Reklama

Gen. Waldemar Skrzypczak: Armia rosyjska przegrywa, zaczyna się przełom

- Armia rosyjska przegrywa. Moim zdaniem zaczyna się przełom, polegający na tym, że inicjatywę operacyjną przejmują Ukraińcy - mówi w rozmowie z Interią gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych i wiceszef MON. - W wyniku przełomu militarnego może nastąpić przełom polityczny. Warunki w negocjacjach powinien stawiać prezydent Wołodymyr Zełenski - dodaje.

Minęły trzy tygodnie od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zdaniem gen. Waldemara Skrzypczaka wojnę przegrywają Rosjanie. 

Wojna Ukraina - Rosja. "Zaczyna się przełom"

- Moim zdaniem zaczyna się przełom, polegający na tym, że inicjatywę operacyjną przejmują Ukraińcy. Najpierw zatrzymali natarcie armii rosyjskiej, wówczas Rosjanie mocno wyczerpali swoje zasoby, ponieśli duże straty. Ukraińcy przetrwali najtrudniejszy moment i zachowali swoje duże zdolności, mają m.in. swoje odwody, którymi będą teraz pewnie chcieli zlikwidować zagrożenie dla Kijowa. Muszą się jeszcze uporać z przyczółkiem, który jest na północ od Krymu - odbić np. Chersoń. Tam trwają kontrataki, być może uda się w ciągu kilku dni mocno poturbować Rosjan - analizuje w rozmowie z Interią. 

Reklama

- W wyniku tego przełomu militarnego może nastąpić przełom polityczny - przewiduje Skrzypczak.

Jego zdaniem "to Rosjanie będą zabiegali o to, żeby siadać do stołu negocjacyjnego, bo wszystko może się dla nich skończyć katastrofą". - Teraz warunki powinien stawiać prezydent Zełenski, który wygrywa wojnę. Putin jest skończony pod każdym względem. Jeśli teraz odwrócą się od niego także Chiny, to Rosja przegrała już wszystko - uważa były wiceminister obrony.

Skrzypczak pytany o najbardziej zaskakujące wydarzenie z ostatnich tygodni, mówi wprost: rosyjska klęska. - Oglądając defilady byliśmy pod wrażeniem rosyjskiej armii. Okazało się, że król jest nagi, że to była propaganda, a nie stan faktyczny - zauważa i przyznaje: Gdy rosyjska armia została zatrzymana już w drugiej dobie walk, jako wojskowy zdałem sobie sprawę, że z armią rosyjską jest coś nie tak.

Negocjacje z Rosją. "Warunki powinien stawiać Zełenski"

- Potwierdziło się to, co mówiłem kilkanaście dni temu, że postępy armii rosyjskiej będą ograniczone, że zostaną zatrzymani i że Rosjanie uciekną do terroru bombowo-rakietowego w stosunku do ludności cywilnej - podkreśla. 

- Jeżeli nastąpi przełom militarny na korzyść Ukraińców, to szybko nastąpi koniec tego konfliktu. Moskwa będzie wówczas prosić Paryż i Berlin o pomoc w negocjacjach. Ale warunki powinien stawiać Zełenski, niech Europa mu nie przeszkadza - apeluje Skrzypczak. 

Pytany o scenariusz użycia przez Putina broni atomowej przekonuje, że "Putin skazałby swój naród na niebyt". - Rosja trafiłaby na margines świata, stałaby się znienawidzona przez cały świat - podsumowuje. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Rosja | Waldemar Skrzypczak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy