Zamiast paczek z ganku ukradł sąsiadowi... cały ganek
Zjawisko tzw. "porch pirates" w Stanach Zjednoczonych stało się prawdziwą plagą. Złodzieje biorą na cel paczki, zostawione przed drzwiami domów, zanim odbierze je ich prawowity właściciel. Tym razem jeden z mieszkańców hrabstwa Coweta w Georgii posunął się o krok dalej. Ukradł sąsiadowi... cały ganek.

Do nietypowej kradzieży doszło w społeczności Arnco Mills w hrabstwie Coweta. Z ustaleń śledczych wynika, że Robin Swanger zignorował znaki "wstęp wzbroniony", przemknął obok ogrodzenia, a następnie wszedł na teren działki należącej do sąsiada.
Ukradł cały ganek
Stacja FOX5 Atlanta informuje, że Swanger wykorzystał moment, w którym właściciel działki przenosił swój dom. Na posesji został jedynie drewniany ganek o wymiarach 2,5 na 3 metry. Mężczyzna postanowił przygarnąć "bezpańską" konstrukcję.
- Niektórzy mogą wzruszyć ramionami i uznać, że przecież to nic takiego, ale wartość tego ganku przekraczała trzy tysiące dolarów. Nie można po prostu zabrać czyjejś własności - powiedział w rozmowie ze stacją policyjny śledczy Chris Stapler.
Ostatecznie Swanger odpowie nie tylko za kradzież, ale także za pobicie i przemoc domową - śledczy przekazali, że jeszcze przed wpłynięciem zgłoszenia od sąsiada był on osobą poszukiwaną.
Piraci na ganku. Ogromne straty
FOX5 zauważa, że użyty przy tej kradzieży termin "porch pirate" ("gankowy pirat" - red.) odnosi się zazwyczaj do osób, które kradną sprzed drzwi paczki pod nieuwagę ich prawowitych właścicieli. Ze statystyk dwutygodnika Forbes wynika, że Stany Zjednoczone mierzą się z prawdziwą plagą niepokojącego zjawiska - w 2022 r. 79 proc. Amerykanów padło ofiarą kradzieży w tej formie, a ponad połowa straciła więcej niż jedną paczkę.
Straty ze wszystkich "pirackich" kradzieży za poprzedni rok szacuje się na 19,5 milionów dolarów.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!