Reklama

Reklama

Ziobro o raporcie KE o praworządności. "Chodzi o otworzenie wrót dla Tuska"

- Trzeba było nie zgadzać się na mechanizm warunkowości, na KPO. Trzeba było bronić polskiej suwerenności, tak jak chciała Solidarna Polska. KE ma wilczy apetyt i będzie chciała zwiększać swoją władzę kosztem państwa polskiego - mówił w środę podczas konferencji Zbigniew Ziobro. W ten sposób odniósł się do opublikowanego kilka godzin wcześniej raportu KE ws. praworządności, krytycznego wobec Polski. - Tu nie chodzi o praworządność, lecz o przejęcie władzy, wywrócenie obecnej i otworzenie wrót dla Donalda Tuska i jego ekipy - dodał Ziobro.

- Osobiście przestrzegałem przed takim optymistycznym myśleniem i Solidarna Polska była temu wyraźnie przeciwna. W parlamencie mieliśmy w tym czasie zaledwie 19 posłów, dziś mamy już 20, jest postęp, ale dalej to nie wystarcza, żeby w przypadkach kluczowych rozstrzygać o decyzjach, jakie zapadają - mówił Zbigniew Ziobro w środę na konferencji.

- Mogliśmy tylko ostrzegać i przekonywać, by scenariusz, który się właśnie realizuje na naszych oczach, szantażu ze strony Unii Europejskiej, kolejnego szantażu dziś, nie mógł się w przyszłości urzeczywistnić, ale stało się, jak już wszyscy wiemy, inaczej - argumentował minister sprawiedliwości. 

Reklama

Zbigniew Ziobro: Nie mamy satysfakcji, że trafnie przewidzieliśmy bieg wydarzeń

Jak dodał "nie mamy z tego powodu satysfakcji jako Solidarna Polska, że trafnie przewidzieliśmy bieg wydarzeń, że trafnie ostrzegaliśmy pana premiera Mateusza Morawieckiego przed decyzjami, ustępstwami wobec Unii Europejskiej". - Ale mamy głębokie przekonanie, że ta droga ustępstw to droga donikąd, że nie możemy dalej ustępować. I mam nadzieję, że ta świadomość dociera do coraz większej liczby osób, że nasze słowa to nie jest czarnowidztwo, tylko to jest realna ocena sytuacji - wskazał.

"Nie chodzi o praworządność, tylko o to, aby otworzyć wrota dla Tuska i jego ekipy"

Zbigniew Ziobro mówił o tym, że dzisiaj usłyszeliśmy od wiceszefowej KE Viery Jourovej, a także Ursuli von der Leyen, że "ustawa w wersji pana prezydenta też ich nie satysfakcjonuje, którą przecież ustalali wspólnie z prezydentem i premierem, i że środków nie zamierzają wypłacać", po czym stwierdził:

- Bo tu nie chodzi o jakąkolwiek praworządność, o sądy, prokuratury, chodzi o władzę i wywrócenie tej władzy, która ma mandat demokratyczny w Polsce. Chodzi o to, aby otworzyć szeroko wrota dla Tuska i jego ekipy. Bo Tusk i jego ekipa gwarantuje KE politykę pełnych ustępstw w pełnym wymiarze. Począwszy od wieku emerytalnego, który z całą pewnością będą chcieli przywracać, podwyższać, jak zrobili wcześniej, poprzez wszystkie inne żądania związane z energetyką, którą jest przecież zabicie węgla i polskiej niezależności, którą jest produkcja prądu z węgla, a sprzedawanie nam drogich technologii i mało efektywnych, niestabilnych źródeł energii, czyli tzw. wiatraków i fotowoltaiki.

Zbigniew Ziobro: Słowa o wartościach i solidarności europejskiej to między bajki

- Tu chodzi o wielkie interesy, a Polska i ten rząd, mimo tych ustępstw, które poczynił, niesłusznych ustępstw, jak czas pokazał, czyni problemy Unii Europejskiej. Nie idzie na takie ustępstwa i w takim tempie, jakby sobie tego eurokraci i urzędasy brukselscy życzyli. Dlatego oni życzą sobie tu w Warszawie powrotu do rządu Tuska i oni dlatego to robią, bo oto idzie gra, to jest prawdziwa stawka. A te słowa o wartościach, o solidarności europejskiej, o wysokich standardach, to między bajki - stwierdził Ziobro. 

Dodał także, że widzimy jak Unia Europejska traktuje Ukrainę i uchodźców europejskich, "ile im serca daje, pomocy".

- Nie tylko nie daje, ale jeszcze atakuje Polskę, która tej pomocy udziela w największym zakresie. A oni mają czelność wytykać w swoim raporcie, że my w niewystarczający sposób pomagamy uchodźcom ukraińskim, to trzeba być już tak bezczelnym, że to już przekracza wszelkie możliwości jakiegoś rzeczowego komentowania, musiałbym przejść w formę przymiotników, którymi nie chciałbym się posługiwać na konferencji w gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Sprawozdanie KE: Oddzielić funkcję ministra sprawiedliwości od funkcji prokuratora generalnego

W środę Komisja Europejska w sprawozdaniu na temat praworządności opublikowała zalecenie oddzielenia w Polsce funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

KE opublikowała swoją ocenę praworządności w krajach UE po raz trzeci, jednak po raz pierwszy dokument ten zawierał także zalecenia dla państw członkowskich. Jedna z rekomendacji, wydana dla Polski, brzmiała: "Oddzielić funkcję ministra sprawiedliwości od funkcji prokuratora generalnego i zapewnić funkcjonalną niezależność prokuratury od rządu". Funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego w Polsce pełni Zbigniew Ziobro. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy