Reklama

Reklama

Czy to już? Zmiana czasu coraz bliżej. Tej nocy pośpimy dłużej

Jak co roku w ostatnią niedzielę października nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. Dla wielu osób jest to dobra wiadomość, oznacza bowiem, że będziemy spać o godzinę dłużej. Znaczna część społeczeństwa jest jednak przeciwna tym zmianom i wolałaby na stałe pozostać przy czasie letnim. Dlaczego przestawiamy zegarki i jak długo jeszcze będziemy to robić?

Zmiana czasu następuje dwa razy do roku - wiosną oraz jesienią. Mimo że w Unii Europejskiej od lat trwa dyskusja na temat zasadności takiego działania, do dziś nie udało się wprowadzić przepisów mających na celu wycofanie jej. W przeszłości zmiana czasu miała na celu maksymalne wykorzystanie światła słonecznego, a co za tym idzie oszczędność energii elektrycznej. Dziś coraz więcej osób uważa, że jest to zbędne. 

Kiedy następuje zmiana czasu na zimowy?

Zgodnie z ustalonym harmonogramem, w całej Polsce przestawiamy zegarki na czas zimowy w ostatni weekend października, a dokładniej w niedzielę 30 października 2022 roku. Wskazówki cofamy z godziny 3 na 2 w nocy, a tym samym zyskujemy dodatkową godzinę snu.

Reklama

Obecnie zdecydowana większość urządzeń elektronicznych jest zaprogramowana tak, by aktualizować się samodzielnie, nie trzeba więc przestawiać ich ręcznie. 

Zmiana czasu 2022. Dlaczego przestawiamy zegarki?

Choć pomysł wprowadzenia dwóch różnych czasów po raz pierwszy pojawił się w Stanach Zjednoczonych jeszcze przed I wojną światową (pomysłodawcą był Benjamin Franklin), pionierem w tej dziedzinie okazały się Niemcy. Pierwsza zmiana czasu miała miejsce na terenie Niemiec i Austro-Węgier 30 kwietnia 1916 r. Nieco później podobną decyzję podjęła również Wielka Brytania.

W Polsce zegarki przestawiono po raz pierwszy w 1919 r., wtedy była to jednak zmiana jednorazowa. Decyzję o zmianie czasu na stałe w naszym kraju przyjęto natomiast o wiele lat później, w 1977 r. Od tego czasu następuje ona nieprzerwanie, dwa razy do roku. 

Początkowo zmiana czasu miała pomóc w walce z kryzysem energetycznym w okresie wojny. Następnie stwierdzono, że umożliwia ona maksymalne wykorzystanie światła dziennego w fabrykach i zakładach przemysłowych, a także w gospodarstwach domowych. 

Konsekwencje zmiany czasu

Od lat trwa dyskusja na temat zasadności zmiany czasu. Większość naszego społeczeństwa uważa, że lepiej byłoby na stałe pozostać przy czasie letnim. Zmiana czasu wiąże się nie tylko z rozstrojeniem naszego zegara biologicznego, ale również dużymi kosztami. Konieczność obsługi systemów informatycznych, dopasowania harmonogramu lotów, rozkładu jazdy kolei, autobusów oraz pracy całej branży transportowej liczy się w milionach euro. 

Jakiś czas temu  Włoskie Towarzystwo Medycyny Środowiskowej wyliczyło, że pozostawienie czasu letniego pozwoliłoby na oszczędność nawet 500 mln euro w skali roku i pozwoliło znacząco zmniejszyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery.

Wiele osób uskarża się na negatywne skutki zmiany czasu - czują się przemęczone, apatyczne, mają problemy ze snem i koncentracją. Co ciekawe, konsekwencje te częściej dotykają kobiet, niż mężczyzn. Wprowadzenie czasu zimowego powoduje również, że szybciej zapada zmrok.

Czy zmiana czasu zostanie wycofana?

O utrzymaniu na stałe czasu letniego mówi się już od kilku lat. Nad wycofaniem zmiany czasu Rada Europejska pracowała już w 2019 r. Zgodnie w ówczesnymi planami ostatni raz mieliśmy przestawiać zegarki właśnie w 2022 r. Brak konsekwentnych działań spowodował jednak, że pomysł ten nie wszedł w życie. Ministerstwo Rozwoju i Cyfryzacji poinformowało natomiast, że Komisja Europejska zaleca krajom członkowskim utrzymanie obecnego stanu rzeczy przynajmniej do 2026 r.

Oznacza to, że wycofanie zmiany czasu - jeśli w ogóle nastąpi - będzie miało miejsce nie wcześniej, niż za 5 lat. Obecnie czas letni i zimowy funkcjonuje w ponad 70 krajach na całym świecie.

Czytaj również:

Zmiana czasu 2022 - skutki dla zdrowia

Koniec ze zmianą czasu? Znamy decyzję

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy