Reklama

Reklama

Ministerstwo Klimatu i Środowiska szuka specjalisty. Oferuje niecałe 4 tys. zł na rękę

5 280 zł brutto miesięcznie - tyle zarabiać ma specjalista ds. strategii energetycznej państwa. Ogłoszenie na stanowisko opublikowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

"Osoba na tym stanowisku: bierze udział w prowadzeniu spraw związanych z przygotowaniem i uzgadnianiem dokumentów strategicznych dotyczących polityki energetycznej państwa" - czytamy w ogłoszeniu opublikowanym na portalu pracuj.pl.

Wśród obowiązków poszukiwanego przez ministerstwo specjalisty, który ma zostać zatrudniony na umowie o pracę w Wydziale Polityki Energetycznej, Departament Strategii i Planowania Transformacji Klimatycznej, wymieniono także m.in. monitorowanie realizacji działań strategicznych, prowadzenie prac analitycznych, weryfikacje prognoz energetyczno-klimatycznych oraz analizy dokumentów Unii Europejskiej oraz innych organizacji międzynarodowych.

Reklama

Ministerstwo wymaga od przyszłego pracownika lub pracowniczki m.in. wyższego wykształcenia i znajomości funkcjonowania sektora energetycznego. W ogłoszeniu ściśle określono także wymagania dotyczące doświadczenia potencjalnych kandydatów: powyżej półtora roku w jednostkach sektora finansów publicznych albo pół roku w obszarze energetyki lub polityki klimatyczno-energetycznej.

Wynagrodzenie 5 280 zł brutto miesięcznie przy umowie o pracę daje ok. 3 800 zł netto - wynika z kalkulatora wynagrodzeń dostępnego na stronie Ministerstwa Finansów.

W ogłoszeniu wspomniano także o benefitach płacowych, takich jak tzw. trzynastka. 

"Praca w naszym zespole daje możliwość realnego wpływu na środowisko i klimat. Pracując z nami, weźmiesz udział w ciekawych i różnorodnych projektach" - czytamy w ofercie.

"Na pewno znajdą wybitnego specjalistę"

Ogłoszenie wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych.

"Ok. 5200 brutto. Na pewno znajdą wybitnego specjalistę" - skomentował na Twitterze publicysta Łukasz Warzecha.

"Ministerstwo Klimatu szuka SPECJALISTY D.S. STRATEGII ENERGETYCZNEJ PAŃSTWA - oferując zarobki na poziomie kasjera w Lidlu" - skwitował inny użytkownik Twittera (pisownia oryginalna - przyp. red.).

"Jeszcze 6 lat temu jako radca prawny chciałbym zarabiać tyle w urzędzie. Niestety wielu moich znajomych (niebędących radcami) nadal w administracji zarabiają mniej niż 4 tysiące złotych brutto" - czytamy w innym komentarzu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy