Potwierdzono narodowość sprawcy ataku. "Dedykuję tym, co szczują na ludzi"
Mężczyzna, który minionej nocy w Sosnowcu zaatakował policjantów maczetą, to Polak - powiadomił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. We wpisie w mediach społecznościowych, który zadedykował "tym, co kłamiąc i matacząc szczują na ludzi", odniósł się również do innych wydarzeń z kraju.

"Ten wpis dedykuję tym co kłamiąc i matacząc szczują na ludzi" - napisał rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński. We wpisie odniósł się do trzech wydarzeń z ostatnich dni w kraju.
"Mężczyzna, który minionej nocy w Sosnowcu zaatakował policjantów maczetą to Polak" - wymienił, jako pierwszy punkt. "W Częstochowie policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy napadli na obywateli jednego z afrykańskich krajów. Jeden z bandziorów wyjął nóż i dźgnął nim obcokrajowca w pierś" - dodał w drugim.
"Głogowscy policjanci zatrzymali dwóch dwudziestolatków, którzy z maczetą napadli na kebab. Napastnicy zniszczyli drzwi do lokalu, wybili trzy szyby i grozili właścicielowi śmiercią. Lokal od lat spokojnie prowadzi obywatel Bangladeszu" - podkreślił w kolejnym.
"To tylko wydarzenia z ostatnich dni. Quo vadis Polsko" - zakończył wpis Dobrzyński.
Sosnowiec. Atak z użyciem ostrego narzędzia. Policja dementuje spekulacje
Do czwartkowych wydarzeń z Sosnowca odniosła się także Polska Policja na platformie X.
"Dementujemy pojawiające się informacje jakoby mężczyzna, wobec którego interweniowali dziś w nocy sosnowieccy policjanci był migrantem, czy też, że Policja ukrywa jego narodowość. To Polak. Mężczyzna nie posiadał przy sobie dokumentów, koniecznym było potwierdzenie jego tożsamości" - podkreślono w komunikacie.
Policja zwróciła się przy tym z prośbą o "niewykorzystywanie tego typu tragicznych zdarzeń do celowego wprowadzania opinii publicznej w błąd".
Atak maczetą w Sosnowcu. Napastnik nie żyje
Do zdarzenia doszło w czwartek ok. godz. 5 na ul. Mikołajczyka w Sosnowcu. Policja otrzymała zgłoszenie, że ulicą poruszał się "pobudzony mężczyzna z maczetą w dłoni".
Śląska Policja przekazała, że w pewnej chwili mężczyzna "skierował swoją agresję na nich i nie wykonywał poleceń mundurowych". "W związku z bezpośrednim zagrożeniem dla życia i zdrowia, policjanci użyli broni palnej, oddając strzały w kierunku napastnika" - opisano.
Mężczyzna zmarł w szpitalu, a w internecie szybko pojawiły się doniesienia, jakoby napastnik miał być cudzoziemcem.












