Próby zamachu na prezydenta Ukrainy zostały udaremnione przez przeciwników wojny w szeregach rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB, otwiera się w nowym oknie), którzy przekazali Ukraińcom ostrzeżenie - twierdzi brytyjski "The Times".
Grupa Wagnera chce zabić Wołodymyra Zełenskiego
Najemnicy z grupy Wagnera w Kijowie ponieśli straty podczas swoich prób zamachu i podobno byli zaniepokojeni tym, jak dokładnie Ukraińcy przewidzieli ich ruchy - pisze "The Times". Źródło bliskie grupie Wagnera powiedziało, że to było "przerażające", jak dobrze poinformowana okazała się ochrona Zełenskiego, otwiera się w nowym oknie.
Grupa Wagnera, otwiera się w nowym oknie, która ma czyhać na życie prezydenta Ukrainy to wojskowa, powiązana z rosyjskim wywiadem organizacja, założona w 2014 roku. Dzięki niej Rosja, otwiera się w nowym oknie nieoficjalnie próbuje zwiększać swoje wpływy w różnych regionach świata. Powszechnie uważa się ją za wyjątkowo bezwzględną i brutalną w swoich metodach.
Próby zamachu na Zełeńskiego. "Najemnicy pod silną presją"
W sobotę na obrzeżach Kijowa udaremniono inną próbę zamachu na życie Zełenskiego. Ukraińskie służby poinformowały, że grupa czeczeńskich zamachowców została "wyeliminowana", zanim zdołała dosięgnąć prezydenta.
Jak twierdzi "The Times", najemnicy z grupy Wagnera nie wiedzieli o czeczeńskich zamachowcach, ale będąc od sześciu tygodni w Kijowie i śledząc ruchy 24 wysokiej rangi ukraińskich celów, przeprowadzili własne próby zamachów. Grupie kazano czekać na przybycie rosyjskich sił specjalnych Specnaz, które miały zapewnić im bezpieczne wyjście z Kijowa po zakończeniu zamachów. Uważano, że szturm na Kijów umożliwi zakończenie misji, ale w sytuacji, gdy kolumna rosyjskich czołgów utknęła pod miastem, tempo ataku było wolniejsze niż oczekiwano.
Rosja ma "listę osób do zabicia"
Najemnicy znaleźli się pod silną presją Moskwy, otwiera się w nowym oknie, aby przyspieszyć działania, co miałoby pozwolić na ogłoszenie widocznego sukcesu i podobno zamierzają w ciągu kilku dni dokonać 24 zabójstw z "listy osób do zabicia". Źródło bliskie najemnikom w Kijowie twierdzi, że pomimo utraty części grupy w nieudanych operacjach w tym tygodniu, nadal jest ich w Kijowie prawie 400.
"Wystarczy, że jednemu z nich się poszczęści i wszyscy wracają do domu z nagrodą" - mówi cytowane przez "The Times" źródło. Uważa się, że najemnicy opracowali już plany kolejnej próby zamachu na życie prezydenta Ukrainy przed weekendem.















