Rozróba w parlamencie. Rzucano przedmiotami i palono krzesła
Albańska opozycja zakłóciła poniedziałkowe obrady krajowego parlamentu. Powodem była decyzja sądu apelacyjnego, który podtrzymał wyrok skazujący jednego z polityków konserwatywnej PDSH. Parlamentarzyści zaczęli rzucać w siebie przedmiotami oraz podpalili krzesła przed budynkiem Zgromadzenia Albanii. Opozycjoniści wezwali również do protestów, które mają zablokować stolicę kraju, Tiranę.

Konserwatywna Demokratyczna Partia Albanii (PDSH), będąca w opozycji od 2013 roku, od dawna oskarża rządzącą, centrolewicową Socjalistyczną Partię Albanii (PS) o uzurpację wszelkiej władzy, łącznie z sądownictwem. Opozycja regularnie organizuje antyrządowe protesty i sprzeciwia się polityce partii premiera Ediego Ramy.
W piątek Sąd Apelacyjny w Tiranie podtrzymał wyrok sądu niższej instancji skazujący Ervina Salianjiego, członka PDSH, na karę roku więzienia. Oskarżenie dotyczyło zniesławienia byłego ministra spraw wewnętrznych. Salianji zaprzeczył jakimkolwiek nieprawidłowościom i określił proces mianem motywowanego politycznie.
Albania: Awantura na posiedzeniu krajowego parlamentu
W odpowiedzi na decyzję sądu albańscy opozycjoniści zakłócili przebieg poniedziałkowego posiedzenia parlamentu. Zrzucili mikrofony ze stołków, rzucali przedmiotami w przeciwników politycznych, a w pewnym momencie wynieśli krzesła przed budynek Zgromadzenia Albanii i je podpalili. Pożar szybko ugasili ochroniarze albańskiego parlamentu.
Minister ds. stosunków z parlamentem, Elisa Spiropali, z rządzącej Partii Socjalistycznej, stwierdziła, że paląc krzesła, posłowie Partii Demokratycznej okazali "brak szacunku dla obywateli". "Dzisiejsze podpalenie i ekstremalne akty przemocy wewnątrz budynku sprawiły, że Zgromadzenie stało się miejscem zbrodni, które będzie musiało zostać zbadane przez organy ścigania" - napisała na swojej stronie na Facebooku.
Wcześniej w tym miesiącu lider Partii Demokratycznej Sali Berisha, który od grudnia przebywa w areszcie domowym, został oskarżony o korupcję za działania, które podjął, gdy był premierem. On również zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom.
Partia opozycyjna zaapelowała o przeprowadzenie masowego protestu w stolicy, Tiranie, 7 października. Berisha zapowiedział, że będzie to początek walki opozycji o odzyskanie władzy. Na przyszły rok zaplanowano bowiem wybory parlamentarne.
Albania: Korupcja byłej władzy. Kraj obrał kurs na Zachód
Zarzuty korupcyjne dla byłych rządzących - a obecnie opozycjonistów - popierają kraje Zachodu. Sam Berisha, jak i członkowie jego rodziny, otrzymali zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, właśnie z powodu domniemanego udziału w korupcji. Polityk wielokrotnie tym oskarżeniom zaprzeczał, wskazując, że stoi za nimi premier Edi Rama. Nigdy nie przedstawił jednak dowodów na swoją niewinność.
Socjaliści mają 73 posłów w izbie liczącej 140 członków i z łatwością zatwierdzają niemal wszystkie projekty ustaw.
Albania w okresie postkomunistycznym zmagała się z korupcją, która utrudniała demokratyczny, gospodarczy i społeczny rozwój kraju. Obecnie jest to jedno z państw NATO negocjujące również członkostwo w Unii Europejskiej. Społeczeństwo albańskie jest z kolei jednym z najbardziej prozachodnich w Europie.
---
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!