"Nękanie i dyskryminacja". Ministerstwo bierze pod lupę jednostkę OHP
Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej chce poznać wyniki kontroli, którą PIP przeprowadziła w świętokrzyskiej komendzie Ochotniczych Hufców Pracy - dowiedziała się Interia. W jednostce padają oskarżenia o mobbing, a zastępczyni komendanta występuje publicznie przeciw niemu i apeluje do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, by interweniowała w obronie pracowników.

Zastępczyni świętokrzyskiego komendanta Ochotniczych Hufców Pracy Małgorzata Marenin zwróciła się do minister Agnieszki Dziemanowicz-Bąk o interwencję w sprawie sytuacji w świętokrzyskiej jednostce.
"W kontekście pani niedawnych wypowiedzi o konieczności zapewnienia bezpiecznego miejsca pracy, które nie obciąża psychicznie pracowników oraz nie wzbudza lęku czy frustracji, jestem głęboko zaniepokojona raportem Państwowej Inspekcji Pracy, który ujawnia niepokojące przypadki nękania oraz dyskryminacji w tej instytucji" - brzmi fragment listu, który Marenin odczytała w środę na konferencji prasowej w Kielcach i który przesłała do Dziemianowicz-Bąk.
Chodzi o sprawę, którą opisywaliśmy w Interii. Po skargach pracowników na działania wojewódzkiego komendanta w jednostce odbyła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.
Komendant Bugaj chciał utajnić raport PIP
Raport pokontrolny trafił do rąk świętokrzyskiego komendanta, który jednocześnie zwrócił się do PIP o jego utajnienie. Jak informuje Radio Kielce, w środę 26 marca Wojciech Bugaj zmienił zdanie, wnosząc o uchylenie wniosku dotyczącego utajnienia raportu.
Zdaniem zastępczyni świętokrzyskiego komendanta OHP Małgorzaty Marenin, cząstkowe wyniki raportu wskazują, że w jednostce działo się źle, a opisywane przez pracowników sytuacje mogą wyczerpywać znamiona mobbingu. Z kolei Wojciech Bugaj w rozmowie z Radiem Kielce zapewnia, że nic nie wskazuje na to, by w raporcie znalazły się wnioski, które mogą go obciążać.
Ministerstwo reaguje na sytuację w świętokrzyskim OHP
Interia zwróciła się do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z pytaniem, czy zamierza interweniować w podległej mu publicznej instytucji w związku z zaistniała sytuacją.
"Priorytetowo traktujemy doniesienia dotyczące sytuacji w Świętokrzyskiej Komendzie OHP, tak jak każde doniesienia dotyczące możliwych przypadków naruszeń praw pracownika" - informuje Interię resort.
Ministerstwo potwierdza, że 8 stycznia otrzymało skargę podpisaną przez pracowników Świętokrzyskiej Komendy OHP w Kielcach, a już dzień później zwróciło się do Komendanta Głównego OHP z prośbą o informacje dotyczące sytuacji w tej jednostce.
"Z informacji przekazanych do Ministerstwa 13 stycznia br. wynikało, że Komendant Główny OHP Jerzy Budzyn, w obliczu doniesień o możliwości zaistnienia mobbingu, podjął kilka tygodni wcześniej decyzję o przeprowadzeniu kontroli wewnętrznej w Świętokrzyskiej Komendzie OHP w Kielcach. Kontrola odbyła się 16-17 grudnia 2024 r. i nie potwierdziła zarzutów stawianych komendantowi Wojciechowi Bugajowi" - informuje nas ministerstwo.
Jednak jak ustaliła Interia, podczas tejże kontroli nikt nie kontaktował się z pracownikami przebywającymi na zwolnieniach lekarskich, w tym także psychiatrycznych. A to głównie oni twierdzą, że doświadczyli negatywnych działań ze strony komendanta przez co podupadli na zdrowiu.
- Te osoby złożyły skargę i uciekły na zwolnienia lekarskie, na których przebywają do dzisiaj. Nie możemy wzywać ludzi z L4 - tak tłumaczył to Interii Jerzy Budzyn, komendant główny OHP.
"Z informacji przekazanych przez komendanta Budzyna wynika, że również kontrola PIP nie wykazała w jednostce mobbingu. Państwowa Inspekcja Pracy nie przedstawiła również zaleceń pokontrolnych" - informuje nas resort, na czele którego stoi ministra Agnieszka Dziemaianowicz Bąk.
"Niezależnie od powyższego, Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zwróciło się do komendanta Jerzego Budzyna o przekazanie do resortu informacji o wynikach kontroli PIP w omawianym zakresie. MRPiPS monitoruje sytuację i będzie podejmować wszelkie działania w zakresie swoich kompetencji, aby zapewnić przejrzystość i sprawiedliwość w Świętokrzyskiej Komendzie OHP" - zapewnia resort.
Jednocześnie zastrzega, że nie posiada kompetencji do powoływania ani odwoływania wojewódzkich komendantów OHP. Co jest w gestii komendanta głównego Jerzego Budzyna.
"Takiej sytuacji nie było nigdy. Boją się iść do pracy"
Sprawę możliwych nadużyć względem pracowników OHP opisywaliśmy w tekście Interii w lutym. - Wydzierał się, że ze mną skończy, że nic już tu nie zrobię i że albo mnie zwolni dyscyplinarnie, albo zdegraduje - wyznała jedna z pracownic świętokrzyskich Ochotniczych Hufców Pracy.
- Jestem w związkach ponad 30 lat. Przeżyłam różnych komendantów z różnych opcji politycznych i takiej sytuacji nie było nigdy. Odbieram telefony od pracowników, którzy płaczą i mówią, że boją się iść do pracy - powiedziała Interii Bożena Kucybała, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników OHP oraz przewodnicząca zakładowych związków w OHP Kielce.
Komendant Wojciech Bugaj, wobec którego płyną zarzuty, zapewnił Interię, że wszystkich podwładnych traktował tak samo "z pełną kulturą". - Nie mam sobie nic do zarzucenia - powiedział.
Bugaja bronił też komendant główny OHP, jak stwierdził: "ten człowiek to anioł".
Jolanta Kamińska