Reklama

Andrew Tate wysłał wiadomość z więzienia. "Wszy i pluskwy to przyjaciele"

"Próbują mnie złamać" - przeczytali w e-mailu fani Andrew Tate'a. Wiadomość została najprawdopodobniej wysłana przez samego Tate'a z więzienia w Rumunii. Opisał w niej warunki życia w celi - przekazały media. Amerykańsko-brytyjski celebryta i były kickbokser został zatrzymany pod zarzutem handlu ludźmi.

"Wrzucony do środka celi bez światła. Karaluchy, wszy i pluskwy są moimi jedynymi przyjaciółmi w nocy" - przeczytali adresaci e-maila od Tate'a.

"Kiedy strażnicy przywożą mnie do i z sali sądowej, zachowuję spokój. Oni próbują wlać w moje serce nienawiść" - dodał.

E-mail został wysłany do listy subskrybentów newslettera Andrew Tate'a - napisał Insider. Wiadomość udostępniono również na Twitterze.

W e-mailach obiecano codzienne wiadomości wraz z "lekcjami z niesprawiedliwego uwięzienia". Pojawiła się w nich także prośba, aby fani wspierali Tate'a przez cały czas. "Mój absolutny szacunek dla wszystkich wokół mnie jest moim aktem buntu" - czytamy w mailach. "Nie mogą mnie złamać" - dodano.

Reklama

Tate i jego brat Tristan mają pozostać w rumuńskim areszcie do 27 lutego

Influencera Andrew Tate'a schwytano w Rumunii

Andrew Tate jest amerykańsko-brytyjskim kickbokserem, influencerem i celebrytą. Po zakończeniu kariery sportowej zyskał rozgłos dzięki kontrowersyjnym wypowiedziom (często o charakterze mizoginistycznym) dotyczącym kobiet i męskości.

Pod koniec 2022 roku zamieścił w serwisie Twitter post ze zdjęciem na stacji benzynowej, w którym chwalił się posiadaniem 33 sportowych samochodów o "ogromnych emisjach" spalin. Zażartował, że Greta Thunberg powinna podać mu swój adres e-mail, aby mógł przesłać jej pełną listę swoich aut. Aktywistka odpowiedziała na zaczepki Tate'a w prześmiewczy sposób. 

29 grudnia rumuńskie służby poinformowały o zatrzymaniu Andrew Tate'a i jego brata w związku z zarzutami o: udział w przemycie ludzi, gwałt i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Andrew Tate zgromadził w Rumunii majątek w wysokości 3,6 mln euro

Internauci zwrócili uwagę, że śledczy mogli wpaść na trop zatrzymanego dzięki filmom, które zamieścił w mediach społecznościowych w odpowiedzi na uszczypliwą odpowiedź Grety Thunberg. Na jednym z nich celebryta odbiera pizzę na dowóz. Na pudełku widnieje logo sieci pizzerii, która operuje wyłącznie w Rumunii.

Dzięki temu policja i prokuratura ustaliły, że poszukiwany mężczyzna przebywa na terenie kraju.

W trakcie dotychczasowego dochodzenia potwierdzono, że z inicjatywy oskarżonych co najmniej sześć kobiet zostało wykorzystanych seksualnie i zmuszonych do udziału w nagraniach pornograficznych. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy