Reklama

Reklama

Adam Szłapka w RMF: Wybory prezydenckie są dla opozycji do wygrania

"Uważam, że wybory prezydenckie w maju 2020 roku są dla opozycji do wygrania. (…) Wydaje mi się, że ja nie byłbym takim kandydatem, który byłby w stanie te wybory wygrać" - przyznał w Popołudniowej rozmowie w RMF FM nowo wybrany szef Nowoczesnej Adam Szłapka. Równocześnie zaznaczył: "Powinniśmy jak najszybciej usiąść i znaleźć kandydata, który będzie reprezentował całą Koalicję Obywatelską".

"Popieram pomysł podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat" - zadeklarował w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM nowo wybrany szef Nowoczesnej.

Ocenił, że dyskusja na ten temat wróci jeszcze w tej kadencji Sejmu, a zapytany, czy zagłosowałby za projektem ustawy podnoszącym wiek emerytalny, odparł: "Musiałbym zobaczyć ustawę - ale to jest ten kierunek, co do którego musimy się zgodzić".

"Zagłosowałbym za liberalizacją prawa aborcyjnego" - oświadczył również lider Nowoczesnej.

Gdy zaś Marcin Zaborski przypomniał, że w przedwyborczej debacie w RMF FM przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej zapewniał, że wszyscy posłowie KO poprą utrzymanie kompromisu aborcyjnego, Szłapka przekonywał, że taka deklaracja mogła dotyczyć niezaostrzania ustawy.

Reklama

"Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek z Koalicji Obywatelskiej zagłosował za zaostrzeniem (przepisów ws. aborcji - przyp. RMF" - dodał.

Pytany o polityczne plany, Adam Szłapka stwierdził: "Chciałbym zwycięstwa w maju 2020 roku kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta i chciałbym, żeby kolejne wybory parlamentarne, które - mam nadzieję - odbędą się wcześniej niż w 2023 roku, były wygrane przez jeszcze szerszą formułę Koalicji Obywatelskiej".

Polityk ujawnił również, że w pierwszym kwartale przyszłego roku odbędzie się kolejna konwencja Nowoczesnej, "która zmieni statut i zrobi nowe wybory władz" partii.

Potwierdził równocześnie, że wystartuje wówczas w wyborach na przewodniczącego ugrupowania.

Marcin Zaborski, RMF FM: Ile lat skończy pan 6 grudnia?

- Adam Szłapka, Nowoczesna: 35.

Wie pan, co to znaczy?

- Wiem.

Artykuł 127 Konstytucji, który mówi, że...?

- Jest cenzus wiekowy ubiegania się o urząd prezydenta i jak się ma przynajmniej 35 lat, to można...

...startować w wyborach prezydenckich.

- Ale też od pięciu lat mogę być senatorem. To jeszcze o niczym nie świadczy.

Jako nowy szef Nowoczesnej podejmie się pan startu w wyborach prezydenckich?

- Jestem zobowiązany uchwałą konwencji Nowoczesnej do tego, żeby przedstawić takie oto stanowisko, że Nowoczesna będzie dyskutować o tym na najbliższym posiedzeniu Rady Krajowej. Wtedy podejmiemy decyzję, czy Nowoczesna wystawi swojego kandydata, czy ewentualnie kogoś poprze.

Na razie nikt się u was nie wyrywa szczególnie do tego, żeby startować. Jeśli działacze Nowoczesnej powiedzą: "Adam, musisz", powie pan "nie" swoim przyjaciołom z partii?

- Uważam, że wybory prezydenckie w maju 2020 roku są do wygrania dla opozycji. To mówią bardzo wyraźnie wyniki do Senatu i wyniki do Sejmu.

To skoro są do wygrania, to nic prostszego - proszę startować.

- Uważam, że należy do tego podejść bardzo profesjonalnie i bardzo, bardzo poważnie. Trzeba się do tego bardzo dobrze przygotować. Trzeba być bardzo dobrym kandydatem.

Pan byłby bardzo dobrym kandydatem?

- Wydaje mi się, że ja nie byłbym takim kandydatem, który byłby w stanie wygrać te wybory - mówiąc zupełnie poważnie. Nowoczesna z całą mocą - jak już wyłonimy wspólnego kandydata...

Pan widzi w Nowoczesnej - wśród swoich kolegów, koleżanek, przyjaciół, przyjaciółek - kogoś takiego, kto mógłby te wybory wygrać?

- Będziemy o tym dyskutować na Radzie Krajowej...

Ale czy pan widzi?

- To jest coś zupełnie innego. Czy ja widzę wśród członków, czy ja widzę wśród np. byłych członków, także samorządowców...

Ryszarda Petru może wystawicie?

- ...albo wśród tych osób, które są w środowisku Nowoczesnej - bo Nowoczesna...

Jest taki ktoś?

- Będziemy o tym dyskutować.

Pan jeszcze tego nie wie?

- Ja jestem zobowiązany do tego, żeby przedstawiać takie stanowisko, jakie podjęliśmy w uchwale partii...

Pan ma prawo do własnego zdania - nawet, jak pan jest przewodniczącym, albo tym bardziej, jeśli jest pan przewodniczącym partii.

- Moje zdanie jest takie, że uważam, że do wyborów prezydenckich należy podejść bardzo poważnie, oprzeć się na rzetelnych badaniach i znaleźć takiego kandydata, który będzie miał szansę te wybory wygrać. O tym powinniśmy rozmawiać.

Na razie pan mówi, że pan chce rozmawiać z liderami Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. Zapowiadał pan, że to będzie rozmowa o formule prawyborów. O czym pan konkretnie chce rozmawiać?

- Zapowiadałem... kiedy?

Choćby dziś rano mówił pan o tym.

- Na razie jest dyskusja w Platformie Obywatelskiej...

I co by pan chciał zmienić w ramach prawyborów?

- To jest dyskusja w ramach Platformy Obywatelskiej. Platforma Obywatelska będzie podejmowała decyzję, ale...

A pan chce prawyborów w Koalicji Obywatelskiej? 

- W ramach Koalicji Obywatelskiej są cztery ugrupowania polityczne. Oczywiście, największym z tych ugrupowań politycznych jest Platforma Obywatelska. Platforma ma największą odpowiedzialność na swoich barkach, jeśli chodzi o...

Do tej pory nie rozmawialiście o tym, jak miałoby wyglądać wyłanianie wspólnego kandydata Koalicji Obywatelskiej?

- Rozmawiamy cały czas. Jeszcze Zieloni są przed tą decyzją, też liderzy Zielonych mówili o tym, że będą podejmować (decyzję) na swoim spotkaniu Rady Krajowej. Inicjatywa Polska też o tym mówi. Uważam, że jak najszybciej powinniśmy usiąść i znaleźć takiego kandydata, który będzie reprezentował całą Koalicję Obywatelską.

Tak, ale jak pan mówi: "za chwilę będziemy rozmawiać, może te prawybory będą miały charakter trochę szerszy" - to co pan ma dokładnie na myśli? Tak pan mówił rano w telewizji.

- Mam na myśli to... Inaczej: mówimy o prawyborach w Platformie Obywatelskiej. Ja uważam, że Platforma podejmie swoją decyzję...

To wiemy, ale co pan ma na myśli, mówiąc o trochę szerszym charakterze prawyborów?

- Rozmawialiśmy na klubie Koalicji Obywatelskiej o tym, żeby rozszerzyć formułę prawyborów.

W jaki sposób?

- Zrobić wspólne spotkanie Rad Krajowych tych ugrupowań - mieliśmy taką formułę już do tej pory. To wszystko jest oczywiście otwarte.

Jest zainteresowanie ze strony Platformy Obywatelskiej, żeby rzeczywiście tak to wyglądało?

- Tak, na klubie mówił o tym np. Borys Budka.

Czyli żeby ten wybór: Jaśkowiak - Kidawa-Błońska był dokonywany nie tylko przez działaczy PO?

- Mamy formułę Koalicji Obywatelskiej. To jest formuła czterech partii, które budują Koalicję Obywatelską...

Jak miałaby wyglądać ta poszerzona formuła prawyborów w Koalicji Obywatelskiej?

- Ja przed chwilą to dokładnie wytłumaczyłem.

Wydaje mi się, że nie do końca - ja przynajmniej nie do końca rozumiem, być może też część naszych słuchaczy. Proszę nam to wyjaśnić.

- Mamy uchwałę konwencji Nowoczesnej, że na najbliższym posiedzeniu Rady Krajowej Nowoczesna będzie dyskutować o tym, czy wystawić swojego kandydata, czy poprzeć jakiegoś innego kandydata...

To nie ma nic wspólnego z poszerzeniem formuły prawyborów.

- W Platformie trwają prawybory. Jest jeszcze decyzja partii Zielonych, jest jeszcze decyzja Inicjatywy Polska. Czy będziemy rozszerzać te prawybory, czy nie - to jest jeszcze kwestia otwarta. Na razie takiej formuły nie ma.

Taki model, w którym obok kandydatów Platformy pojawia się np. kandydat Nowoczesnej - i wtedy dokonujecie wyboru kandydata na prezydenta?

- Jeżeli PO wyłoniłaby w prawyborach sama swojego kandydata, a Nowoczesna zgłosiłaby swojego kandydata decyzją Rady Krajowej, to wtedy byśmy rozmawiali, który z tych kandydatów jest lepszy.

Czy wybrać jednego z nich?

- Tak. Natomiast uważam, że dzisiaj największa odpowiedzialność w ramach Koalicji Obywatelskiej leży po stronie największego koalicjanta, czyli Platformy Obywatelskiej.

Panie przewodniczący, to pan negocjował kilka miesięcy temu połączenie Nowoczesnej z Platformą Obywatelską?

- Nie negocjowałem niczego takiego.

Były medialne doniesienia o tym, że są rozmowy posłów: Szłapki i Witczaka. Nie ma w tym krzty prawdy?

- W (doniesieniach o - przyp. RMF) rozmowach posłów Szłapki i Witczaka nie ma krzty prawdy.

Nie było rozmów o tym, żeby połączyć te ugrupowania...

- Nie było.

...choć politycy Nowoczesnej przyznają, że takie plany były?

- Nie było takich planów. Rozmawialiśmy o połączeniu klubów - co faktycznie nastąpiło - i o powrocie do idei Koalicji Obywatelskiej, która funkcjonowała w wyborach samorządowych.

A pan jest zwolennikiem połączenia Nowoczesnej z Platformą Obywatelską?

- Nie, ja jestem zwolennikiem Koalicji Obywatelskiej jako szerszej formuły współpracy - mamy wtedy szansę grać jako szersza formuła polityczna.

Ale jest jakiś pomysł w programie Platformy Obywatelskiej, którego by Nowoczesna nie poparła dzisiaj?

- My na razie mamy program Koalicji Obywatelskiej, na który się wspólnie zgodziliśmy...

Tak, ale czy Platforma ma taki pomysł, którego wy absolutnie byście nie poparli - (bo) tak bardzo się różnicie?

- Pewnie są pomysły Nowoczesnej, których by Platforma nie poparła - tak bym to powiedział. 

Jest dzisiaj sens działania odrębnych partii?

- Uważam, że tak. Uważam, że w Polsce jest zapotrzebowanie na ugrupowanie liberalne - i liberalne gospodarczo, i liberalne społecznie - takie, jakim jest Nowoczesna.

To za chwilę o tym porozmawiamy - a teraz jeszcze jedno pytanie, pozwoli pan, na koniec tej części rozmowy. Bronisław Komorowski czy Ryszard Petru? Który z byłych pana szefów jest dla pana wzorem przywódcy w polityce?

- Tadeusz Mazowiecki.

To żaden z tych, których wymieniłem.

- Ale jeżeli pan pyta mnie o wzór przywództwa w polityce...

I pan chce być jako przewodniczący Nowoczesnej jak Tadeusz Mazowiecki?

- Chciałbym, żeby w życiu publicznym było jak najwięcej takich osób jak Tadeusz Mazowiecki.

Marcin Zaborski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy