Na granicy z Białorusią ostrzelano strażników. Przebita szyba w aucie
Po raz pierwszy ze strony białoruskiej wystrzelono w kierunku funkcjonariuszy jakiś przedmiot - przekazał w czwartek płk Arkadiusz Tywoniuk ze straży granicznej. Do zdarzenia miało dojść kilka dni temu. W pojeździe siedziało dwóch funkcjonariuszy. Incydent groził narażeniem ich życia i zdrowia - podkreślił.

Kierownictwo Straży Granicznej przedstawiło w czwartek w Sejmie informacje na temat kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią.
Granica polsko-białoruska. Niebezpieczny incydent. Ostrzelano strażników
Jak przekazał zastępca dyrektora zarządu granicznego Komendy Głównej SG Arkadiusz Tywoniuk, jak na razie nie wiadomo, kto i z czego strzelał w stronę polskich funkcjonariuszy. Wiadomo jednak, że był to przedmiot, który trafił w pojazd straży granicznej z dużą siłą.
- Prędkość i energia kinetyczna były znaczne - przekazał płk Tywoniuk.
- Nie wiem czy to było wystrzelone z jakiejś broni pneumatycznej. W każdym razie przedmiot przebił szybę boczną pojazdu, wyleciał drugą stroną i przebił kolejną szybę. W pojeździe siedziało dwóch funkcjonariuszy. Incydent groził narażeniem ich życia i zdrowia - podkreślił.
Płk Tywoniuk dodał, że niemal codziennie w stronę polskich patroli rzucane są kamienie.
Niebezpieczna sytuacja na granicy z Białorusią
W środę Straż Graniczna poinformowała o innej niebezpiecznej sytuacji z udziałem cudzoziemców.
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak przez stojącą na granicy zaporę przelatują płonące gałęzie i lądują niedaleko funkcjonariuszy. Sytuacja miała miejsce na terenie patrolowanym przez strażników w Narewce, stacjonujących w powiecie hajnowskim.
"Wczoraj cudzoziemcy znajdujący się po stronie białoruskiej rzucali przez barierę w stronę polskich patroli palące się gałęzie. O zagrożeniu pożarem poinformowano polskie lokalne leśnictwo oraz stronę białoruską. Funkcjonariusze Straży Granicznej ugasili tlące się kawałki drewna" - poinformowano w komunikacie.
W czwartek Straż Graniczna poinformowała o zatrzymaniu dwóch obywateli Czech, którzy mieli przewieźć czterech nielegalnych imigrantów. Mieli to być obywatele Iranu, którzy chcieli udać się do państw Europy Zachodniej.
"Przestrzeń ładunkowa auta została zamaskowana workami z pelletem, specjalnie wycięte wejście ulokowano za siedzeniem kierowcy" - poinformowała straż graniczna w mediach społecznościowych.
Kryzys migracyjny
Na granicy polsko-białoruskiej regularnie dochodzi do niebezpiecznych incydentów. Niemal codziennie odnotowywane są próby jej nielegalnego przekroczenia.
W środę 81 osób próbowało dostać się nielegalnie z Białorusi do Polski. Wśród tych osób byli migranci m.in. z Etiopii, Egiptu i Mali.
Od początku roku SG odnotowała łącznie ponad 12 tys. prób nielegalnego przejścia przez granicę z Białorusi do Polski. W marcu i kwietniu było po ok. 2,5 tys. takich prób, w maju ok. 3 tys. Dotąd od początku czerwca odnotowano ponad 800 prób.