Reklama

Reklama

Maleje liczba przypadków COVID-19 w Europie. Gorzej na innych kontynentach

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że siódma fala pandemii koronawirusa traci swój impet w Europie. Jednak infekcji przybywa na innych kontynentach. W ciągu minionych pięciu tygodni wzrastała także liczba zgonów z powodu COVID-19. Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie w Japonii, gdzie dzienna liczba nowych zakażeń sięga 200 tys. Jednak 99,9 proc. obecnych przypadków ma łagodny przebieg.

W liczbach bezwzględnych najwięcej zakażeń koronawirusem rejestruje się obecnie w Japonii (197 tys.), Stanach Zjednoczonych (130 tys.), Korei Płd. (80 tys.) i Niemczech (75 tys.) - czytamy w zestawieniu Our World in Data.

Według danych portalu statystycznego Worldometer 99,9 proc. z niemal 47 milionów aktywnych obecnie przypadków zachorowań charakteryzuje się łagodnymi objawami, podczas gdy mniej niż 0,1 proc. to stany ciężkie lub krytyczne.

Mniej zakażeń koronawirusem w Europie

Najwięcej infekcji w przeliczeniu na milion mieszkańców odnotowano w ciągu minionych siedmiu dni w Mikronezji (37 tys.), Brunei (24 tys.), Kostaryce (23 tys.), Grecji (13 tys.), Australii (12 tys.), Japonii 10 tys.) Korei Płd. (11 tys.), Nowej Zelandii i Singapurze (po 10,5 tys.) - wynika z danych w analizie Our World in Data.

Reklama

W światowej czołówce oprócz Grecji znajdują się również inne kraje europejskie: Austria (8 tys.), Cypr (8 tys.), Włochy (7 tys.), Niemcy (6 tys.), Słowenia (5,5 tys.), Francja (5,5 tys.) i Serbia (5 tys.). 

Jednak w porównaniu do poprzednich tygodni odnotowuje się w tych państwach mniej zakażeń. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosiła w ostatnim tygodniu 4 tys. infekcji w przeliczeniu na milion mieszkańców, a trzy tygodnie temu było to 6,2 tys.

Omikron wciąż dominuje na świecie

Wariant Omikron koronawirusa jest nadal dominujący na całym świecie, stanowiąc 90 proc. sekwencji zgłoszonych do gromadzącej globalne dane o genomie koronawirusa bazy GISAID w mijającym miesiącu. Na wysokim poziomie utrzymuje się udział dwóch bardzo zakaźnych subwariantów BA.5 i BA.4 - ten pierwszy stanowił 52 proc. wszystkich sekwencji w GISAID w drugim tygodniu lipca, z kolei BA.4 - 11 proc.

Prezydent Biden znów z koronawirusem. Komunikat Białego Domu

W Stanach Zjednoczonych subwarianty BA.5 i BA.4 stanowią obecnie około 95 proc. przypadków COVID-19 - poinformowały we wtorek amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).

Eksperci zaznaczają, że dostępne dotychczas dane epidemiologiczne nie wskazują, by infekcje tymi subwariantami powodowały cięższy przebieg choroby lub proporcjonalnie więcej zgonów niż wcześniejsze warianty, jednak badania z różnych krajów pokazują, że mogą one powodować więcej powtórnych infekcji.

Ponad 12 mld dawek szczepionek

Dane z Kataru opublikowane na portalu medRxiv sugerują, że osoby, które przechorowały COVID-19 przed pojawieniem się wariantu Omikron, mają tylko 15-proc. ochronę przed powtórną infekcją BA.4 lub BA.5 z widocznymi objawami. Jeśli pierwsza infekcja była wynikiem zakażenia którymś z subwariantów Omikronu, to szacowana ochrona wzrasta do 76 proc.

Handel dzikimi zwierzętami przyczyną COVID-19. Targ w Wuhan epicentrum pandemii

Na całym świecie podano ponad 12,3 mld dawek szczepionek przeciw COVID-19, w tym ponad dwa miliardy dawek przypominających. Dwie trzecie światowej populacji otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki, a obecnie każdego dnia podaje się ich 7,75 miliona. Niespełna jedna czwarta osób w krajach o niskich dochodach otrzymała przynajmniej jedną dawkę.

Najwięcej dawek w przeliczeniu na 100 mieszkańców podano na Kubie (348), w Chile (313), Katarze (270), Singapurze (260), Urugwaju (254), na Malcie (252) i w Kambodży (250). Średnia na świecie wynosi 155, a w UE - 199 dawek na 100 mieszkańców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy