Reklama

Reklama

Nowa ustawa o obronie ojczyzny. Jarosław Kaczyński zapowiada zmiany

- Będzie poprawka do projektu ustawy o obronie ojczyzny - 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku - zapowiedział w czwartek wicepremier ds. bezpieczeństwa i prezes PiS Jarosław Kaczyński. To jego pierwsza publiczna wypowiedź od momentu wybuchu wojny w Ukrainie.

Prezes PiS zabrał głos podczas czwartkowej debaty w Sejmie. - Ta ustawa była przygotowywana nie tylko przed wybuchem wojny, ale także przed koncentracją wojsk rosyjskich na granicy Ukrainy. Nie sądziliśmy, że pierwsze, tak drastyczne posunięcia, będą podjęte tak szybko. Stąd zostaną wniesione w komisji inne poprawki - zapowiedział Kaczyński

Jak dodał, jedną z poprawek będzie wprowadzenie 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku. Pierwotnie planowano, że w 2023 r. na zbrojenia miałoby trafiać 2,3 proc. PKB. 

Ustawa o obronie ojczyzny. "Stan wyższej konieczności"

- Mamy stan wyższej konieczności. Ale jest także i zmiana sytuacji. Polska jest dzisiaj dużo silniejsza niż była przed laty. Mamy trzy razy większe PKB, a co za tym idzie dużo większe możliwości gospodarcze. Musimy z tego poczucia biedy i mikromanii narodowej wychodzić - uzasadniał. 

Reklama

Wicepremier wskazał, że druga część wydatków, na zakupy uzbrojenia, "to będą już wydatki z kredytów, także bardzo długoletnich, z obligacji, w pewnej mierze także takich, które mogą być umorzone".

- Krótko mówiąc, to nie będzie takie obciążenie jakie by wynikało z samych sum, o których tutaj z różnych względów nie będę mówił, zresztą w tej chwili nie do końca można je obliczyć - zaznaczył Kaczyński.

Jarosław Kaczyński: Armia ma odstraszać

- Armia ma odstraszać. Chcemy pokoju, nie chcemy wojny. Żeby jednak ten pokój był, to przeciwnicy, których znamy, muszą być przeświadczeni, że atak na Polskę by się nie opłacał. Musimy mieć bardzo silną armię - mówił Jarosław Kaczyński w swojej pierwszej publicznej wypowiedzi od czasu ataku Rosji na Ukrainę

Jarosław Kaczyński zaznaczył również, że pomoc z zewnątrz może przyjść jedynie wtedy, gdy zaatakowane państwo samo zaczyna się bronić. - Na taką pomoc liczymy, ale najpierw musimy liczyć na samych siebie - stwierdził.

- To jest potężny akt normatywny, wielkości kodeksu - opisywał nowe przepisy prezes PiS. Przypomniał, że projekt zawiera 804 artykuły i ma 26 działów. Jednoczenie ustawa o obronie ojczyzny uchyli w pełni 14 innych ustaw i zmieni 81. Będzie też podstawą do wydania około 150 rozporządzeń.

Kaczyński zapowiedział również przyspieszone prace Sejmu nad wspomnianą ustawą. Potrzebę taką uzasadnił sytuacją w Ukrainie. Wypowiadający się w tej sprawie szef MON Mariusz Błaszczak zaznaczył z kolei, że ustawa miałaby wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Mariusz Błaszczak o poprawkach do projektu

W swoim wystąpieniu przed Sejmem, Błaszczak wskazywał ponadto, że na liście poprawek znalazło się również utrzymanie wojskowej administracji terenowej. - Zostawimy też przepis, który umożliwi ministrowi obrony narodowej w drodze rozporządzenia, po analizie funkcjonowania tych organów pod rządami nowej ustawy, dokonanie stosownych zmian - dodał.

Kolejna z poprawek zapewnia, że - jak mówił Błaszczak - "obligacje emitowane przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych będą objęte gwarancjami Skarbu Państwa". 

Błaszczak zapowiedział też zmianę, która umożliwi żołnierzom dostęp poza kolejnością do świadczeń medycznych w wojskowych placówkach służby zdrowia. Zastrzegł, że przepis jest tak sformułowany, iż nie naruszy - wynikających z projektu - uprawnień innych świadczeniobiorców do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej. - Chodzi kombatantów, o kobiety w ciąży - wyjaśnił szef MON.

Błaszczak zaapelował do wszystkich sił parlamentarnych o uchwalenie ustawy. - To dobre przepisy na trudne czasy - podkreślił. 

Ustawa o obronie ojczyzny. Źródła finansowania i zakres zmian

Jako źródła finansowania wydatków obronnych wskazano w projekcie - poza budżetem państwa - Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma powstać w Banku Gospodarstwa Krajowego - oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego.

W projekcie nie określono liczebności sił zbrojnych. Ma ona być określana w programie rozwoju sił zbrojnych. Zapowiadając projekt wicepremier Jarosław Kaczyński oraz szef MON Mariusz Błaszczak mówili o 300 tys. armii, w tym liczących 250 tys. żołnierzy wojskach operacyjnych i 50 tys. WOT.

Projekt przewiduje wprowadzenie dobrowolnej, zasadniczej służby wojskowej i podział rezerwowej służby wojskowej na aktywną i pasywną. Projekt zawiera także przepisy o powoływaniu do służby, zwalniania z niej, zasadach pełnienia służby w czasie mobilizacji, stanu wojennego i stanu wojny. Zapisano w nim także regulacje dotyczące szkolnictwa wojskowego, przepisy o dyscyplinie i obowiązujących żołnierzy ograniczeniach działalności gospodarczej i publicznej.

Ustawa miałaby wejść w życie 1 lipca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy