Reklama

Reklama

Tomasz Grodzki kandydatem opozycji na marszałka Senatu

Profesor Tomasz Grodzki będzie kandydatem opozycji na marszałka Senatu. Potwierdził to szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna na wspólnej konferencji z liderami PSL i Lewicy. Wicemarszałkami mają zostać Bogdan Borusewicz i Gabriela Morawska-Stanecka.

"W imieniu Platformy Obywatelskiej Koalicji Obywatelskiej będę rekomendował dzisiaj na posiedzeniu zarządu krajowego PO prof. Tomasza Grodzkiego jako kandydata na marszałka Senatu. To wyjątkowa postać, osoba z wielką kwalifikacją polityczną, merytoryczną, medyczną, ale także moralną" - powiedział Schetyna.

Reklama

"Zgodziliśmy się co do tej kandydatury również dlatego, że jako pierwszy ujawnił próbę politycznej korupcji, której miał być poddany po wyborach 13 października" - dodał szef PO.

Tomasz Grodzki to przede wszystkim - tak jak obecny marszałek Stanisław Karczewski - lekarz chirurg. Był wieloletnim samorządowcem PO w Szczecinie oraz dyrektorem szpitala.

W obecnych wyborach zdobył niemal 150 tys. głosów. Zaraz po wyborach, gdy okazało się, że opozycja "odbiła" Senat ujawnił, że dostał propozycję objęcia resortu zdrowia z rządzie PiS.

Kto na wicemarszałków?

Jeżeli chodzi o wicemarszałków Senatu, Schetyna zaproponował Bogdana Borusewicza, Włodzimierz Czarzasty - Gabrielę Morawską-Stanecką (senator z Katowic, której dotyczył odrzucony już protest PiS-u).

Lider PO podkreślił, że Borusewicz to nie tylko legenda "Solidarności", ale też wielokrotny marszałek wielu kadencji i wicemarszałek ostatniej kadencji Senatu, z wielkim doświadczeniem w pracy senackiej, który jako marszałek działał tak, że Senat miał dobrą opinię.

Według Schetyny, Borusewicz jako marszałek "traktował opozycję w sposób, w jaki powinna być traktowana". "Dla nas to było także wielkie wyzwanie, w jaki sposób pokazać, że Senat może być izbą parlamentu, w której funkcjonuje się w sposób normalny, w której szanowane jest prawo opozycji do zabierania głosu, prowadzona jest debata, kontrolowane jest działanie rządu i wszystko robi  się w sposób demokratyczny i praworządny, przejrzysty, transparentny. Chcemy pokazać, że polski parlament może tak funkcjonować i powinien tak funkcjonować, jak  będzie funkcjonować Senat w kadencji 2019-2023" - oświadczył Schetyna.

"My ze swojej strony - co nie jest tajemnicą - będziemy zgłaszali na wicemarszałkinię panią Gabrielę Morawską-Stanecką" - oświadczył lider SLD.

Dodał, iż zgłasza kandydaturę Morawskiej-Staneckiej jako prawniczki, bo wierzy, że w ten sposób Senat będzie inny. "Wierzymy w to, że ten Senat będzie dopuszczał wszystkie osoby, które są senatorkami i senatorami do głosu, dlatego twardo stoimy też na stanowisku, że w prezydium Senatu powinien być oczywiście przedstawiciel PiS" - podkreślił Czarzasty.

"Mówię o tym, nie dlatego, że kocham PiS, tylko dlatego, że chcielibyśmy - te trzy partie, które tu stoją - pokazać inną wrażliwość, otwartość, pracowitość, na poziomie tworzenia ustaw, które będziemy wspólnie uzgadniali i które nie będą kontrowersyjne, bo wiemy i zdajemy sobie sprawę z różnicy naszych programów" - zaznaczył lider Sojuszu.

PSL jeszcze czeka

"O rekomendacjach PSL do prezydiów Sejmu i Senatu poinformujemy po posiedzeniu klubu parlamentarnego" - powiedział szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. "U nas decyduje wspólnota, decyduje cała Koalicja Polska" - uzasadnił.

"Jest nadzieja ogromna, że ten wyborczy wynik senacki zmieni oblicze polskiej demokracji, zmieni oblicze polskiego parlamentaryzmu" - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, Senat nie ma być "izbą zadymy" i "upokorzenia dla opozycji".

"To nas odróżnia od dzisiaj rządzących, od tych, którzy zarządzali przez cztery lata Sejmem i Senatem, którzy w wielu miejscach nie dawali przestrzeni dla opozycji i nie dawali przestrzeni dla demokracji, nie dawali przestrzeni dla dyskusji" - mówił szef PSL.

Zapewnił przy tym, że Senat będzie w nowej kadencji "otwartą przestrzenią" dla ruchów obywatelskich, dla ponadpolitycznego i ponadpartyjnego porozumienia. "To był nasz warunek w poparciu kandydata (na marszałka Senatu - red.). Nie zgodzilibyśmy się na kandydata, który byłby kandydatem mocno partyjnym" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

W ocenie lidera PSL, Grodzki spełnia warunki, które stawiali ludowcy. "To jest gwarancja tego, że nie będzie się angażował, jako marszałek Senatu w kampanię któregokolwiek z kandydatów na prezydenta" - powiedział i dodał, że marszałek Senatu musi łączyć.

Jedno miejsce w prezydium Senatu ma przypaść PiS-owi.

W niedawnych wyborach PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska - 43 mandaty, PSL - trzy, a SLD - dwa. W Senacie zasiądą także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń - Zawsze po stronie ludzi) oraz Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje