Walczyli na gorącym odcinku frontu. Teraz Ukraińcy mają z nimi problem
Rząd Korei Południowej zaoferował, że przyjmie pojmanych przez Ukraińców północnokoreańskich żołnierzy, jeśli ci wyrażą chęć osiedlenia się w ich kraju. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że jest w stanie zapewnić im ochronę i wsparcie, jednak wszystko zależy od "osobistych intencji" jeńców.

- Jeśli ich zamiar ucieczki (braku chęci powrotu do Korei Północnej - przyp. red.) jest jasny, musimy oczywiście zaakceptować ich jako obywateli Korei Południowej i podjąć niezbędne kroki zgodnie z przepisami konstytucyjnymi - zadeklarował podczas środowej sesji parlamentu minister spraw zagranicznych Korei Południowej, Cho Tae-yul.
Szef MSZ wskazał, że najważniejszym czynnikiem decydującym o przyszłości dwóch żołnierzy schwytanych przez ukraińskie wojsko podczas walk w obwodzie kurskim, są ich intencje. - W związku z tym, że nie są jeszcze stuprocentowo przekonani, wierzymy, że stopniowo sprawa zacznie stawać się jaśniejsza - mówił.
Korea Południowa chce przyjąć północnokoreańskich jeńców
Cho Tae-yul poinformował, że rząd poprzez "różne kontakty" pracuje nad potwierdzeniem chęci północnokoreańskich jeńców do przeprowadzki do Korei Południowej. Wcześniej resort spraw zagranicznych oświadczył, że rząd jest w stanie zapewnić im ochronę i wsparcie, w oparciu o przepisy dotyczące wszystkich obywateli KRLD, którzy uciekają przed reżimem Kim Dzong Una.
Zgodnie z ustaleniami Konwencji genewskich, w przypadku gdyby pojmani żołnierze wyrazili chęć powrotu do domu, Ukraina ma obowiązek zapewnić im taką możliwość. Na początku lutego ambasador Ukrainy w Seulu Dmytro Ponomarenko przekazał jednak w rozmowie z The Korea Times, że Kijów jest otwarty na przekazanie pojmanych żołnierzy krajom trzecim.
- Biorąc pod uwagę zagrożenie życia i wolności północnokoreańskich żołnierzy w przypadku ich repatriacji do KRLD, jeśli odmówią powrotu (do KRLD - przyp. red.), jesteśmy otwarci na dialog z partnerami międzynarodowymi - powiedział.
Ponomarenko wskazał również, że Kijów jest otwarty na rozmowy w tej sprawie z Seulem. Możliwość podjęcia negocjacji z Pjongjangiem ambasador nazwał natomiast "bardzo delikatną kwestią" i odmówił udzielenia informacji na ten temat.
Żołnierze z Korei Północnej schwytani w obwodzie kurskim
Dwaj północnokoreańscy żołnierze zostali schwytani podczas walk w obwodzie kurskim w styczniu. Kijów uznał to za niepodważalny dowód na to, że KRLD zaangażowała się w walki po stronie Rosji. Wołodymyr Zełenski powiadomił, że obaj mężczyźni zostali ranni i otrzymali pomoc medyczną.
Jak donosi południowokoreańska agencja Yonhap, jeden z jeńców wyraził chęć osiedlenia się w Korei Południowej. Wskazał jednak, że jest tego pewny "na 80 procent".
Według ukraińskich mediów, jesienią ubiegłego roku Korea Północna wysłała do Rosji nawet 12 tys. żołnierzy, którzy zostali rozmieszczeniu w obwodzie kurskim. Wywiad Korei Południowej informował, że w walkach zginęło co najmniej 300 z nich, a 2700 odniosło rany. Pod koniec stycznia Siły Operacji Specjalnych Ukrainy powiadomiły, że oddziały KRLD zostały wycofane z frontu ze względu na ogrom poniesionych strat.
Źródło: Yonhap, The Korea Times, The Kyiv Independent
---
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!