Reklama

Reklama

Słowacja: 73-latka chciała wskoczyć do jadącego pociągu. Wypadła z wagonu

Dwie starsze kobiety za wszelką cenę chciały wsiąść do pociągu, który odjeżdżał z dworca w słowackiej Trnawie. Mimo wielkiego ryzyka, jednej z nich udało się wskoczyć do wagonu. Towarzysząca jej 73-latka odbiła się jednak od schodów i wpadła pod rozpędzający się skład. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 21:45. Z dworca kolejowego w Trnawie odjeżdżał wówczas pociąg osobowy, do którego dobiegała pasażerka. Zdołała otworzyć drzwi i wejść do środka, chociaż wagony zdążyły ruszyć. 

Jej 73-letnia koleżanka chciała zacząć podróż koleją w podobny sposób - niemal rzucając się na schody. Seniorka odbiła się jednak od stopni i wpadła pod skład.

73-latka wpadła między pociąg a peron

Pierwsza z kobiet, widząc, że mogło dojść do tragedii, wyskoczyła z wagonu, który zdążył nabrać jeszcze większej prędkości. Jednocześnie na miejsce przybiegli inni pasażerowie oraz kolejarze. 

Ci pierwsi mogli jednak tylko przyglądać się zajściu i liczyć na to, że 73-latka nie znalazła się pod pędzącymi kołami. Alarm wszczął maszynista pociągu oczekującego na sąsiednim torze. 

Reklama

Szczęśliwie, staruszka trafiła do szczeliny między peronem a wagonami. Skład po chwili zatrzymał się, a seniorkę wyciągnięto na peron. Gdy na miejscu zjawiła się policja, 73-latka siedziała na ławce i była pod opieką innych podróżnych. Nie miała widocznych obrażeń, jednak na wszelki wypadek zbadał ją lekarz. 

Policja: Kobietom grozi po 500 euro mandatu

Nagranie ze zdarzenia udostępnili funkcjonariusze z Trnawy. Przekazali, że nieroztropna pasażerka oraz jej koleżanka mogą otrzymać do 500 euro mandatu. W ich sprawie trwa postępowanie. Być może konsekwencje wyciągnie także kolej, ponieważ zachowanie kobiet spowodowało półgodzinne opóźnienie pociągu. 

Słowacka policja przypomniała, aby pod żadnym pozorem nie wsiadać lub wysiadać z pociągu, który zdążył ruszyć ze stacji. 

"Bez względu na to, czy się spieszysz, zawsze czekaj, aż skład prawidłowo się zatrzyma. Nie chodzi tylko o to, że w innym przypadku łamiesz przepisy i możesz otrzymać grzywnę. Przede wszystkim takie zachowanie poważnie zagraża twojemu życiu" - przestrzegła w mediach społecznościowych.

Śmierć pod kołami pociągu, która wstrząsnęła Polakami. Tak zginął Zbigniew Cybulski

Śmierć pod kołami pociągu odjeżdżającego z dworca poniósł legendarny polski aktor - Zbigniew Cybulski. W 1967 roku na stacji Wrocław Główny chciał wskoczyć do rozpędzającego się składu "Odra", jednak - podobnie jak 73-latka ze Słowacji - wpadł w szczelinę między pociągiem a platformą dla pasażerów.

ZOBACZ TEŻ: Żył szybko, zginął tragicznie. Zbigniew Cybulski miał 39 lat

Cybulski nie miał tyle szczęścia, co seniorka. Został uderzony schodami następnego wagonu i zmarł godzinę później w szpitalu. Gdy przeanalizujemy jego filmografię okaże się, że aktor "przepowiedział" sposób, w jaki umrze. 

Przykładowo film "Salto" rozpoczyna się sceną, w której Cybulski wskakuje do pociągu, a kończy jego wyskoczeniem z wagonu. Podobnie czyni w obrazie "Pociąg", za co upomina go konduktor.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy