Premier zakończył działania państwowej komisji. Badała wpływy Rosji
W czwartek przestaje funkcjonować komisja ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich. To wynik zarządzenia premiera Donalda Tuska. - Komisja przedstawiła końcowy raport i zgodnie z założeniem została rozwiązana - przekazał w Polsat News minister Maciej Berek. Komisja powstała w maju 2024 roku.

W czwartek przestaje funkcjonować komisja ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich - wynika z opublikowanego w Monitorze Polskim zarządzenia premiera Donalda Tuska.
"Znosi się Komisję do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024" - napisano w dokumencie. Zarządzenie przewiduje też, że przewodniczący oraz sekretarz komisji do 30 września 2025 zrealizują czynności związane z jej likwidacją.
Ponadto zarządzenie uchyla dokument z 21 maja 2024 r., na podstawie którego szef rządu powołał komisję.
Decyzję premiera skomentował w "Graffiti" Polsat News minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek.
- To jest oficjalna decyzja, którą podjął premier. Komisja przedstawiła swój końcowy raport. I zgodnie z założeniem, które było przyjęte, po przedstawieniu tego raportu komisja miała być rozwiązana. Raport został przedłożony. Premier podjął decyzję o zakończeniu pracy komisji - powiedział.
Zapytany, czy opinia publiczna dowie się czegoś więcej o końcowym raporcie z prac komisji, Berek odpowiedział, że "w zakresie, w którym to jest możliwe do komunikowania, przewodniczący komisji (gen. Jarosław Stróżyk - red.) będzie o tym informował".
- Ale to jest jego kompetencja, żeby ustalać, które z tych informacji mają charakter publicznie dostępny, a które nie - dodał minister.
Koniec komisji ds. rosyjskich wpływów. Stworzyła trzy raporty
Komisja do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024 była organem pomocniczym premiera. W jej skład komisji wchodziło, oprócz przewodniczącego, 11 specjalistów zarekomendowanych przez premiera i szefów kluczowych w tej sprawie resortów.
Pierwszy raport Komisja ds. badania wpływów rosyjskich przedstawiła 30 października 2024 r. Szef komisji poinformował wtedy, że w analizowanym okresie 20 lat doszło do niszczenia polskich służb specjalnych, w dużej mierze kontrwywiadu. Wskazał m.in. na likwidację delegatur ABW, także likwidację zbioru zastrzeżonego IPN. Komisja ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich złożyła wniosek do prokuratury ws. możliwości dopuszczenia się przez Antoniego Macierewicza zdrady dyplomatycznej.
10 stycznia 2025 komisja przedstawiła kolejny raport. Dotyczył on głównie okresu od wybuchu pandemii Covid-19 w Polsce w 2020 r., gdy doszło do intensyfikacji działań dezinformacyjnych. Z raportu wynika, że przeciwdziałanie zagrożeniom dezinformacyjnym Rosji i Białorusi było w ostatnich latach niewystarczające.
W kwietniu szef komisji, także szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, gen. Jarosław Stróżyk poinformował, że wcześniej zapowiadany, trzeci raport komisji trafił do premiera Donalda Tuska. Oprócz tego otrzymało go sześciu ministrów, którzy oddelegowali wcześniej swoich przedstawicieli do komisji.
Trzeci raport miał charakter niejawny. Liczył prawie 400 stron i zawierał nowe materiały, które - oprócz komisji - mogły być przedmiotem analizy także przez prokuraturę i służby specjalne. Część materiałów ma charakter jawny, co - według zapowiedzi - ma pozwolić opinii publicznej zapoznać się z faktami dotyczącymi m.in. gospodarki, kultury, finansowania rosyjskich filmów, szkolnictwa wyższego oraz kwestii związanych z bezpieczeństwem.











