Reklama

Reklama

Szczyt UE w Brukseli: Dyplomatyczna ofensywa premiera. Morawiecki spotkał się z Macronem, Merkel i Sanchezem

Tuż przed oficjalnym rozpoczęciem dwudniowego szczytu UE w Brukseli premier Mateusz Morawiecki spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem i kanclerz Niemiec Angelą Merkel. To kolejny - po wystąpieniu premiera w Parlamencie Europejskim w Strasburgu - element polskiej ofensywy dyplomatycznej. Rząd spodziewa się, że podczas szczytu dojdzie do ataków na Polskę ze strony niektórych unijnych przywódców, m.in. premiera Niderlandów Marka Rutte.

Po wyroku TK dotyczącym prymatu konstytucji nad prawem unijnym, Polska pozostaje pod unijnym ostrzałem. Stąd szereg spotkań Morawieckiego z unijnymi przywódcami, m.in. z prezydentem Francji, premierem Hiszpanii i kanclerz Niemiec, a także liderami V4. 

Szef polskiego rządu zwracał uwagę na rzeczywiste problemy UE - mówił m.in. o trwających kryzysach: gazowym (i gwałtownym wzroście cen energii) oraz migracyjnym. 

Rząd spodziewa się, że podczas szczytu dojdzie do ataków na Polskę ze strony niektórych unijnych przywódców, m.in. Marka Rutte. 

Prof. Rafał Chwedoruk zwraca uwagę w rozmowie z Interią, że takie spotkania "to coś zupełnie naturalnego w polityce". - Ich celem jest przygotowanie gruntu do dyskusji na szerokim forum UE - wyjaśnia. - Niemcy i Francja to nie tylko europejscy, ale i światowi gracze, którzy będą decydować o przyszłości UE - podkreśla. 

Reklama

Nawiązał on także do ostatniej debaty dot. Polski w Strasburgu i ostrej krytyki ze strony szeregowych europosłów pod adresem polskiego rządu. - Przestaliśmy odróżniać formę od treści - stwierdził, podkreślając, że decydujący głos należy do europejskich przywódców. 

Rezolucja PE ws. wyroku TK

We wtorek odbyła się debata w sprawie Polski w Strasburgu, gdzie premier Morawiecki przedstawił interpretację wyroku polskiego TK w kontekście prawa europejskiego i wskazał na podobne przykłady orzeczeń, jakie pojawiły się w systemach prawnych innych państw, m.in. Niemiec, Francji czy Danii. 

Temat wyroku TK powrócił podczas szczytu w Brukseli - Parlament Europejski przyjął rezolucję przygotowaną przez pięć frakcji: Europejską Partię Ludową, Socjalistów i Demokratów, Zielonych, Odnowić Europę oraz Lewicę. 

Autorzy wyrazili w niej m.in. głębokie ubolewanie nad "bezprawną decyzją" TK i nazywają ją "zamachem na europejską wspólnotę wartości i prawa". "Żadne pieniądze podatników UE nie powinny być przekazywane rządom, które w rażący, celowy i systematyczny sposób podważają wartości zapisane w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej" - podkreślają.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy