Premier Indii o wojnie w Ukrainie. "Wielki ból i ciężkie skutki"

Sebastian Przybył

Oprac.: Sebastian Przybył

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
239
Udostępnij

- Ciemne chmury przymusu i konfrontacji rzucają swój cień w Indo-Pacyfiku. Stabilność regionu stała się jedną z centralnych obaw partnerstwa między New Delhi a Waszyngtonem - powiedział podczas wystąpienia w amerykańskim Kongresie premier Indii Narendra Modi. Przywódca robił aluzje do zagrożeń płynących z Chin oraz mówił o "wielkim bólu" jaki powoduje wojna w Ukrainie. - Tak jak mówiłem bezpośrednio i publicznie, to nie jest epoka wojny, ale dialogu i dyplomacji - mówił polityk, powtarzając swoje słowa z ubiegłorocznego spotkania z Władimirem Putinem.

Premier Indii Narendra Modi podczas przemówienia w Kongresie
Premier Indii Narendra Modi podczas przemówienia w KongresiePEDRO UGARTEAFP

- Dzielimy razem wizję wolnego, otwartego i inkluzywnego Indo-Pacyfiku, połączonego bezpiecznymi morzami, zdefiniowanego przez prawo międzynarodowe, wolnego od dominacji i zakorzenionego w ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej - red.) - powiedział premier Modi podczas drugiego już wystąpienia w amerykańskim Kongresie.

Oprócz aluzji do zagrożeń płynących z Chin, indyjski premier wskazywał też na skutki wojny w Ukrainie na państwa "globalnego Południa", w którym Indie uważają się za lidera.

USA. Narendra Modi: Wojna w Ukrainie to wielki ból regionu

- Za sprawą konfliktu ukraińskiego, wojna wróciła do Europy i powoduje wielki ból w regionie (...) Skutki są ciężkie. Państwa globalnego Południa zostały szczególnie dotknięte - powiedział i dodał, że światowy porządek jest oparty o pokojowe rozwiązywanie sporów i poszanowanie suwerenności i integralności terytorialnej.

- Tak jak mówiłem bezpośrednio i publicznie, to nie jest epoka wojny, ale dialogu i dyplomacji. Wszyscy musimy zrobić, co tylko możemy, by powstrzymać przelew krwi i ludzkie cierpienie - powiedział polityk, powtarzając swoje słowa z ubiegłorocznego spotkania z Władimirem Putinem.

Jego wypowiedź została wówczas zinterpretowana jako zawoalowana krytyka rosyjskiej inwazji, choć Indie - tradycyjny partner Rosji, uzależniony od rosyjskiego sprzętu wojskowego - dotąd nie potępiły bezpośrednio agresji.

Ciepłe przyjęcia premiera Indii w USA. "Partnerstwo na stulecie"

Mimo to, Modi został w Waszyngtonie przyjęty z wielkimi honorami, jako dopiero trzeci przywódca (po prezydentach Francji i Korei Płd. - red.) został przyjęty przez prezydenta Bidena w Białym Domu w ramach wizyty o randze państwowej.

W Kongresie przemówienie Modiego było przerywane skandowaniem jego nazwiska i owacjami na stojąco. W czwartek wieczorem wydano na jego cześć uroczystą kolację w Białym Domu z udziałem 400 gości.

Joe Biden i Narendra Modi podczas uroczystej kolacji w Białym DomuStefani Reynolds AFP

Jego wystąpienie w Kongresie zostało zbojkotowane przez dwie muzułmańskie kongresmenki Demokratów - Ilhan Omar i Rashidę Tlaib - w związku z zarzutami o prześladowanie muzułmańskiej mniejszości i autorytarne zapędy.

Administracja Bidena liczy, że Indie - które niedawno wyprzedziły Chiny i są obecnie najludniejszym krajem świata - będą jednym z kluczowych partnerów Waszyngtonu w erze rywalizacji z Pekinem. W czwartek przywódcy podpisali szereg umów, m.in. dotyczących współpracy wojskowej, transferu technologii wojskowych i inwestycji w półprzewodniki.

- Zgadzam się z prezydentem Bidenem, że to jest partnerstwo definiujące to stulecie. Jest takie, bo służy większemu celowi. Demokracja, demografia i przeznaczenie dają nam ten cel - ogłosił Modi.

***Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Kosiniak-Kamysz w "Gościu Wydarzeń": Nie ma powrotu do jednej listy
      Kosiniak-Kamysz w "Gościu Wydarzeń": Nie ma powrotu do jednej listyPolsat NewsPolsat News
      Przejdź na