Magdalena Biejat została wybrana na kandydatkę Lewicy poprzez aklamację.
Konwencja ugrupowania rozpoczęła się od przemówienia Krzysztofa Gawkowskiego. Minister przekonywał, że klub nie miał wątpliwości, że aby "zawalczyć o lepszą Polskę", partia musi wystawić własną kandydatkę. Stwierdził, że wybór prezydenta będzie miał fundamentalne znaczenie dla przyszłości państwa.
- Czy będzie to chłopak z siłowni, czy będzie to chłopak z pałacu? Ja wierzę w to, że będzie to dziewczyna z sąsiedztwa - mówił.
Oficjalnej zapowiedzi Magdaleny Biejat jako kandydatki na urząd prezydenta Rzeczypospolitej dokonała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
- Dziś przed nami wielkie, ważne wyzwanie, wybory prezydenckie. I dziś z nami jest polityczka, która jest uosobieniem wartości Lewicy, która niejeden raz pokazała, że nie boi się ciężkiej, żmudnej pracy - mówiła minister.
Magdalena Biejat kandydatką Lewicy na prezydenta: Będziemy walczyć o wynik
- Jestem bardzo dumna i bardzo szczęśliwa, że mogę reprezentować Lewicę w najbliższych wyborach prezydenckich. Przed nami ogrom pracy i jestem na tę pracę gotowa - powiedziała Magdalena Biejat, rozpoczynając swoje przemówienie.
Kandydatka obiecała walkę o ideały i o ludzi, ale również o pozytywny dla ugrupowania rezultat wyborów. - Będziemy walczyć o wynik - zadeklarowała.
Biejat zapowiedziała, że "zjedzie cały kraj" i będzie spotykać się z Polkami i Polakami. - Pokażemy, że tam, gdzie inni spisują nas na straty, my potrafimy wygrywać - mówiła.
- Muszę się wam do czegoś przyznać, nie lubię się kłócić - przekonywała kandydatka Lewicy, wyjaśniając że podczas swojej prezydentury będzie poszukiwała kompromisów i porozumienia.
Magdalena Biejat podkreślała, że będzie gwarancją naprawy systemu sprawiedliwości i będzie stawiać na "sprawne opiekuńcze państwo, w centrum którego zawsze jest człowiek".
Jak wskazała, największą bolączką społeczną w Polsce jest obecnie kryzys mieszkaniowy, do rozwiązania którego może przyczynić się budowa przez samorządy mieszkań na tani wynajem.
- Moja kadencja to ostateczne rozwiązanie problemu mieszkalnictwa w Polsce - zadeklarowała Biejat, dodając że do osiągnięcia tego wykorzysta prezydencką inicjatywę ustawodawczą.
Magdalena Biejat o bezpieczeństwie Polski: Nie tylko silna armia
Dużo czasu wicemarszałek poświęciła również kwestii bezpieczeństwa. Zaproponowała, by wszyscy kandydaci na prezydenta podpisali porozumienie mówiące m.in. o utrzymaniu obecnego poziomu inwestycji w zbrojenia.
Biejat wskazała też na bezpieczeństwo wewnętrzne, mówiąc że dotyczy ono nie tylko silnej armii, ale również m.in. zapewnienia dobrej publicznej ochrony zdrowia czy rozwoju rolnictwa.
- Państwo z silną armią, ale bez mocnej dobrej publicznej ochrony zdrowia, to jest papierowy tygrys, kolos na glinianych nogach. Edukacja na wysokim poziomie, innowacyjność naszej gospodarki, nauki i przemysłu, krótkie łańcuchy dostaw dla polskiego rolnictwa, sprawny transport publiczny, godna zaufania ochrona zdrowia - to są żelazne składowe naszego bezpieczeństwa - wymieniała Magdalena Biejat.
Kandydatka Lewicy mówiła o konieczności zachowania silnej pozycji Polski w Unii Europejskiej. Stwierdziła, że zapewnia ona gwarancję rozwoju. - Nie musimy wybierać między flagą Polski i Unii Europejskiej. Potrzebujemy ich obu - przekonywała.
Magdalena Biejat orzekła, że "tylko wspólnie" Europa będzie w stanie stawić czoła autorytarnym reżimom, kryzysowi migracyjnemu i katastrofie klimatycznej. - Stać nas na to wszystko i mamy odwagę, aby w końcu mieć Polskę z naszych marzeń - podsumowała swoje wystąpienie kandydatka Lewicy.
Wybory prezydenckie 2025. "Nadszedł czas na prezydenta, który ma lewicowe wartości"
"Rok w rządzie pokazał, że Lewica jest skuteczna - ale nie spoczywamy na laurach. W kontrze do prawicowych kandydatów nadszedł czas na prezydenta, który ma lewicowe wartości w sercu" - napisano w zapowiedzi niedzielnej konwencji w mediach społecznościowych Lewicy.
Ugrupowanie jako jedno z ostatnich, obecnych w Sejmie, wskazało swojego kandydata na prezydenta w przyszłorocznych wyborach. Pod koniec listopada Robert Biedroń ujawnił jedynie, że Lewica "ma kandydatkę", sugerując że partia postawi na kobietę.
Wskazywał na to również minister Dariusz Wieczorek, który już w grudniu na antenie Polsat News przekonywał, że "kandydatek jest sporo".
Informacja o wyborze Magdaleny Biejat pojawiła się w mediach już na początku grudnia. Wówczas została jednak zdementowana przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika.
- Dementuję. Decyzja o kandydacie Lewicy na prezydenta jeszcze nie zapadła. W grze cały czas jest kilka nazwisk - pisał przedstawiciel ugrupowania, wskazując że wybór dokonany zostanie podczas Rady Krajowej zwołanej na 15 grudnia.
Wybory prezydenckie 2025. Coraz szersze grono kandydatów
Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że Lewica bierze pod uwagę kandydaturę Roberta Biedronia czy Włodzimierza Czarzastego. "W grze" pozostawało również nazwisko minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.
Niewykluczone, że świeżo wyłoniona kandydatka ugrupowania nie będzie jedynym lewicowym pretendentem do Pałacu Prezydenckiego. Decyzji nie ogłosiła jeszcze partia Razem, gdzie trwać mają wybory wewnętrzne. - Kiedy je zamkniemy, to nowe władze partii będą podejmowały decyzje, m.in. dotyczące wyborów prezydenckich - wskazał na antenie Polsat News Adrian Zandberg.
Lewica jest szóstą siłą polityczną, która przedstawiła swojego kandydata w wyborach na urząd prezydenta. Wcześniej start ogłosili: Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska), Karol Nawrocki (obywatelski kandydat z poparciem Prawa i Sprawiedliwości), Szymon Hołownia (Polska 2050), Sławomir Mentzen (Konfederacja), Marek Woch (Ogólnopolska Federacja "Bezpartyjni i Samorządowcy") i Marek Jakubiak (Wolni Republikanie).
Kim jest Magdalena Biejat?
Magdalena Biejat urodziła się 11 stycznia 1982 roku w Warszawie. Ukończyła socjologię na Uniwersytecie w Grenadzie i studia podyplomowe z zarządzania organizacjami pozarządowymi na Collegium Civitas w Warszawie i w Instytucie Studiów Politycznych PAN.
Z polityką związała się w 2015 roku, wstępując do Partii Razem. W Sejmie znalazła się w 2019 roku, startując z ramienia SLD. Trzy lata później u boku Adriana Zandberga została współprzewodniczącą Lewicy Razem.
W 2023 roku, reprezentując Nową Lewicę, uzyskała mandat do Senatu. 13 listopada wybrano ją na wicemarszałka tej izby.
W ostatnich wyborach samorządowych kandydowała na prezydenta Warszawy, uzyskując trzecie miejsce i zdobywając 12,86 proc. głosów.
W październiku Magdalena Biejat zdecydowała się na opuszczenie Lewicy Razem, pozostając jednocześnie w klubie Lewicy.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

















