Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Fenomen Pawła Kukiza. "Okazało się, że jego elektorat jest wierny"

​TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat podały sondażowe wyniki wyborów oparte na badaniu exit poll. Z badania wynika, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne 2015. W parlamencie znajdzie się prawdopodobnie pięć partii, w tym ugrupowanie Pawła Kukiza, który kolejny raz okazał się "czarnym koniem" wyborów.

Fenomen Kukiza

Paweł Kukiz to jeden z najbardziej nieprzewidywalnych kandydatów. Przypomnijmy, że podczas wyborów prezydenckich, Kukiz zdobył ponad 20 proc. głosów. Ówczesny sukces tego kandydata spowodował, że wystartował on także w wyborach parlamentarnych. Pomimo wielu kłopotów, jakie pojawiły się po drodze i sondaży plasujących go wokół progu wyborczego, Kukiz kolejny raz jest "czarnym koniem" wyborów.

Reklama

- Paweł Kukiz jest fenomenem. Nie przewidywałem, że Kukiz’15 przekroczy próg wyborczy, tym bardziej, że w zasadzie nie prowadził kampanii wyborczej. Trudno mi to wytłumaczyć, podejrzewam, że to kontynuacja fenomenu, jaki miał miejsce podczas wyborów prezydenckich. Okazało się, że elektorat Kukiza jest wierny - mówi w rozmowie z Interią dr Olgierd Annusewicz.

- Sukces Kukiza jest tym bardziej zaskakujący, że nie ma w szeregach tej partii rozpoznawalnych twarzy. Spójność tego ugrupowania będzie ciekawym elementem kolejnych dni - dodaje.

Trampolina do sukcesu

- Hierarchie bytów politycznych kompletnie się wywróciły. Trzecią siłą jest teraz Kukiz i Petru, co bardzo zaskakuje - wskazuje dr Krzysztof Piekarski.

Jak Paweł Kukiz odzyskał utracony elektorat?

- Występ Kukiza w debacie pomógł mu przypomnieć o sobie. Nawet przegranie kwestii referendum nie zaszkodziło Kukizowi w tym sukcesie. To niesamowita sytuacja - tłumaczy dr Annusewicz.

Dr Piekarski dodaje także, że Kukizowi udało się "odrestaurować swój stan posiadania z wyborów prezydenckich".

- Kukiz był jedyną twarzą tego przedsięwzięcia politycznego i udało mu się wrócić do łask wyborców, szczególnie tych młodych. Kampania Kukiza była prowadzona niedynamicznie, bez dużych pieniędzy, a jednak okazała się skuteczna - mówi ekspert.

- Widocznie taka partyzantka i Internet są trampoliną do sukcesu - dodaje.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje