Koniec rozmów z Trumpem. Zełenski opuścił Biały Dom
Wołodymyr Zełenski opuścił Biały Dom wcześniej niż zakładał pierwotny plan. Ukraiński lider wyszedł z gmachu bez towarzystwa Donalda Trumpa, który nie pożegnał swojego gościa. Przed wejściem do zachodniego skrzydła siedziby amerykańskiego prezydenta ustawiono limuzynę, którą prezydent Ukrainy odjechał z terenu rezydencji.

Donald Trump - który nie pożegnał Wołodymyra Zełenskiego, gdy ten wsiadał do limuzyny - oświadczył w swoich mediach społecznościowych, że "prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój". Jego zdaniem ukraiński przywódca "nie uszanował Stanów Zjednoczonych Ameryki w ich ukochanym Gabinecie Owalnym".
Jednocześnie rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazał, że ich wspólna konferencja, w ramach której miała zostać podpisana umowa o minerałach, została odwołana.
Waszyngton. Wołodymyr Zełenski opuścił Biały Dom. Donlad Trump go nie pożegnał
Jeszcze przed rozpoczęciem burzliwych rozmów obaj przywódcy byli w optymistycznych nastrojach.
- Mamy coś, co jest bardzo dobrą umową. To wielkie zobowiązanie Stanów Zjednoczonych. Dziś (w piątek - red.) podpiszemy umowę dotyczącą minerałów - mówił Donald Trump około godziny 17:30 czasu polskiego. - Mam nadzieję, że ta umowa będzie krokiem naprzód dla Ukrainy - stwierdził z kolei Wołodymr Zełenski.
Szef władz w Kijowie mówił, że planują "omówić to, co jesteśmy gotowi zrobić" na rzecz Ukrainy.
Po opuszczeniu Białego Domu Wołodymyr Zełenski napisał wpis w mediach społecznościowych. "Dziękuję Ameryko, dziękuję za twoje wsparcie, dziękuję za tę wizytę. Dziękuję prezydentowi, Kongresowi i narodowi amerykańskiemu. Ukraina potrzebuje sprawiedliwego i trwałego pokoju. I nad tym pracujemy" - przekazał w sieci prezydent Ukrainy.
Sprawdź, jak przebiega wojna na Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!