Reklama

Reklama

Podwyżka stóp procentowych. Komentarze polityków do decyzji Rady Polityki Pieniężnej

Rada Polityki Pieniężnej podniosła główną stopę NBP, referencyjną, o 75 pkt. bazowych do 1,25 proc. Zdaniem wiceministra Rozwoju i Technologii Artura Sobonia (PiS) to dobra decyzja. Jednak, jak zaznacza w rozmowie z Interią, "wpływ tej decyzji na inflację będzie odłożony w czasie". - Podwyżka stóp nie zmieni dziś wysokiej inflacji, cen gazu i energii - podkreśla posłanka PSL Urszula Pasławska. - To może być bolesna podwyżka dla kredytobiorców - zauważa Katarzyna Lubnauer (KO).

- Podwyżka stóp procentowych jest większa, niż przewidywali eksperci - zauważa Artur Soboń. Jak mówi, "z punktu widzenia całej gospodarki i inflacji, jaką dziś mamy, to dobra decyzja". - Wszyscy eksperci mają oczekiwanie bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej ze strony banku centralnego i RPP - podkreśla i dodaje: Przyjmuję tę decyzję z zadowoleniem. 

"Polacy będą mieli więcej pieniędzy"

Soboń zaznacza, że "wpływ tej decyzji na inflację będzie odłożony w czasie". - Ale w połączeniu z polityką fiskalną rządu, po 1 stycznia Polacy, dzięki zmianom związanym z Polskim Ładem, będą mieli więcej pieniędzy. 17 mld zł zostanie w kieszeniach obywateli. Zwiększone wydatki inwestycyjne z uwzględnieniem Krajowego Planu Odbudowy i perspektywa wejścia w nowy unijny budżet, powinny przynieść pozytywny efekt w 2022 roku - podsumowuje. 

Reklama

Emocje studzi Urszula Pasławska. - Podwyżka stóp nie zmieni dziś wysokiej inflacji, cen gazu i energii - uważa posłanka PSL. 

"W PiS szukają kozła ofiarnego"

- Wydaje mi się, że trwa wojna wizerunkowa, ponieważ w PiS szukają kozła ofiarnego - kto będzie winny drożyzny. Cała nagonka była skierowana na prezesa NBP, ale teraz wydaje się, że gdy on znacząco podwyższa stopy procentowe, to tym sposobem niszczy założenia budżetowe Morawieckiego. I to premier może stać się winnym podwyżek - podsumowuje Pasławska. 

Decyzję RPP komentuje także posłanka KO Katarzyna Lubnauer. - Ten skasowany wpis NBP na Twitterze o "szarży" na złotówkę pod koniec ub.r., czyli osłabianie naszej waluty, to działanie może być jedną z przyczyny wysokiej inflacji. Wszystko wskazuje na to, że NBP przyczyniał się nie tylko niskimi stopami procentowymi do wyższej inflacji. Dzisiejsze wypowiedzi prezesa Glapińskiego odbieram jako przekaz: jest co prawda drogo, ale jest wspaniale, więc nie należy przejmować się drogimi świętami. Pan prezes wyraźnie wychodzi ze swojej roli - rolą NBP jest ochrona złotego, a nie propagandowe wspieranie rządu - przekonuje. 

"Bolesna podwyżka dla kredytobiorców"

Lubnauer podkreśla, że "inflacja bardzo mocno się rozpędziła". - Wyższa inflacja, jeśli chodzi o dochody budżetowe, leży w interesie rządu, bo im droższe produkty, tym więcej ściągą się z VAT-u - przekonuje. Jej zdaniem "rząd nic nie robi, a powinien obniżyć VAT na wszystkie źródła energii".

- Ta podwyżka stóp będzie tylko lekko chronić przed całkowitą utratą wartości pieniędzy, które ludzie mają na lokatach. Z drugiej strony wzrosną raty kredytów - to może być bolesna podwyżka dla kredytobiorców - podsumowuje. 

Więcej na temat decyzji Rady Polityki Pieniężnej dot. stóp procentowych piszemy tutaj

Reklama

Reklama

Reklama