Reklama

Reklama

Mark Brzezinski nowym ambasadorem USA w Polsce. Senat zatwierdził jego kandydaturę

Mark Brzezinski został oficjalnie zatwierdzony przez amerykański Senat na nowego ambasadora USA w Polsce. - Jako ambasador USA w Warszawie będę kontynuował promocję praworządności, praw podstawowych i praw człowieka, w tym osób LGBTQI+ - mówił podczas wysłuchania na grudnia.

Kandydatura Brzezinskiego została przyjęta w serii nocnych głosowań nad kilkunastoma innymi nominacjami dyplomatycznymi i sędziowskimi, m.in. byłego burmistrza Chicago Rahma Emmanuela na ambasadora w Japonii.

- Będę kontynuował promocję naszych wspólnych zobowiązań, by wspierać fundamentalne swobody i praworządność jako niezbędne dla demokracji i centralne dla relacji USA-Polska - mówił Mark Brzezinski podczas wysłuchania przed komisją spraw zagranicznych amerykańskiego Senatu na początku grudnia. - W szczególności, będę nadal podkreślał w kontaktach z polskimi władzami wagę bezstronnego sądownictwa, niezależnych mediów i poszanowania praw człowieka dla wszystkich, w tym osób LGBTQI+ i członków innych mniejszości - mówił dyplomata.

Reklama

Zapowiedział, że będzie bezpośrednio poruszał te tematy w kontaktach z polskim rządem, zwłaszcza sprawę wolności prasy.

- Przychodzę jako ambasador z bardzo jasnym przesłaniem: Ameryka jest za równością - zaznaczył.

"Wspólne wartości i gotowość do obrony"

Brzezinski podkreślił, że dobrze zna Polskę. - Mój ojciec nie mówił płynnie po angielsku przed 15 rokiem życia. W naszej rodzinie słowa "Niech żyje Polska" i "Jeszcze Polska nie zginęła" coś znaczyły: wspólne wartości i gotowość do ich obrony - powiedział.

Dodał, że zamierza działać na rzecz wzmacniania relacji obronnych z Polską, a także rozwoju Inicjatywy Trójmorza.

- Jeśli zostanę zatwierdzony, będę współpracował z Polską, by wspierać władze i naród pokojowej i całej Ukrainy, podobnie jak aspiracje narodu białoruskiego - podkreślił Brzeziński, dodając że liczy też na współpracę z Warszawą w promocji zielonej energetyki, w tym energetyki jądrowej.

Pytania o NATO i wartości

Podczas wysłuchania, zarówno szef komisji Demokrata Bob Menendez, jak i najwyższy rangą Republikanin Jim Risch zasygnalizowali, że oczekują od nowego ambasadora w Warszawie mocnego nacisku nie tylko na kwestię relacji obronnych, ale też wartości.

- Bycie sojusznikiem wymaga czegoś więcej niż tylko współpracy obronnej (...) Polski rząd zdaje się być zdeterminowany, by skonsolidować kontrolę nad wolnymi wcześniej mediami i ingerencję w największą inwestycję USA w Polsce - powiedział Risch, nawiązując do sprawy telewizji TVN, której właścicielem jest amerykański koncern Discovery. - Wartości mają znaczenie i mam pewność, że będzie pan mocno działał w tej sprawie - dodał.

- Pańskim zadaniem w Warszawie będzie wzywanie polskiego rządu do spełniania swoich zobowiązań jako sojusznika NATO, który wspiera niezależne sądownictwo, wolną prasę i prawa dla wszystkich obywateli - powiedział Menendez. Obaj podkreślili jednocześnie wsparcie dla Polski w obliczu "nieludzkich" i cynicznych działań reżimu Łukaszenki na wschodniej granicy i wkładu Polski w obronę NATO.

"Granice Polski muszą być bezpieczne"

W odpowiedzi na pytanie Menendeza, czy zobowiąże się do naciskania na polski rząd w kwestiach wartości demokratycznych, Brzeziński odpowiedział "absolutnie".

- Granice Polski muszą być bezpieczne, ale w Polsce powinno dojść też do odnowy demokratycznej - powiedział dyplomata. Podkreślił, że wolność mediów jest absolutnie podstawową wartością, ale zaznaczył, że powodem do optymizmu w tej kwestii jest zapowiedź weta ustawy medialnej przez prezydenta Dudę i "zamrożenie" prac nad projektem budzącym sprzeciw USA. Zapowiedział jednocześnie, że będzie uważnie przyglądać się działaniom KRRiT i Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Ocenił przy tym, że sytuacja jest "ironiczna", biorąc pod uwagę drogę, jaką przeszła Polska po obaleniu komunizmu, a także zbliżające się przewodnictwo Polski w OBWE.

- Nie da się przecenić faktu, że rola Polski jako sojusznika NATO i członka NATO oraz UE jest związana ze zobowiązaniami dotyczącymi wartości demokratycznych i demokratycznych praktyk - powiedział Brzezinski.

Kim jest Mark Brzezinski?

Mark Brzezinski to syn Zbigniewa Brzezińskiego, byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Cartera. Z wykształcenia jest prawnikiem i dyplomatą. Brzeziński pracował w administracji Baracka Obamy jako dyrektor wykonawczy Arktycznego Komitetu Sterującego Białego Domu i jako ambasador USA w Szwecji. Pracował także w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu w administracji Billa Clintona, najpierw jako dyrektor ds. Rosji i Eurazji, a później jako dyrektor ds. Bałkanów.

Brzezinski przebywał w Polsce jako stypendysta Fulbrighta i jest autorem pracy "Walka o konstytucjonalizm w Polsce". Za działalność na rzecz Polski został w 2009 r. odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje