Reklama

Reklama

Granica polsko-białoruska. Marcin Przydacz: Migranci w Usnarzu nie spełniają kryteriów statusu uchodźców wojennych

Osoby te nie przybyły z Afganistanu, ale ostatnie lata spędziły w Rosji – pisze o imigrantach koczujących na granicy polsko-białoruskiej wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

"Z naszych rozmów z przedstawicielami organizacji międzynarodowych zajmujących się uchodźcami jasno wynika, że Afgańscy migranci znajdujący się w Usnarzu nie spełniają kryteriów statusu uchodźców wojennych" - napisał na Twitterze podsekretarz stanu w MSZ Marcin Przydacz, odnosząc się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zaznaczył, że "osoby te nie przybyły z Afganistanu, ale ostatnie lata spędziły w Rosji".

Napięta sytuacja na granicy z Białorusią

Według informacji Straży Granicznej, na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu Górnym w woj. podlaskim wciąż koczuje grupa dwudziestu kilku osób chcących przedostać się na polską stronę granicy. Polscy funkcjonariusze podają, że osoby te zmieniają się oraz otrzymują podstawowe artykuły ze strony białoruskiej.

Reklama

We wtorek rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska przekazała, że w poniedziałek SG odnotowała 339 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od początku września Straż Graniczna odnotowała ponad 5 tys. prób nielegalnego przejścia z Białorusi do Polski.

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. We wtorek rząd zdecydował, że zwróci się do prezydenta o przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje