Reklama

Reklama

Szef MON: Chcemy mieć granicę z Ukrainą, a nie Rosją. Dlatego wspieramy Ukrainę

- Trzeba koordynować działania, żeby wsparcie na Ukrainę trafiało w odpowiedzi na oczekiwania ukraińskie, żeby miały sens. Nie możemy dopuścić, żeby ta wojna rozlała się dalej i wspieramy Ukrainę, by mogła odeprzeć inwazję - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu ministrów obrony państw NATO.

W środę szef MON wziął udział w pierwszym dniu spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli. Jak poinformował na konferencji prasowej, tematem rozmów były formy wsparcia Ukrainy.

- Chodzi o to, żeby koordynować działanie, żeby wsparcie na Ukrainę trafiało w odpowiedzi na oczekiwania ukraińskie, żeby miało sens - zaznaczył Błaszczak. Podkreślił, że w rozmowach brały udział nie tylko państwa NATO, ale także partnerzy Sojuszu, jak również szef ukraińskiego MON Ołeksij Reznikow.

"Niepodległa Ukraina oznacza niepodległą Polskę"

Jak podkreślił szef MON, "zależy nam na tym, żeby wspierać Ukrainę". - Z polskiego punktu widzenia niepodległa Ukraina oznacza niepodległą Polskę - zauważył. 

Reklama

- Naszym celem jest to, żebyśmy naszą południowo-wschodnią granicę mieli z Ukrainą, a nie z Rosją. Mamy wszyscy świadomość tego, że jeśli Rosja podbije Ukrainę, to nie zatrzyma się, tylko będzie szła dalej, bo celem Kremla jest odbudowanie imperium - mówił Błaszczak.

- Mamy do czynienia z działaniami, które mają charakter zbrodni wojennych, popełnianych przez Rosję na terytorium Ukrainy. Nie możemy dopuścić do tego, żeby ta wojna rozlała się dalej i wspieramy Ukrainę, żeby mogła odeprzeć rosyjską inwazję - dodał.

"Imperium rosyjskie zagraża wolności państw europejskich"

Błaszczak zaznaczył, że tematem rozmów było też "wypełnienie luk" w sprzęcie wojskowym państw, które przekazują go Ukrainie. - Polska należy do państw, które mają największy wkład we wspieranie Ukrainy, co podkreślił minister Reznikow. Możemy być dumni z tego, że Ukraińcy, którzy tak dzielnie walczą o swoją wolność, są wspierani przez Polskę, państwa NATO i państwa współpracujące z nami - podkreślił.

Poinformował też, że w trakcie rozmów poruszono temat wsparcia poszczególnych państw dla Ukrainy, a wsparcie Polski - jak podkreślił - jest trwałe i ciągłe.

- Zależy nam na tym, żeby nie było takiego wrażenia, że opinia publiczna jest zmęczona wojną, że opinia publiczna uważa, że jakoś to się wszystko toczy. Nie, to jest bardzo groźne zjawisko rozszerzania imperium, odbudowy imperium rosyjskiego w Europie - przekonywał szef MON.

- Imperium rosyjskie zagrażało i zagraża wolności państw europejskich, dlatego trzeba stanowczo przeciwstawić się tej agresji, stąd też stanowcze wsparcie, konkretne, realne wsparcie, które udzielamy dla Ukrainy - zaznaczył minister.

Zwiększenie wsparcia dla Ukrainy

Jak dodał Błaszczak, podczas spotkania apelował o zwiększenie zakresu wsparcia dla Ukrainy. - Nie wszystkie państwa, powiem wprost, angażują się zgodnie z ich możliwościami, bo przecież znamy, wiemy jaki jest potencjał poszczególnych państw" - mówił. - Są takie państwa, które możliwości mają znacząco większe niż dokonania - wskazał.

- Jesteśmy gotowi na to, żeby bardziej partycypować w obowiązkach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego - zadeklarował Błaszczak. 

- To są realne działania - Polska jest aktywna i była aktywna i będzie aktywna, jeśli chodzi o wspieranie państw Sojuszu Północnoatlantyckiego - dodał minister.

Wzrost wydatków państwa na obronność

Przekazał, że Polska rozwija zdolności wojskowe. - Wojsko Polskie z roku na rok jest liczniejsze. Wojsko Polskie z roku na rok jest wyposażane w nowoczesny sprzęt, w nowoczesną broń - mówił szef MON.

- To jest najlepsza metoda, żeby odstraszyć agresora. To jest najlepsza metoda, żeby dać sygnał Kremlowi, że nie warto atakować państw Sojuszu Północnoatlantyckiego - dodał Błaszczak.

Przypomniał też, że wzrasta udział finansowy wydatków państwa polskiego przeznaczonych na obronność. - Od przyszłego roku ten wzrost będzie skokowy, jeszcze bardziej znaczący, bo przynajmniej 3 procent (PKB) będzie przeznaczane na obronność - podkreślił minister i dodał, że w tym roku jest to 2,4 procent PKB.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy