Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Wybory 2015. Marzęcki: Bardzo wyraźny skręt w prawo

- Wyniki wyborów są dużym zaskoczeniem. Obserwujemy bardzo wyraźną przebudowę sceny politycznej i równie wyraźny skręt w prawo - ocenia w rozmowie z Interią dr Radosław Marzęcki z Instytutu Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Czytaj także: Fenomen Pawła Kukiza

Reklama

- Po raz pierwszy po 1989 roku większość parlamentarna znajdzie się w rękach jednej partii politycznej. Rządzenie bez konieczności zawierania koalicji to wielki sukces Prawa i Sprawiedliwości - zaznacza nasz rozmówca.

Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie wyprzedziło rządzącą od ośmiu lat Platformę Obywatelską. Trzecią siłą w parlamencie będzie Kukiz’15. Według sondażowych wyników, ruch Pawła Kukiza zdobył 9,1 proc. głosów. Na poselskie mandaty wciąż szanse mają politycy partii KORWiN (4,9 proc. w sondażu).

Najtrudniej miała Platforma

- Nie należy porównywać wyniku Kukiz’15 z wynikiem Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich. Wybory parlamentarne są mniej spersonalizowane, ale wynik, chociaż o ponad połowę niższy, jest wielkim sukcesem jego ugrupowania. Z drugiej strony antysystemowcy mają ułatwione zadanie. Ugrupowania stojące w kontrze do systemu mogą bazować na krytyce władzy politycznej, nie muszą się weryfikować. Na przeciwnym biegunie była Platforma. Oprócz obiecywania musiała się bowiem zmierzyć ze swoimi dokonaniami - podkreśla dr Radosław Marzęcki.

- Rezultat Kukiz'15 wpisuje się ponadto w koloryt systemu partyjnego w Polsce. Porównałbym to z tym, co się udało Ruchowi Palikota cztery lata temu. Oczywiście nie jest to ten sam elektorat, ale podobny wynik pokazuje, jaką część tortu tego typu partie mogą dla siebie wziąć - dodaje socjolog.

Dobry wynik antysystemowców, wskazuje ekspert, wpisuje się w międzynarodowy trend.

- W innych krajach, chociażby w Hiszpanii i Grecji, na fali kryzysu gospodarczego pojawiły się partie populistyczne i antyestablishmentowe. U nas przychodzi to z opóźnieniem. Może nie na fali rozgoryczenia i frustracji spowodowanych czynnikami ekonomicznymi, ale pamiętajmy, jakie są korzenie Ruchu Kukiza. Platforma Oburzonych powstała jako kopia ruchu oburzonych na południu Europy - przypomina socjolog z krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

- Przyczyną sukcesu ugrupowań antysystemowych jest też personalizacja polityki, co widać po nazwach Kukiz’15 i KORWiN. Personalizacja daje szanse wyrazistym liderom, a Kukiz i Korwin to postaci kontrowersyjne, atrakcyjne medialnie. Media traktują takie osoby jak produkty polityczne, które można pokazać widowni. Widownia chce ich oglądać, a główni zainteresowani osiągają swój cel, rozszerzając swoją popularność - dodaje.

Sukces Dudy jak gol do szatni

Dr Radosław Marzęcki zwraca uwagę na to, że wyborcy bardzo często w swoich decyzjach kierują się emocjami, co doskonale wykorzystują politycy.

- Kryzys migracyjny nie jest dzisiaj problemem specjalnie odczuwalnym w Polsce, chociaż niewykluczone, że to się zmieni, ale partiom prawicowym i populistycznym udało się przekonać obywateli, że zagrożenie jest realne. Odwołali się do lęków i stereotypów - podkreśla.

- Wiele błędów strategicznych popełniła też partia rządząca, która nie odczytała kierunku zmian w kraju. Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich było dla PO niczym gol do szatni. W drugiej połowie, która trwała od maja do dziś, próbowała się podnieść. Owszem, rozegrała kilka ciekawych akcji, ale w międzyczasie jeszcze ze dwie bramki wpadły do siatki PO - konkluduje nasz rozmówca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje