Reklama

Reklama

Afganistan: Masud wybaczy talibom w zamian za pokój i bezpieczeństwo

Syn legendarnego przeciwnika talibów jest gotów nawiązać dialog z islamistami, którzy przejęli władzę w Afganistanie w zamian za pokój i utworzenie nowego rządu - poinformowała telewizja Al-Arabija. Ahmad Masud kontroluje część terytorium kraju i - jak twierdzi - "ma zapasy broni i amunicji". Dodał, że jeśli islamiści odrzucą jego propozycję, wojny "nie da się uniknąć". W niedzielę talibowie poinformowali na Twitterze, że kilkuset ich bojowników zostało wysłanych do Doliny Pandższeru, obszaru Afganistanu kontrolowanego przez mudżahedinów.

Ahmad Masud, syn zabitego w 2001 roku przywódcy mudżahedinów i Sojuszu Północnego Ahmada Szaha Masuda, oświadczył w niedzielę w rozmowie z telewizją Al-Arabija, że jest gotów nawiązać dialog z talibami. Według saudyjskiej telewizji Masud powiedział także, że jest skłonny wybaczyć talibom zamordowanie jego ojca, jeśli zapewnią w Afganistanie pokój i bezpieczeństwo. Wezwał do utworzenia rządu, w którym islamiści mieliby swój udział. Podkreślił jednocześnie, że nie zamierza oddać im kontrolowanych przez siebie terenów.

Dodał, że jeśli islamiści odrzucą jego propozycję, to wojna będzie "nieunikniona".

Reklama

Talibowie zmierzają do Doliny Pandższeru

Talibowie poinformowali w niedzielę na Twitterze, że kilkuset ich bojowników zostało wysłanych do Doliny Pandższeru. Według islamistów, mudżahedini odmówili przekazania swoich terytoriów "w pokojowy sposób".

Ojcem Masuda był Ahmad Szah Masud słynny przywódca Sojuszu Północnego, grupy bojówek walczących z sowiecką inwazją, uczestniczących w wojnie domowej z postkomunistycznym rządem Mohameda Nadżibullaha, a następnie w konflikcie z talibami. Został zamordowany kilka dni przed atakami terrorystycznymi w USA z 11 września 2001 roku. Sojusz Północny był jednym z sojuszników wojsk amerykańskich podczas interwencji w Afganistanie rozpoczętej w tym samym roku.

Afganistan: Talibowie torturują i zabijają. "To jest czas wojny"

W środę na łamach "Washington Post" oznajmił, że kontroluje część terytorium Afganistanu i zamierza walczyć z talibami. Zaapelował też do USA o pomoc. "Piszę z Doliny Pandższeru, gotowy do pójścia w ślady mojego ojca, z mudżahedinami przygotowanymi by raz jeszcze zmierzyć się z talibami. Mamy zapasy amunicji i broni, które cierpliwie gromadziliśmy od czasów mojego ojca, bo wiedzieliśmy, że ten dzień nadejdzie" - napisał.

Dolina Pandższeru jest tradycyjnym bastionem Sojuszu i według doniesień pozostaje obecnie jedynym terytorium poza kontrolą talibów. Jest tam również obecny dotychczasowy pierwszy wiceprezydent Afganistanu Amrullah Saleh, który ogłosił się prezydentem po ucieczce z kraju Aszrafa Ghaniego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje