Nagły zwrot po ataku Izraela. Biały Dom dementuje doniesienia
Stany Zjednoczone wiedziały wcześniej o planowanym przez Izrael ataku na przywódców Hamasu w Katarze - przekazał jeden z amerykańskich urzędników, cytowany przez AFP. Biały Dom oświadczył jednak, że prezydent USA Donald Trump "nie zgodził się" z decyzją Izraela o przeprowadzeniu ataku. Uderzenie potępili sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wiele państw, które stwierdziły, że był on "naruszeniem prawa międzynarodowego".

W skrócie
- Stany Zjednoczone zostały wcześniej poinformowane o izraelskim planie ataku na przywódców Hamasu w Katarze -przekazał jeden z amerykańskich urzędników.
- Biały Dom oświadczył, że prezydent USA Donald Trump "nie zgodził się" z decyzją Izraela o przeprowadzeniu ataku.
- Działanie Izraela zostało potępione przez ONZ. Głos zabrał również papież Leon XIV.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Prezydent USA Donald Trump nie zgodził się z decyzją Izraela o przeprowadzeniu ataku na Hamas w Katarze, sojuszniku Stanów Zjednoczonych - poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
"Jest niezadowolony z ataku w Katarze". Biały Dom o reakcji Donalda Trumpa
- Chociaż wyeliminowanie Hamasu było godnym celem, atak w stolicy Kataru, Dosze nie przyczynia się do realizacji celów Izraela ani Ameryki - mówiła dziennikarzom Leavitt, odczytując oświadczenie.
- Prezydent postrzega Katar jako silnego sojusznika i przyjaciela Stanów Zjednoczonych i jest bardzo niezadowolony z lokalizacji tego ataku - dodała rzeczniczka.
Wcześniej sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres mówił, że "poznajemy szczegóły izraelskiego ataku na Katar - kraju, który odgrywa bardzo pozytywną rolę w działaniach na rzecz zawieszenia broni i uwolnienia wszystkich zakładników".
- Potępiam to rażące naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Kataru - dodał sekretarz generalny ONZ.
Izraelski atak skomentował również papież Leon XIV. - Napływają do nas bardzo poważne wiadomości. Izrael zaatakował przywódców Hamasu w Katarze. Cała ta sytuacja jest bardzo poważna - stwierdził.
Państwa arabskie potępiają izraelski atak. "Terrorystyczna polityka"
Władze Kataru potwierdziły izraelski atak, który nazwały "tchórzliwym". Jak dodały, Izrael uderzył w domy mieszkalne należące do przywódców Hamasu.
Do ataku odniósł się również premier i książę koronny Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman, który odbył rozmowę telefoniczną z emirem Kataru. "Jego wysokość książę koronny zapewnia o solidarności z Katarem i potępia rażący atak Izraela na Katar, który jest działaniem przestępczym i jawnym złamaniem norm prawa międzynarodowego" - brzmi oświadczenie.
Swoją solidarność z Katarem wyraziła również Turcja. "Uderzenie w delegację negocjacyjną Hamasu podczas rozmów nad zawieszeniem broni pokazuje, że Izrael nie ma zamiaru osiągnąć pokoju, lecz raczej kontynuować wojnę. Ta sytuacja to jawny dowód, że Izrael przyjął ekspansjonistyczną i terrorystyczną politykę jako państwo" - napisało tureckie MSZ.
W podobnym tonie wypowiedziały się również władze Egiptu, które potępiły atak oraz określiły go jako "groźny precedens" i działanie "podważające wysiłki mające na celu deeskalację napięć w regionie". Działanie Izraela potępił również Iran.
Premier Izraela we wtorek wieczorem ocenił, że "znaczna część świata, szczególnie demokratyczne kraje zapomniały o ataku Hamasu w październiku 2023 roku". - Ja nie zapominam, Izrael nie zapomni - mówił.
Oświadczenie Netanjahu pojawiło się krótko po tym, jak działania Izraela potępiła m.in. Wielka Brytania.
Izraelski atak w Katarze. Celem przywódcy Hamasu
Izrael zaatakował cele w Katarze we wtorek po południu. W stolicy kraju - Dosze słychać było kilka eksplozji. Atak był wymierzony w domy przywódców Hamasu. Izraelskie władze wzięły pełną odpowiedzialność za akcję.
Jak przekazał jeden z członków Hamasu, cytowany przez telewizję Al-Jazeera, przywódcy palestyńskiej organizacji przeżyli izraelskie ataki. Zginął natomiast syn lidera Hamasu Chalila al-Hajja.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu i minister obrony Israel Kac poinformowali, że uderzenie było odwetem za zamach terrorystyczny, do którego doszło w poniedziałek w Jerozolimie. Dwóch członków Hamasu otworzyło ogień do pasażerów jednego z autobusów miejskich, zabijając sześć osób i raniąc ponad 20.
Źródła: Reuters, AFP












