Reklama

Reklama

Lech Wałęsa o Władysławie Frasyniuku: Brawo Władek! Tak trzymać! Zabraniam przepraszać

Władysław Frasyniuk swoją wypowiedzią o polskich żołnierzach na granicy polsko-białoruskiej wzburzył opinię publiczną. Były prezydent Lech Wałęsa uważa natomiast, że Władysław Frasyniuk nie przesadził. - Brawo Władek! Podpisuję się, masz rację, tak trzeba, tak trzymać! – powiedział Interii Wałęsa.

Chodzi o słowa byłego opozycjonisty, które padły w niedzielę na antenie stacji TVN24. Chwilę później telewizja wydała specjalne oświadczenie, a wzburzenia nie kryli komentatorzy życia publicznego, również politycy wszystkich opcji - od Konfederacji, przez PiS i PO, po Lewicę.

Frasyniuk o żołnierzach na polsko-białoruskiej granicy powiedział: - Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - trzeba to mówić wprost. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie - plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice, albo dziadkowie.

Reklama

Lech Wałęsa popiera słowa Władysława Frasyniuka

Jak się jednak okazuje, nie każdy potępia zachowanie Frasyniuka. Zdaniem Lecha Wałęsy były opozycjonista po prostu dobitnie nazwał to, co obserwujemy na granicy.

- Brawo Władek! Podpisuję się, masz rację, tak trzeba, tak trzymać! - mówi Interii Wałęsa.

Na naszą uwagę, że słowa te odebrane zostały jako zbyt mocne, były prezydent odpowiedział:

- Za mocne? A ich zachowanie z tamtej strony nie jest mocne? Nie jest bezczelne i barbarzyńskie? Przecież to jest oczywiste, więc jakie tu można słowa dobierać. Kultura? Ze strony tych, którzy tłumią te wolnościowe sprawy, nie ma żadnej kultury - ocenia Wałęsa.

- Jak nazwać takie zachowanie? Można owijać, dobierać różne wyrazy, ale on wybrał takie - czytelne i jasne. To dlatego powoduje odzew - uważa były prezydent.

Zawiadomienie do prokuratury

Tymczasem minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak złożył w sprawie słów Frasyniuka zawiadomienie do prokuratury. Dodał, że "szkoda słów i komentarzy na prostacką wypowiedź".

- Też można złożyć zawiadomienie na ministra, za kierowanie żołnierzami. Proponuję, by Władek podał ministra do prokuratury, ale do krajowej to nie ma sensu, bo oni tu wszystko mają poustawiane - uważa Wałęsa.

W sprawę zaangażowali się również politycy Platformy Obywatelskiej. Arkadiusz Myrcha z PO zasugerował, by Frasyniuk przeprosił i udał się na urlop. W podobnym tonie w programie "Graffiti" w Polsat News wypowiadał się Tomasz Siemoniak, były szef MON.

- Nawet jeśli Frasyniukowi nie odpowiada zachowanie konkretnych żołnierzy to jest zbyt doświadczonym politykiem, by w taki sposób mówić. Chciałbym, żeby za te słowa przeprosił, one zbudowały fatalne emocje, niezależnie od tego, co miał na myśli - mówił Siemoniak.

Wałęsa: - Nie, nie, nie. Zabraniam przepraszać. Jak chce przepraszać, to niech dopisze tam mnie - deklaruje były prezydent, który jednocześnie sugeruje, by "sytuację na granicy rozwiązać zgodnie z prawem i utartymi zwyczajami międzynarodowymi".

Zdrowie Wałęsy

Tymczasem Lech Wałęsa powoli wraca do zdrowia i obowiązków. W ubiegłym tygodniu trafił do szpitala z powodu problemów ze stopą cukrzycową. Od kilku dni jest już w domu.

- Zdrowie było i nie ma. Zbliżam się do osiemdziesiątki, wszystko się wypracowało. Trochę lepiej po szpitalu, bo medycy mają różne sposoby, ale wiek ma swoje prawa. Jestem człowiekiem wierzącym, czekam na lepszy żywot, jestem spakowany. A tam musi być jednak lepiej, bo nikt stamtąd nie uciekł - uśmiecha się były prezydent.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama