Reklama

Reklama

Protest przeciwko "lex Czarnek". ZNP: Celem jest ręczne sterowanie szkołą

Część samorządów, organizacji społecznych i środowisk oświatowych sprzeciwia się projektowi zmian w prawie oświatowym (tzw. lex Czarnek). Projekt nowelizacji wraca do Sejmu. - Apelujemy do posłów o refleksję i odrzucenie nowelizacji - zwracali się do parlamentarzystów protestujący, na konferencji prasowej w Sejmie.

We wtorek w Sejmie odbyła się wspólna konferencja prasowa przedstawicieli parlamentu, samorządów, organizacji społecznych i środowisk oświatowych przeciw projektowi zmian w prawie oświatowym.

Głos zabrali m.in. Krystyna Szumilas - poseł na Sejm i zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, Renata Kaznowska - zastępca prezydenta m.st. Warszawy i Sławomir Broniarz - prezes ZNP.

Szef ZNP: Minister przystąpił do realizacji zadania, wychowania nowego wyborcy PiS-u

- Sygnał do zmiany dał marszałek Ryszard Terlecki, mówiąc o potrzebie wychowania, nowego ucznia, absolwenta, a w domyśle, nowego wyborcy PiS-u. Minister Przemysław Czarnek przystąpił tylko do skrupulatnej realizacji tego zalecania - tłumaczył na początku konferencji Broniarz.

Reklama

- Zwracamy uwagę, że zmiany mają dotyczyć nie tylko samego ustawodawstwa, pozycji dyrektora, nadzoru w szkole, ale także zmian w zakresie programowym - to jest nowy kanon lektur i nowe treści w historii teraźniejszości - mówił dalej szef ZNP.

Broniarz podkreślił następnie, że "obawy i strach" Przemysława Czarnka, związane z realizacją założeń nowelizacji, wynikają z faktu, że "życie szkolne toczy się za zamkniętymi drzwiami i ten rząd dusz, o którym marzy minister, byłby niemożliwy do realizacji, bez daleko idącego systemu nadzoru i kontroli". -  Bez ręcznego sterowania sytuacją w szkole. Stąd jest nowelizacja prawa oświatowego - dodał polityk.

Sławomir Broniarz: To przypomina najgorsze lata 50. i 60. minionego wieku

- To wynika ze strachu, że nauczyciele nie zastosują się do zaleceń i wskazań ministra, które ten próbuje realizować choćby w zakresie historii teraźniejszości - tłumaczył Broniarz.

Broniarz podkreślił także, że jeśli resort edukacji chciałby "naprawdę poprawić nadzór, to należy zmienić pozycję kuratora oświaty, odpolitycznić ten urząd, zatrudnić lepszych fachowców". - Ale jego celem jest ręczne sterowanie szkołą - dodał szef ZNP.

- Bat, który jest w ręku kuratora zapisany w tej ustawie, będzie w istotny sposób wpływać na łamanie charakterów, kręgosłupów nauczycieli i uczniów, a to jest czas, który przypomina najgorsze lata 50. i 60. minionego wieku. Nie chcemy wracać do tej powtórki z historii - stwierdził Broniarz, apelując do posłów o odrzucenie nowelizacji.

Renata Kaznowska: Nie pozwólcie na cofnięcie edukacji do czasów PRL-u

O odrzucenie nowelizacji apelowała też do parlamentarzystów zastępca prezydenta m.st. Warszawy Renata Kaznowska.

- Nie pozwólcie na cofnięcie edukacji do czasów PRL-u (...) nie przykładajcie ręki do demontażu polskiej szkoły - mówiła polityk.

Jak podkreślała Kaznowska, "propozycje, które przedkłada minister Czarnek, zmian w prawie oświatowym i w Karcie Nauczyciela, nie mają nic wspólnego z tym, co dzisiaj jest potrzebne polskiej szkole". - Wyzwań jest całe mnóstwo - od dochodów, do wydatków bieżących, (...)  poprzez braki kadrowe, których doświadczają przede wszystkim duże miasta, czas pandemii, olbrzymie potrzeby jeśli chodzi o wsparcie psychologicznej uczniów i nauczycieli - wymieniała wiceprezydent stolicy.

- Tych rzeczy nie znajdziecie w prawie oświatowym, które chce zmienić minister Czarnek. Znajdziecie mnóstwo innych rzeczy, które sprowadzają się do represji wobec dyrektorów i nauczycieli - podkreśliła.

- Jako samorząd mówimy "nie" takim zmianom - dodała.

Zmiany proponowane przez ministra Przemysława Czarnka

Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, którego pierwsze czytanie ma być przeprowadzone w Sejmie we wtorek po południu, dyrektor szkoły lub placówki będzie miał obowiązek - przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje - uzyskać szczegółową informację o planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. 

Udział ucznia w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje będzie wymagał pisemnej zgody rodziców niepełnoletniego ucznia lub pełnoletniego ucznia.

W projekcie zaproponowano też m.in. zapisy, że jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizuje zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, będzie on mógł wezwać go do wyjaśnienia. Jeśli dyrektor nadal nie będzie realizował zaleceń, kurator może wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia.

Reklama

Reklama

Reklama