4 tys. żołnierzy i nowoczesny sprzęt. Wielka defilada w stolicy
Ponad 4000 żołnierzy, czołgi K2, wozy Rosomak, samoloty F-16, systemy rakietowe HIMARS i Patriot - tak wyglądała tegoroczna defilada wojskowa w Warszawie w 105. rocznicę Bitwy Warszawskiej. 15 sierpnia 1920 r. ważyły się losy nie tylko Warszawy, ale i całej Europy.

W defiladzie wzięło udział ok. 4000 żołnierzy, w tym ok. 270 kobiet; drugie tyle - jak wskazywał szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła - było zaangażowanych w prace wokół defilady.
Pokaz wojsk obserwował między innymi premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Na miejscu byli także prezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka.

- 105 lat po tych wydarzeniach stajemy razem z Wojskiem Polskim, aby nigdy żaden wróg naszej ojczyzny nie urządził się nad Wisłą - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Dziś cztery tysiące żołnierzy przejdzie przed nami. W tym dniu chcemy powiedzieć: dziękujemy za waszą służbę. Niosą w sobie wielki hart ducha - dodał.
Szef MON podczas przemówienia wspomniał m.in. o sierżancie Mateuszu Sitku, który w zeszłym roku zmarł po ugodzeniu nożem przy granicy polsko-bialoruskiej.
- Jesteśmy zjednoczeni, wtedy zwyciężymy. Tylko zjednoczeni zwyciężamy w naszej historii - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
- Pamiętamy o naszej historii i wyciągamy wnioski. Zagrożenia są największe od czasu zakończenia II wojny światowej - powiedział szef MON. - Dziś jesteśmy silni siłą naszej armii, naszego społeczeństwa i naszych sojuszy.
Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował sojusznikom Polski.
15 sierpnia. Karol Nawrocki na defiladzie
Głos zabrał następnie prezydent RP Karol Nawrocki, zwierzchnik Sił Zbrojnych. - W roku 1920 wygraliśmy z sowiecką, bolszewicką antycywilizacją. Dla Polski, dla Europy, dla świata było to zwycięstwo - powiedział.

Prezydent nawiązywał w przemówieniu do rządzących. - Musimy wspólnie z rządem, z panem premierem i wicepremierem, pochylić się nad strategicznymi, zasadniczymi dokumentami strategii bezpieczeństwa narodowego. Jedyną emocją, która będzie w tych dokumentach, niech będzie emocja polskiej racji stanu - powiedział.
Zwrócił się także do premiera Tuska: - Będę dążyć do tego, i już dzisiaj zachęcam do tego premiera, byśmy podpisali ponadpolityczne zobowiązanie prezydenta i premiera w sprawie konstytucji bezpieczeństwa RP.
- Będę domagał się skończenia rozmów i podjęcia decyzji o przeznaczeniu 5 proc. polskiego PKB na obronność. To musi stać jak najszybciej - zapowiedział Nawrocki.

Po przemówieniu prezydenta rozpoczął się przemarsz wojska. Na Wisłostradzie stawili się żołnierze reprezentujący wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych - Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarkę Wojenną, Wojska Obrony Terytorialnej, Wojska Specjalne, Wojska Obrony Cyberprzestrzeni, Żandarmerię Wojskową.
Defilada była kulminacją obchodów Święta Wojska Polskiego. Wcześniej uroczysty wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza złożył prezydent RP Karol Nawrocki wraz z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem BBN Sławomirem Cenckiewiczem oraz wicemarszałkiem Senatu Maciejem Żywno.
15 sierpnia. 105. rocznica Bitwy Warszawskiej
15 sierpnia obchodzona jest rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 r. Stoczona między 13 a 25 sierpnia walka zatrzymała marsz Armii Czerwonej na Zachód. Bolszewicy planowali "przenieść rewolucję do Berlina", a Polska - ledwie odrodzona - stanęła im na drodze. Decydujące uderzenie Wojska Polskiego nastąpiło 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Tego dnia ważyły się losy nie tylko Warszawy, ale i całej Europy.
W historii wojskowości zwycięstwo to uznawane jest za jeden z największych triumfów polskiej strategii. Manewr znad Wieprza, zaplanowany przez Józefa Piłsudskiego, był mistrzowskim posunięciem. W narodowej pamięci Bitwa Warszawska zapisała się pod nazwą Cud nad Wisłą.












