Próba zablokowania ciężarówek z pomocą humanitarną? W sieci krąży nagranie
Palestyńskie media rozpowszechniają nagranie, na którym widać, jak skrajnie prawicowi izraelscy aktywiści blokują drogę przejazdu ciężarówek z pomocą humanitarną dla mieszkańców Strefy Gazy. "Zwolennicy takich działań twierdzą, że Hamas kradnie pomoc docierającą do Strefy Gazy, więc jej przepływ powinien zostać zablokowany" - opisuje Times of Israel. Tymczasem organizacja Lekarze bez Granic alarmuje, że sytuacja humanitarna na ogarniętym wojną palestyńskim terytorium jest "katastrofalna".

W skrócie
- Skrajnie prawicowi izraelscy aktywiści zablokowali drogę, próbując uniemożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej do Strefy Gazy - wynika z nagrania.
- Organizacja Lekarze bez Granic oraz ONZ alarmują o katastrofalnej w Strefie Gazy, gdzie tysiące ludzi cierpi z głodu.
- Ponad 100 organizacji humanitarnych oraz media wzywają do umożliwienia dostaw pomocy dla ludności cywilnej i natychmiastowego zawieszenia broni.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Palestyńskie media udostępniają w mediach społecznościowych wideo, na którym uchwycono moment blokowania przez skrajnie prawicowych izraelskich aktywistów drogi, którą kilka ciężarówek miało dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy.
Nagranie: Izraelscy aktywiści blokowali transport pomocy humanitarnej
Zwolennicy takich działań twierdzą, że palestyńska organizacja terrorystyczna Hamas - odpowiedzialna za atak na Izrael 7 października, po którym wybuchła wojna w Strefie Gazy - kradnie pomoc docierającą na te tereny. Według nich pomoc powinna zostać zablokowana, celem wywarcia presji na Hamas, aby ten uwolnił porwanych w 2023 r. zakładników.
Krytycy takich działań twierdzą natomiast, że blokowanie wsparcia jeszcze bardziej zaostrza kryzys humanitarny w Strefie Gazy - opisuje Times of Israel.
Według Caroline Willemen z organizacji Lekarze bez Granic (MSF) sytuacja humanitarna w Strefie Gazy jest katastrofalna. W rozmowie z flamandzkim nadawcą VRT podkreśliła, że coraz więcej osób ginie tam z głodu lub podczas prób zdobycia żywności. - To wybór między śmiercią z głodu a śmiercią od pocisków - przyznała.
Wojna w Strefie Gazy. Lekarze bez Granic biją na alarm ws. głodu
Willemen od miesiąca kieruje pomocą humanitarną w Strefie Gazy. Jej zespół odpowiada za funkcjonowanie polowej przychodni, szpitala i dystrybucję wody. - Cztery tygodnie temu nie wyobrażałam sobie, że może być jeszcze gorzej. A jednak dostęp do jedzenia praktycznie zanikł - relacjonuje.
MSF codziennie przyjmuje ponad 500 pacjentów, ale z powodu braku zasobów 200 z nich musi być odprawionych. - Mamy ponad 1100 osób w programie leczenia niedożywienia - głównie dzieci i kobiety w ciąży. Każdego dnia zgłasza się 25 nowych pacjentów - dodaje Willemen.
Według danych Światowego Programu Żywnościowego (WFP) jedna czwarta ludności Strefy Gazy, liczącej około 2 mln osób, doświadcza warunków "zbliżonych do głodu". Agencja ONZ zajmująca się palestyńskimi uchodźcami, UNRWA, alarmuje, że jedno na pięcioro dzieci jest poważnie niedożywione. Mimo to nie ogłoszono jeszcze formalnie stanu klęski głodu, ponieważ - jak wyjaśnia VRT - brakuje aktualnych danych z całego terytorium. Ostatnia analiza pochodzi z kwietnia.
Woda pitna dostarczana jest głównie cysternami. - Wysokie temperatury i brak paliwa do stacji uzdatniania wody dramatycznie pogarszają sytuację. Ludzie żyją w namiotach przy temperaturach sięgających 35 stopni Celsjusza. My dostarczamy 270 metrów sześciennych wody dziennie - to kropla w morzu potrzeb - mówi Willemen.
Wielu mieszkańców ginie przy punktach dystrybucji pomocy. - Syn jednej z naszych pracownic wrócił z pustymi rękami i musiał być wdzięczny, że przeżył. Jej szwagier zginął. Widzimy czasem ciężarówki z mąką ze Światowego Programu Żywnościowego (WFP), ale wokół nich ludzie są zabijani przez izraelską armię - podkreśla.
Ponad 100 organizacji podpisało list otwarty. Uderzają w Izrael
Ponad 100 organizacji humanitarnych, w tym Lekarze Bez Granic i Oxfam, podpisało list otwarty, oskarżający Izrael o świadome głodzenie ludności cywilnej, co stanowi zbrodnię wojenną, i wezwało do natychmiastowego zawieszenia broni oraz otwarcia korytarzy humanitarnych.
Wspólny apel w tej kwestii wystosowali również przedstawiciele czołowych mediów. "Jesteśmy rozpaczliwie zaniepokojeni losem naszych dziennikarzy w Strefie Gazy, którzy mają coraz większy problem, by wyżywić siebie i swoje rodziny" - zaalarmowały we wspólnym oświadczeniu redakcje AFP, AP, BBC News i Reuters. Największe agencje informacyjne świata zaapelowały do izraelskich władz o umożliwienie dostarczenia jedzenia dla ludności na ogarniętym wojną palestyńskim terytorium.









