Policja weszła na teren Uniwersytetu Warszawskiego. Trwa demonstracja

Dawid Szczyrbowski

Oprac.: Dawid Szczyrbowski

Aktualizacja
emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Hahaha
haha
2,4 tys.
Udostępnij

Policja podjęła interwencję na Uniwersytecie Warszawskim w związku ze strajkiem okupacyjnym na terenie uczelni. Studenci chcą w ten sposób wyrazić solidarność z Palestyną. Rektor UW poprosił służby o "udrożnienie ciągów komunikacyjnych" na terenie Kampusu Głównego. Na miejscu interweniowali posłowie Lewicy: Adrian Zandberg, Maciej Konieczny i Marcelina Zawisza. "Wysyłanie przez władze uczelni policji przeciwko pokojowo protestującym studentom jest niedopuszczalne!" - przekazał Zandberg.

Akcja policji na UW. Trwa protest okupacyjny
Akcja policji na UW. Trwa protest okupacyjnyMarysia ZawadaReporter

Protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego w obronie Palestyny trwa od 24 maja. Protestujący domagają się m.in. udostępnienia informacji o wszelkich powiązaniach uniwersytetu z izraelskimi instytucjami akademickimi i z "innymi organizacjami i firmami, które czerpią zyski lub są związane z okupacją Palestyny i trwającym w Strefie Gazy ludobójstwem". Żądają również jednoznacznego potępienia działań Izraela, a także zerwania współpracy z firmami i z uniwersytetami izraelskimi.

Protest do tej pory odbywał się w parku Autonomia przy ul. Nowy Świat 69. We wtorek zaostrzył się, a jego uczestnicy przenieśli się na Kampus Główny.

- Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił się do nas z prośbą o udrożnienie ciągów komunikacyjnych - poinformował w środę rzecznik stołecznej policji podinsp. Robert Szumiata. Część demonstrantów była spisywana i wynoszona przez funkcjonariuszy.

Na miejscu pojawili się parlamentarzyści, którzy rozmawiali z policjantami oraz protestującymi. Kamery uchwyciły m.in. posłów Lewicy: Marcelinę ZawiszęAdriana Zandberga oraz Macieja Koniecznego. Zandberg napisał w mediach społecznościowych, że "policja siłowo usunęła protest w sprawie Palestyny". "Wysyłanie przez władze uczelni policji przeciwko pokojowo protestującym studentom jest niedopuszczalne!" - podkreślił.

Interwencja posłów Lewicy. Policja weszła na teren UWAliaksandr ValodzinEast News

Protest na UW. Chodzi o Palestynę

Biuro prasowe UW wydało w tej sprawie oświadczenie. "Nie może dochodzić do sytuacji, w której protestujący blokują wyjście bądź wyjazd z kampusu kobiecie w ciąży czy pracownikowi, który ma przyjąć kolejną dawkę chemioterapii. Nie można też zaakceptować faktu uniemożliwiania dostania się na zajęcia studentom z niepełnosprawnościami (ci dowożeni są specjalnym transportem uniwersyteckim pod sale zajęciowe), wykładowcom i studentom prowadzącym zajęcia poza Kampusem Głównym" - czytamy w oświadczeniu.

Podkreślono w nim, że "nie można pozwolić na zakłócanie zajęć i egzaminów przez kilkunastoosobowe grupy, które - wtargnąwszy do budynków uniwersyteckich czy sal dydaktycznych - zakłócają spokojną naukę i pracę innym. Nie ma też zgody na protest, w ramach którego niszczone jest mienie zarówno to uniwersyteckie, jak i osób prywatnych. Takie zachowania nie mogą być usprawiedliwiane jakimkolwiek motywem działania protestujących".

W oświadczeniu wyjaśniono też, że kierując się troską o bezpieczne funkcjonowanie uniwersytetu, a także dążeniem do zapewnienia możliwości swobodnego korzystania przez studentów i pracowników z należnych im praw i wolności władze uczelni poprosiły o pomoc policję.

Protest studentów na UW. Wydali oświadczenie

Studenci UW w przesłanym do PAP oświadczeniu przekazali, że przynajmniej sześć osób dostało wezwania na komendę policji w związku z zakłócaniem porządku publicznego.

"Jordański dziennikarz jako jedyny spośród spisywanych osób został zabrany do samochodu policyjnego na 20 minut i tam przeszukany. Policja nie podała żadnego uzasadnienia dla podjęcia dodatkowych środków" - przekazali protestujący studenci.

W swoim oświadczeniu podkreślili, że po interwencji posłów z ugrupowania "Razem" - Marceliny Zawiszy, Adriana Zandberga i Macieja Koniecznego, rektor zgodził się na rozmowy z posłami, ale bez udziału studentów. "Posłowie nie zgodzili się na rozmowy bez udziału studentów i czekają na rektora Alojzego Z. Nowaka pod Pałacem Kazimierzowskim na Kampusie Głównym UW, żeby prowadził negocjacje z protestującymi" - przekazali studenci w oświadczeniu.

Podkreślili w nim, że policja, mimo próśb nie okazała pozwolenia od rektora na wkroczenie na teren uniwersytetu. "Pod Pałacem gromadzą się osoby wspierające protest studentów UW z Palestyną" - poinformowali studenci.

----

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Czarzasty o słabym wyniku Lewicy w eurowyborach: Szukam winy w sobie
      Czarzasty o słabym wyniku Lewicy w eurowyborach: Szukam winy w sobieRMF24.plRMF

      -

      Przejdź na