broni nuklearnej w Polsce pojawił się już w październiku 2022 roku. Wówczas to szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch poinformował, że nasz kraj chętnie wziąłby udział w programie Nuclear Sharing polegającym na dzieleniu się bronią atomową przez kraje Europy.
- Uważamy, że Rosja swoją agresją na Ukrainę unieważniła pakt NATO-Rosja z 1997 roku. Polska jest zainteresowana uczestnictwem w programie Nuclear Sharing - oświadczył.
Na deklarację ze strony Polski zareagował m.in. rzecznik Departamentu Stanu USA Vedant Patel, który stwierdził, że "Stany Zjednoczone nie prowadzą obecnie negocjacji z Polską w sprawie możliwego rozmieszczenia broni atomowej". Jednocześnie amerykański urzędnik podkreślił, że tego typu działania nie są brane pod uwagę względem jakiegokolwiek kraju, który dołączył do NATO po 1997 roku.
Obecnie w programie udostępniania amerykańskiej broni w ramach NATO udział bierze pięć krajów: Belgia, Niemcy, Włochy, Holandia i Turcja. Szacuje się, że ewentualnego wykorzystania gotowych jest od 150 do 200 głowic nuklearnych.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!