Sprawa sędziego Piebiaka. Jest decyzja Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy nie wyraził zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Łukasza Piebiaka - zdecydowała Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Prywatny akt oskarżenia przeciwko byłemu wiceministrowi sprawiedliwości złożył dawny lider KOD Mateusz Kijowski.

Sprawa dotyczy spięcia między dawnym liderem Komitetu Obrony Demokracji Mateuszem Kijowskim a byłym wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem.
Poszło o wpis w internecie z 2024 roku, w którym Kijowski został nazwany "przestępcą".
SN odmówił pociągnięcie Piebiaka do odpowiedzialności
- Pan Mateusz Kijowski popełnił przestępstwo, a w języku potocznym nie można ludziom zakazać mówienia, że ktoś jest przestępcą - uzasadniał sędzia sprawozdawca Zbigniew Korzeniowski.
Jak dodał, zarówno były prezes KOD Mateusz Kijowski, jak i były wiceminister sprawiedliwości, sędzia warszawskiego sądu rejonowego Łukasz Piebiak, są osobami znanymi w przestrzeni publicznej.
- Taki jest urok życia społecznego osób, które się angażują w działalność polityczną, czy publiczną, że należy mieć "grubszą skórę" - podkreślił sędzia sprawozdawca.
Jednym z argumentów pełnomocników Mateusza Kijowskiego, podnoszonych podczas środowego posiedzenia był fakt, że Piebiak nazwał go przestępcą jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroku w spawie tzw. afery fakturowej w KOD.
Sędzia Korzeniowski podkreślił w tym kontekście, że przy orzekaniu sąd bierze pod uwagę bieżący stan rzeczy.
- Czyli na chwilę orzekania pan Mateusz Kijowski, można powiedzieć odpowiedzialnie, został skazany w sprawie karnej prawomocnym wyrokiem - dodał.
Przypomnijmy, że sąd uznał Kijowskiego winnym poświadczenia nieprawdy w siedmiu fakturach za obsługę informatyczną Komitetu. Wyrok w I instancji wydał w lipcu 2023 roku Sąd Rejonowy w Pruszkowie. Wyrok prawomocny w sprawie zapadł w czerwcu ubiegłego roku w warszawskim sądzie okręgowym. Działacz społeczny został skazany na karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa.
Piebiak kontra Kijowski. Poszło o wpisy w internecie
Sprawa wniosku o uchylenie immunitetu Piebiakowi wywiązała się po odpowiedzi sędziego na wpis Kijowskiego na platformie X.
W styczniu 2024 roku b. prezes KOD opublikował swoje zdjęcie w siedzibie Prokuratury Krajowej, na którym trzyma baner z napisem: "Wolna Prokuratura". Napisał także: "Warto było. To zdjęcie z 6 maja 2019 roku. Prokuratura Krajowa była jeszcze przy ul. Rakowieckiej z (Bogdanem - red.) Święczkowskim na czele. Dzisiaj jest wolna".
"Zgodnie z przewidywaniami: z bezprawnego przejęcia Prokuratury Krajowej najbardziej cieszą się przestępcy. Tu pierwszy z nich. Brawo Adam Bodnar i Donald Tusk" - odpowiedział mu Łukasz Piebiak.
Mateusz Kijowski wniósł więc prywatny akt oskarżenia, przeciwko Piebiakowi, który - zdaniem Kijowskiego - go znieważył.












