Obóz Trumpa podzielony w kluczowej sprawie. "Powinniśmy wszystko ujawnić"
Donald Trump kluczy w sprawie ujawnienia dokumentów dotyczących zmarłego w 2019 roku Jeffreya Epsteina. Jego administracja uważa, że nie istniała lista klientów oskarżonego o przestępstwa seksualne multimilionera. Wśród republikanów zarysował się wyraźny podział. - Powinniśmy wszystko ujawnić i pozwolić ludziom zdecydować - przekazał przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson.

W skrócie
- Donald Trump unika jasnych deklaracji w sprawie ujawnienia dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, mimo wcześniejszych zapowiedzi.
- W Partii Republikańskiej narastają spory dotyczące strategii wobec tej kontrowersyjnej sprawy, a przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson domaga się pełnej transparentności.
- Administracja Trumpa rozważa ujawnienie nowych dokumentów oraz powołanie specjalnego prokuratora do zbadania sprawy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W gronie amerykańskich republikanów zapanował dwugłos. Chodzi o sprawę oskarżonego o przestępstwa seksualne Jeffreya Epsteina.
Finansista w 2019, podczas odsiadki, odebrał sobie życie. Wcześniej pod jego adresem wystosowano falę oskarżeń dotyczących handlu ludźmi oraz nakłaniania do prostytucji.
USA. Trump zmienił zdanie w sprawie Epsteina?
Początkiem lipca portal Axios podał, że ani FBI, ani Departament Sprawiedliwości USA nie mają żadnych dowodów na prowadzenie przez Epsteina "listy klientów". Zaprzeczono również doniesieniom o szantażowaniu wpływowych osób oraz zabójstwie multimilionera.
Wychodzi na to, że tę narrację podzielił Donald Trump. Mimo tego, że jeszcze jako kandydat na prezydenta w 2024 roku zapowiedział ujawnienie dokumentów. W podobnym tonie wypowiadała się początkiem 2025 roku powołana przez Trumpa prokurator generalny Pam Bondi.
"Niektórzy głupi republikanie wpadli w pułapkę", "mistyfikacja" - tego typu sformułowania padły ostatnio z ust republikańskiego przywódcy, który komentował sprawę Epsteina. Prezydent USA wprost przyznał, że przypadek finansisty specjalnie nagłośniła opozycyjna Partia Demokratyczna.
Innego zdania jest wpływowy przedstawiciel Partii Republikańskiej, który domaga się konkretnych działań. - To bardzo delikatna sprawa. Powinniśmy wszystko ujawnić i pozwolić ludziom zdecydować - tłumaczył przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson.
USA. Sprawa Jeffreya Epsteina. Republikanie rozważają nowe posunięcia
Republikanie planują szereg posunięć, które uspokoją elektorat oraz struktury partii. Agencja Reutera podała, że nie jest wykluczone, iż administracja Trumpa ujawni nowe dokumenty dotyczące Jeffreya Epsteina oraz mianuje specjalnego prokuratora, którego zadaniem będzie wyjaśnienie sprawy.
Współpracownicy Donalda Trumpa zaapelowali do wpływowych ludzi skupionych w ruchu MAGA, aby zamiast zajmować się Epsteinem, przywiązywali większą wagę do sukcesów akcji "America First".
Otoczenie prezydenta USA jest przekonane, że kontrowersyjne dochodzenie nie zaszkodzi przywódcy. Według doniesień medialnych Jeffrey Epstein utrzymywał kontakty m.in. z Billem Clintonem, Billem Gatesem, Kevinem Spacey'em oraz Trumpem.
Źródło: Reuters, Axios











