Fenowy koniec tygodnia. Synoptycy nie mają dobrych wieści
Czekają nas wyjątkowo ciężkie godziny. Wichury prędko się nie skończą i potrwają również w nocy, a miejscami nawet do końca tygodnia. W Tatrach halny rozpędził się do 140 km/h. Wkrótce mocno powieje również na Wybrzeżu. Pogoda zacznie się poprawiać dopiero w okolicach weekendu.

Pogoda w czwartek zdecydowanie się pogarsza, jednak według specjalistów to jeszcze nie koniec. Wiatr fenowy w górach powieje również w nocy, zaś kolejnego dnia silne podmuchy pojawią się również w innych częściach kraju - twierdzi synoptyczka Grażyna Dąbrowska z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Jaka prognoza pogody jest najlepsza? Taka, która jest aktualizowana co 30 minut. Wypróbuj darmową aplikację Pogoda Interia. Zainstaluj z Google Play lub App Store
Pogoda mało przyjazna. W górach szaleje halny
Bardzo nieprzyjemne warunki panują w czwartek górach. Na Kasprowym Wierchu zanotowano podmuchy sięgające 140 km/h. Z tego powodu władze Tatrzańskiego Parku Narodowego odradzają wychodzenie w góry.
Halny może spowodować duże szkody w Tatrach, jednak mocno wieje również na terenach podgórskich oraz w Sudetach. Według prognoz IMGW podmuchy do około 80 km/h utrzymają się do wieczora, a wysoko w górach wciąż mogą być silniejsze.
Wiatr fenowy to taki, który wieje z gór w doliny. Jest ciepły i suchy, a jego gwałtowne podmuchy mogą powodować duże szkody. W Tatrach wiatrem fenowym jest właśnie halny.
IMGW: To będzie wietrzna noc
Jak prognozuje Grażyna Dąbrowska w nocy z czwartku na piątek silny wiatr utrzyma się w Tatrach. Tam wysoko w górach halny może osiągać około 110 km/h. Silnie wiać będzie również na terenach podgórskich i nad morzem: około 70 km/h. Podczas burz porywy mogą osiągać do 65 km/h.
Noc będzie nieprzyjemna nie tylko z powodu wichur, lecz również deszczu, który może się pojawić w całym kraju. Najmocniej będzie padać w Sudetach - około 10 mm.
Pogoda się nie poprawi
W piątek pogoda nie zachwyci. Od rana w wielu miejscach będzie przelotnie padać, a najwięcej deszczu można się spodziewać w Karpatach - do około 10 mm. Deszcze pojawią się głównie na południu i północy kraju. Nieco więcej przejaśnień możliwe będzie w centrum.
W górach, a także nad morzem możliwe będą burze.
Znowu mocniej powieje - tym razem przede wszystkim nad morzem. Tam podmuchy mogą osiągać prędkość dochodzącą do 70-80 km/h. Dość mocno powieje też w pozostałych częściach Polski: do około 55 km/h.
Kolejna noc znowu nie przyniesie poprawy, a najwięcej deszczu może spaść w Bieszczadach i Karpatach (do 20 mm). W reszcie kraju może jedynie lekko pokropić. W nocy z piątku na sobotę może też miejscami zagrzmieć.
Cały czas będą nam towarzyszyć silne podmuchy wiatru: wysoko w Sudetach osiągające do 110 km/h, a w Karpatach do około 90 km/h. Na zachodnim Wybrzeżu wiatr w porywach może osiągać do 75 km/h.
Weekend z powolnym uspokojeniem
W sobotę pogoda jeszcze będzie dawać się nam we znaki. Miejscami przelotnie popada, a najmocniej znowu w Karpatach: lokalnie do 20 mm. Silny wiatr utrzyma się na Pomorzu - tam możliwe będą porywy do 80 km/h.
W drugiej połowie weekendu aura zacznie się poprawiać, chociaż lokalnie wciąż może przelotnie padać. Wiatr osłabnie, choć na Wybrzeżu możliwe będą jeszcze podmuchy w okolicach 60 km/h.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!