Reklama

Reklama

Hołownia o Glapińskim: Postawimy go przed Trybunałem Stanu

Adama Glapińskiego nie da się tak po prostu "wyprowadzić z NBP". Można za to postawić go przed Trybunałem Stanu - przekonuje w rozmowie z Tygodnikiem Interii Szymon Hołownia, lider Polski 2050. Jego zdaniem takie rozwiązanie jest realne, ale trzeba spełnić jeden warunek - mieć sejmową większość.

Prezes NBP w oczach opozycji jest symbolem braku kompetencji i nieudolności w walce z inflacją. Głośnym echem odbiły się słowa polityków Platformy Obywatelskiej twierdzących, że wybór Adama Glapińskiego na drugą kadencję jest nielegalny i trzeba go "wyprowadzić z NBP". Według Szymona Hołowni taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny.

Tego się po prostu nie da zrobić. Co do tego niewielu prawników ma wątpliwości - przyznaje lider Polski 2050. Uważa, że zapisanym w prawie narzędziem pomocnym w odwołaniu Glapińskiego z funkcji szefa Narodowego Banku Polskiego jest Trybunał Stanu.

Reklama

- Musimy postawić Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jest za co. W następnej kadencji zbudować większość sejmową i po prostu to zrobić - stwierdził Hołownia w rozmowie z Marcinem Makowskim w Tygodniku Interii. 

Przegrane głosowanie i nauczka na przyszłość

Mimo że w historii III RP do tej pory nikt nie został skazany przez Trybunał Stanu, dla Szymona Hołowni nie ma to żadnego znaczenia. 

- Gdzie bylibyśmy dzisiaj - jeśli idzie o praworządność, o pieniądze z KPO - gdyby w 2015 niektórzy posłowie PO i PSL nie zlekceważyli przegranego pięcioma głosami głosowania nad postawieniem Ziobry przed Trybunałem Stanu? - zastanawia się lider partii Polska 2050.

Polityk ma nadzieję, że tamta koalicja "odrobiła lekcje" i dziś postąpiłaby inaczej. 

- Proszę mi wierzyć, że nam determinacji nie zabraknie. Ta władza marnując nasze pieniądze, marnuje nasze życie - nasz czas, który poświęciliśmy na ich zarobienie. Marnują nasze nadzieje, nasz potencjał. Bezwzględnie ją z tego rozliczmy - deklaruje Hołownia.

Oburzenie prezydenta, Glapiński się odcina

- Wiecie, że prawnicy zamówieni przez prezydenta Dudę, napisali mu ekspertyzy, z których wynikało, że wybór Adama Glapińskiego na tę kadencję jest nielegalny. Wystarczyłaby dużo mniejsza wątpliwość, żeby gościa wyprowadzić z NBP-u i ja to zrobię, ja to wam gwarantuję - obiecywał zebranym na konwencji PO Donald Tusk.

Do słów wypowiedzianych w Radomiu szybko odniósł się sam główny zainteresowany. Prezes NBP zarzucił przewodniczącemu Platformy kłamstwo. - Tusk łże - powiedział na początku konferencji prasowej poświęconej podwyżce stóp procentowych. 

Z kolei szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Jakub Kumoch przekazał, że prezydent jest "oburzony" słowami Donalda Tuska, traktującymi o "wyprowadzeniu urzędników państwowych z urzędów". Zapewnił, że dopóki Andrzej Duda pełni rolę głowy państwa, "nie będzie używana przemoc i nie będą używane metody, które znane są z krajów dalekich od standardów europejskich".

Cały wywiad Marcina Makowskiego z liderem Polski 2050 Szymonem Hołownią jest dostępny w Tygodniku Interii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy