Reklama

Reklama

Święto Trzech Króli. W Kościele uroczystość Objawienia Pańskiego

Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii obchodzona jest przez Kościół katolicki 6 stycznia. W polskiej tradycji nazywana jest świętem Trzech Króli. - W jego centrum nie jest uczczenie trzech mędrców, ale nowonarodzonego Jezus Chrystusa, który ukazuje się światu pogańskiemu - powiedział historyk wczesnego chrześcijaństwa ks. prof. Józef Naumowicz. Ekspert odpowiada m.in. na pytania, dlaczego mówimy "o królach" a nie o "magach" i skąd wzięły się imiona Kacper, Melchior i Baltazar.

Ks. prof. Naumowicz podkreślił, że uroczystość Objawienia Pańskiego jest jednym z najstarszych i najbardziej chrześcijańskich świąt. Obchodzono je już na początku IV wieku.

- W jego centrum nie jest uczczenie trzech mędrców, nazywanych magami bądź królami, ale nowonarodzonego Jezus Chrystusa - wskazał duchowny.

Zobacz też: Święto Trzech Króli, 6 stycznia, 7 stycznia 2022. Dzień wolny od pracy?

Reklama

Zaznaczył, że pokłon złożony przez mędrców, o którym czytamy w Ewangelii św. Mateusza, jest objawieniem światu tego, kim jest nowonarodzone dziecię w Betlejem.

- Nie wiemy dokładnie, kim byli mędrcy ze Wschodu. Ewangelie nazywają ich magami ze Wschodu, a więc mogli to być zarówno badacze nieba, a więc astrologowie, astronomowie, jak też uczeni, czy kapłani religii perskiej. Skoro widząc znak na niebie, wyruszyli w kierunku Jerozolimy, to znaczy, że znali przepowiednię proroka Balaama, mówiącą, że w Izraelu zrodzi się potężny władca.

"Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Ono to zmiażdży skronie Moabu, a także czaszki wszystkich synów Seta" - o czym czytamy w Księdze Liczb Starego Testamentu - zwrócił uwagę ks. prof. Naumowicz.

Trzech króli czy trzech magów?

Historyk grecki Herodot przez magów rozumie szczep irański. Z kolei Ksantos, Kermodoros i Arystoteles uważają magów za uczniów Zaratustry.

Na pytanie, dlaczego w Kościele mędrców nazywa się królami, ks. prof. Naumowicz wyjaśnił, że wskazuje na to "Psalm 72, który zapowiada przyjście Mesjasza".

- Czytamy w nim: "Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły". Także u proroka Izajasza czytamy "wszyscy przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana. (...) cudzoziemcy odbudują twe mury, a ich królowie będą ci służyli" - wskazał historyk.

Ks. prof. Naumowicz zaznaczył, że "w Ewangelii nie jest powiedziane, że magów prowadziła gwiazda. Jak podaje ewangelista, oni jedynie dostrzegli znak: "Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon".

Zwrócił uwagę, że mędrcy precyzyjną informację o miejscu i godności nowonarodzonego władcy otrzymali dopiero w pałacu Heroda.

- Tam słyszą od uczonych w Piśmie słowa proroctwa: "A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela". Gwiazda prowadziła mędrców dopiero z Jerozolimy do Betlejem, czyli 9-10 km - dodał duchowny.

Kacper, Melchior, Baltazar - imiona od VIII wieku

Św. Mateusz Ewangelista nie podaje także liczby magów. - Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet 12. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy w mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę, jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich - wyjaśnia liturgia godzin (brewiarz).

Imiona trzech magów: Kacper, Melchior i Baltazar pojawiły się dopiero od wieku VIII, ale nie są one niczym potwierdzone. Zgodnie z tradycją Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior - jako dający złoto Europejczyk, Baltazar zaś - jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło.

Zobacz też: Orszak Trzech Króli 2022: Warszawa, Kraków, Wrocław, Lublin, Szczecin, Gdańsk

- Złoto ofiarowuje się osobom najbogatszym, samemu królowi, przez to mędrcy w bezbronnym dziecku uznali króla. Drugim darem było kadzidło, którego używa się do dnia dzisiejszego w świątyniach podczas obrzędów religijnych jako symbol modlitwy i oddania chwały Bogu. W starożytności jego wartość czasami przewyższała nawet złoto, ponieważ sprowadzano je z południowej Arabii czy z Afryki. Trzeci darem była mirra - rodzaj żywicy używanej w starożytności do namaszczania ciała przed złożeniem do grobu. Według ojców Kościoła poprzez ten dar mędrcy uznali w Chrystusie człowieka - prawdziwego władcę - wyjaśnił ks. prof. Naumowicz.

Historyk podkreślił, wyjątkowość postawy magów polega na tym, że widząc znak na niebie, byli gotowi wyruszyć w drogę.

- To uczy nas, że w poznaniu Boga potrzebny jest rozum i wiara. Te dwie sfery nie wykluczają się - zaznaczył historyk.

"Bóg nie objawia się w sposób spektakularny"

- Uroczystość Epifanii uczy nas także, że Bóg nie objawia się człowiekowi w sposób spektakularny, który mógłby go przytłoczyć swoją mocą, tylko stając się jednym z nas. Objawia się nam w codzienności, poprzez miłość drugiego człowieka. Także my - autentycznie kochając, możemy być dla innego znakiem Boga - wskazał duchowny.

Zwrócił uwagę, że na początku IV wieku - 6 stycznia obchodzono święto Epifanii (po grec. objawienia), z tym że tego dnia świętowano jednocześnie cztery wydarzenia - narodzenie Jezusa, pokłon mędrców, chrzest Chrystusa w Jordanie i pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, które obecnie rozłożone są w czasie.

W czasie chrztu w Jordanie mamy wyraźne objawienie Jezusa. Głos z nieba mówi "To jest Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie". A w czasie wesela w Kanie Galilejskiej Jezus uczynił publicznie swój pierwszy cud - powiedział historyk.

Święto Jordanu w kościołach prawosławnych

W Kościołach wschodnich orientalnych i w Kościołach prawosławnych, które posługują się kalendarzem gregoriańskim, a nie juliańskim - 6 stycznia obchodzona jest święto Jordanu, czyli święto chrztu Jezusa.

- Tego dnia jest procesja do rzeki. Jeżeli jest zamarznięta, to wyrąbuje się w lodzie znak krzyża i kapłan błogosławi wodę. Wyjątkiem jest Apostolski Kościół Ormiański, który zachowując starożytną tradycję, 6 stycznia świętuje jednocześnie narodziny Jezusa Chrystusa, Objawienia i jego chrztu w Jordanie - powiedział ks. prof. Naumowicz.

Śpiewało się kolędy o trzech królach

Obrzęd poświęcenia kadzidła i kredy, którymi oznacza się drzwi na znak, że w mieszkaniu przyjęto prawdę o wcieleniu Syna Bożego, upowszechnił się na przełomie XV i XVI w.

Na drzwiach wypisywano litery K+M+B, oznaczające imiona mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara, lub C+M+B, będące pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi (Christus mansionem benedicat). Zwykle dodaje się jeszcze aktualny rok.

W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni szczodraki, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o trzech królach.

Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano za święty i nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac.

W 1960 r. władze komunistyczne zniosły święto Trzech Króli jako święto państwowe i dzień wolny od pracy. Przywrócono je w roku 2011 r. uchwałą Sejmu RP. W związku z nowymi możliwościami w wielu miastach w kraju uroczystość Objawienia Pańskiego świętowana jest w formie orszaku trzech królów - barwnego pochodu, w czasie które przedstawiane są sceny biblijne, a wierni dają wyraz wiary i przywiązania do życia zgodnego chrześcijańskimi wartościami.

Reklama

Reklama

Reklama