Reklama

Reklama

Pomysły Grodzkiego: Giertych na prokuratora generalnego, likwidacja TVP. Senatorowie opozycji komentują

Likwidacja TVP, Roman Giertych prokuratorem generalnym, a także ewentualna koalicja PiS z PSL - to zagadnienia, które podczas spotkania z mieszkańcami powiatu polickiego poruszał marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Senatorowie Platformy, którzy rozmawiali z Interią, uważają Giertycha za dobrego kandydata i, jak przekonują, marzą o telewizji publicznej "w stylu BBC". Politycy nie ukrywają jednak, że nie ma odgórnego planu na reformę TVP.

O spotkaniach marszałka w regionie informował dziennikpolicki.pl. Jak relacjonowali lokalni dziennikarze, miały charakter otwarty, zaś zainteresowani mogli swobodnie zadawać pytania. W trakcie takiej dyskusji pojawiła się rozmowa o ewentualnej koalicji ludowców z PiS.

- To, że jakaś część, mniejszościowa, PSL-u jest otwarta na takie możliwości, słyszę od czasu do czasu. W PSL nie ma jednego twardego głosu, że "nigdy z PiS" - komentuje Gawłowski. - Słychać przecież wypowiedzi Marka Sawickiego, który na miękko wypowiada się o tej partii. Na szczęście prezes Władysław Kosiniak-Kamysz temu zaprzecza, więc to mnie uspokaja - podkreśla.

Reklama

Jak mówi nam rzecznik PSL, marszałek Senatu tylko odpowiadał na pytanie i "nie przewidywał przyszłości". - PiS pewnie będzie robił podchody pod koalicję z PSL. Natomiast my się w żadnym wypadku na to nie piszemy. Nikt nie będzie brał udziału w randce z wampirem. PiS chciało wyeliminować PSL, a z kimś takim nie wchodzi się w koalicję - mówi Interii Miłosz Motyka z PSL. - Rozumiem, że marszałek oceniał sytuację, a nie przewidywał przyszłość. Jest jasne jaką koalicję tworzymy w Senacie i jaką będziemy tworzyć po wyborach. Wiemy jedno: na pewno w opozycji będzie PiS, a my stworzymy rząd - podkreśla.

Giertych "świetnym kandydatem"

Po tym jak ogólnopolskie media obiegła wieść o wskazaniu Romana Giertycha jako kandydata na potencjalnego prokuratora generalnego, znany adwokat i były szef Ligi Polskich Rodzin sam postanowił odnieść się do sprawy: - To miłe usłyszeć takie słowa z ust marszałka Senatu - oświadczył mecenas. - Mam przyzwyczajenia adwokackie, a nadto wrodzoną, naturalną łagodność (...). Na stanowisko prokuratora generalnego jestem zbyt łagodnym człowiekiem - dodał.

Zdaniem senatorów Platformy były wicepremier w rządzie PiS to dobry kandydat na prokuratora generalnego. - Wie, jak powinna funkcjonować niezależna prokuratura. Działania upolitycznionej przeżył na własnej skórze. Od sześciu lat jest jednym z najbardziej aktywnych obrońców praworządności w Polsce - uważa Bogdan Klich. - Pokazuje przypadki łamania prawa przez PiS oraz upolityczniania wymiaru sprawiedliwości. A to największy grzech obozu rządzących, który przybliża Polskę do Rosji, a oddala nas od Unii Europejskiej - dodaje.

Mówi Stanisław Gawłowski, który formalnie jest niezależnym senatorem, ale płaci składki na PO: - Kiedy widzę wycie w PiS, od razu wiem, że to jest dobry kierunek (Roman Giertych jako prokurator generalny - red.). Obserwuję z bliska dużą część prokuratury, część kasty PiS-owskich prokuratorów, która nie jest rzecznikiem interesu publicznego tylko partii.

Obydwaj nasi rozmówcy uważają, że poglądy Giertycha ewoluowały, a on sam przestrzega prawa. Dlatego nadaje się na urząd prokuratora generalnego.

W PO "brak odgórnej wizji TVP"

Jak podał dziennikpolicki.pl, marszałek Senatu nakreślił też wizję przyszłości telewizji publicznej. Po jednym z pytań Tomasz Grodzki stwierdził, że TVP "zostanie zlikwidowana". Czy po ewentualnej wygranej Platformy powinniśmy zapomnieć o publicznym nadawcy?

Nasi rozmówcy z PO wskazują raczej na potrzebę reformę niż likwidacji TVP. Jak mówi Interii Gawłowski, marzy mu się "telewizja publiczna w stylu BBC, która zachowa pewną niezależność". Były wiceminister środowiska przypomina o sprawie, którą wygrał razem z Romanem Giertychem jako własnym obrońcą. "Widomości" muszą przeprosić polityka za oskarżenia o udostępnianie lokalu pracownicom seksualnym.

- Podczas rozprawy nawet nie ukrywali, że niczego nie sprawdzali. Informacja była zmontowana, a ci ludzie się do tego przyznawali na sali sądowej. Jak to wyczyścić? Telewizja publiczna musi istnieć, ale funkcjonariusze państwa PiS, którzy biorą tam dziesiątki tysięcy złotych nie mają prawa działać w jakiejkolwiek przestrzeni publicznej - uważa Gawłowski.

Bogdan Klich mówi, że potrzeba zmiany w kontekście TVP Info jest znana od 2016 r. Polityk wspomina swoją pracę z czasów przemian ustrojowych w krakowskim oddziale telewizji. - Moim zadaniem była dekomunizacja PRL-owskiej propagandówki. PiS zamienił TVP w coś bardzo podobnego, więc trzeba znowu przywrócić telewizję obywatelom - powiedział Interii senator PO. - Jako Platforma nie mamy jeszcze uzgodnionej formuły zmiany, więc każdy z nas może się dzielić własnymi poglądami w związku z tym, jak ona ma przebiegać - podkreślił.

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy